TURNIEJ ZAKOPANE / SOSNOWIEC


OSTATNIE TURNIEJE

 

W  ostatnim czasie tyle się u nas dzieje, że nawet nie było czasu aby wspomnieć o sukcesach naszych podopiecznych. Nadrabiamy!

W niedzielę 14 października odbył się Międzynarodowy Turniej Judo w Zakopanem. Nasz klub w stolicy Tatr reprezentowało trzech zawodników - każdy wrócił z medalem, więc norma zrobiona w 100%. Poniżej wyniki:


2 miejsce: Franciszek Furtok

3 miejsca: Juliusz Żurawski, Oskar Błaszczyk.


Z relacji rodziców wiemy, że wszyscy walczyli bardzo mocno i odważnie. Franek odpadł dopiero w finale swojej kategorii. Julek z kolei stoczył mocny pojedynek z zawodnikiem z Wolbromia, który miał ogromne problemy w walce z naszym reprezentantem. Oczywiście Oskar nie przestaje zaskakiwać i walczy jak równy z równym nawet z przeciwnikami posiadającymi stopień 3 kyu. Gratulujemy wyników!

 

W ubiegłą niedzielę tj. 21 października odbył się kolejny turniej w Sosnowcu. Na zawody udało się 30 tyszan w naszych barwach. Jak to na Sosnowcu bywa, każdy kto walczył przywiózł do domu medal, poniżej wykaz osiągnięć:


1 miejsca (7 medali): Kajetan Wroński, Wiktoria Czerw, Kuba Lechowicz, Tymoteusz Kokot, Adam Michalik, Bartłomiej Krokosz, Iwo Krzciuk.

2 miejsca (9 medali): Maciej Chrostek, Kacper Paś, Antonina Wrońska, Magdalena Pichniarczyk, Kuba Bugajski, Franciszek Włodarczyk, Wojciech Drapiński, Karol Brzostek, Oskar Błaszczyk.

3 miejsca: (13 medali): Samuel Mazurkiewicz, Dominik Kozioł, Kamil Machul, Michał Korotusz, Maciej Korotusz, Fabian Springer, Wojciech Drapiński, Aleksander Celiński, Patryk Rudziński, Filip Luber, Aleksander Żurawski, Dawid Baka, Szymon Rzepka.

ZDANIEM TRENERA:

Na turnieju było kilka spektakularnych technik w wykonaniu naszych zawodników. Dla przykładu Bartek Krokosz w bardzo widowiskowy sposób pokonywał zawodników SMS Tychy - uczniów szkoły współpracującej z naszym klubem. Podobnie Kacper Paś. Jestem nieco zdzwiony postawą szkoły, że wystawia na zawody piłkarzy, którzy mają w planie zajęć 2h judo w tygodniu i praktycznie nie potrafią poruszać się po macie. Nie nam to oceniać, ponieważ nie prowadzimy już zajęć z piłkarzami (zrezygnowaliśmy z prowadzenia zajęć w SMS Tychy z powodu zbyt dużej liczby obowiązków). Bohaterką turnieju została dla mnie Maja Warchoł, o której już wspominaliśmy ostatnio. Maja stoczyła na turnieju 7 minutową walkę z przeciwniczką, z którą nie umiała wcześniej wygrać. Wysoka rywalka miała zdecydowaną przewagę fizyczną nad Majką, ale nasz zadzior nie lubi odpuszczać. Maja w dwóch dogrywkach ze łzami w oczach walczyła jak lwica, aby w ostatniej sekundzie drugiej dogrywki posłać rywalkę na plecy. To była naprawdę najmocniejsza i pełna emocji walka. Maja uległa jedynie czeskiej zadowniczce, zajmując ostatecznie drugie miejsce. Statystyka medalowa świadczy o tym, że ponad połowa naszych judoków walczyła na turnieju wygrywając ze wszystkimi przeciwnikami, lub ulegając po jednym pojedynku. Brązowe medale na sosnowieckich matach z reguły świadczą o przegranych walkach, lub jednym zwycięstwie. Nie zapominajmy jednak, że turnieje są częścią treningu i nasi zawodnicy nabierają doświadczenia także na bazie porażek. Bez tego żaden sportowiec nie wyciągnie nauki z popełnianych błędów. Przegrana jest równie ważna w procesie szkolenia jak zwycięstwo. Należy ją traktować jako naturalne zjawisko, dlatego gdy rozmawiacie z dziećmi, proszę wspierajcie ich z całych sił. Na każdego przyjdzie czas - uczmy dzieci przegrywać. Gdy zaakceptują porażkę, zaczną wygrywać :)


Pozdrawiam

Andrzej Borowiec