TURNIEJ WISŁA

 

POWOŁANIA NA TURNIEJ W WIŚLE

 

Już w najbliższą niedzielę w Wiśle odbędzie się turniej judo "Olimpijskie nadzieje". Na turniej trener powołuje następujące osoby:

 

1. Filip Rzewuski

2. Juliusz Żurawski

3. Franciszek Furtok

4. Kamil Burczyk

5. Samuel Mazurkiewicz

6. Marcel Fors

7. Karol Brzostek

8. Szymon Rzepka

 

Prosimy o potwierdzenie udziału w turnieju do dnia 24.05 (trening w środę). Wyjazd w dniu 28.05.17 o g. 7.00 spod stadionu miejskiego. W związku z zobowiązaniami zawodowymi trenera Andrzeja oraz studiami trenera Dawida tym razem o opiekę nad turniejem prosimy rodziców. Klub pokrywa koszty startowego.



WYNIKI PO SOSNOWCU

 

TEST FORMY W SOSNOWCU

 

To był kolejny test formy przed ostatnimi turniejami sezonu. Tym razem w nieco okrojonym składzie udaliśmy się na turniej do Sosnowca. Zeszły weekend stał pod znakiem komunii, w związku z czym sama frekwencja na zawodach była obniżona. Standardowo turniej sosnowiecki trakujemy jako bieżącą weryfikację umiejętności przed startami w ważniejszych turniejach. Tym razem na 11 zawodników zgarnęliśmy 12 medali - z czego tylko dwa brązowe, ale...

 

Wyniki po turnieju:

1 miejsca: Julia Biszczanik, Juliusz Żurawski, Franciszek Furtok, Julian Wróbel

2 miejsca: Karol Brzostek, Kamil Burczyk, Kamil Malarz, Marcel Fors, Samuel Mazurkiewicz, Michał Dyduch

3 miejsca: Julia Biszczanik, Bartosz Raczek.

 

Bardzo dobre walki stoczyli dziś nasi złoci medaliści. Julek Żurawski wygrał trzy kolejne pojedynki przed czasem, podobnie Franek Furtok. Co ciekawe, Franek w jednym pojedynku stanął naprzeciw Pawła Chodora - dawnego kolegi klubowego, który niestety opuścił nasz klub na korzyść klubu uczniowskiego. Franek nie dał Pawłowi żadnych szans i po zastosowaniu podcięcia de-ashi barai, posłał go na czyste plecy. Julia Biszczanik standardowo w swojej kategorii wagowej (-46 kg) nie miała przeciwniczek. Jak zwykle przepisaliśmy ją do cięższej kategorii - następna była dopiero -53 kg. Julia już wcześniej walczyła w kat. Open i wygrywała z dziewczynami cięższymi nawet o 15 kg (!). Tym razem było podobnie. Julia dosłownie wbiła w matę dwie ciężkie rywalki. Co ciekawe Julia wykazała się ogromną siłą, co bardzo dobrze rokuje na przyszłość. Julia tego dnia walczyła również w kategorii starszych dziewczyn (2005-06) w tej samej kategorii wagowej (-46 kg). To było naprawdę duże wyzwanie ponieważ 12-letnie przeciwniczki były zdecydowanie trudnieszymi rywalkami. W pierwszej walce Julia dzielnie walczyła, wykonała technikę ocenioną na waza-ari. Przeciwniczka nie pozostała jej dłużna i po regulaminowym czasie na tablicy widniał remis. W dogrywce rywalka zdołała rzucić Julię i wygrała. W drugiej walce Julia niefortunnie stanęła na nodze podczas obrony przed atakiem i naciągnęła kostkę. W wyniku kontuzji została wycofana z walki. Niemniej jednak Julia pokazała ogromne serce do walki walcząc z cięższymi i później starszymi rywalkami. Tego dnia zdobyła bardzo duże doświadczenie. Dużym zaskoczeniem okazał się Julian Wróbel, który wywalczył swój pierwszy złoty medal. Będziemy się przyglądać jego postępom.

 

Wśród pozostałych zawodników na wyróżnienie zasługuje Kamil Burczyk, który w jednym ze swoich pojedynków w znakomitym stylu wskoczył przeciwnikowi z seoi-nage z kolan. Rzut oceniony oczywiście na ippon zrobił duże wrażenie widowni. Pozostali również pokazali się z dobrej strony. Wszystkim gratulujemy wyników. Za dwa tygodnie wybrani zawodnicy wezmą udział w turnieju "Nadziei olimpijskich" we Wiśle - Hotel Gołębiewski. Wkrótce opublikujemy powołania na ten turniej.


 

ZDANIEM TRENERA

- Na największe słowa uznania należą się oczywiście dla naszej Juleczki, która systematycznie powiększa swój arsenał a siłą nie dorównują jej nawet cięższe dziewczyny. Julia nie dość że wygrała w cięższą kategorii wagową, to walczyła na równi ze starszymi o dwa lata przeciwniczkami. Wielu starszych zawodników podejmuje takie wyzwania. Julia za 2,5 roku dołączy do kategorii młodziczek i wtedy z pewnością będzie walczyć o medal mistrzostw Polski. Jestem tego pewien. Jak dotychczas, ani na Śląsku, ani na opolszczyźnie nie spotkała lepszej od siebie. Jej udział w kadrze to tylko kwestia czasu. Pozostali walczyli bardzo dobrze, jednak z uwagi na niską frekwencję nie mogli stoczyć większej ilości pojedynków. Takie są uroki turnieju w Sosnowcu. Zabrakło kilku naszych zawodników, którzy mieli w tym czasie komunie św. Przed nami jeszcze dwa turnieje - pierwszy 28 maja we Wiśle oraz 11 czerwca w Radzionkowie na Śląskiej Lidze Judo. Po tym turnieju czekają nas egzaminy na starsze stopnie oraz promocje do starszych grup. W wakacje oczywiście odbędzie się kolejne zgrupowanie kadry wojewódzkiej, na który pojedzie jeszcze większy skład niż dotychczas. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Śledźcie stronę - w wakacje czeka Was wiele niespodzianek.


WARSZTATY PSYCHOLOGICZNE

 

WARSZTATY PSYCHOLOGICZNE

 

Informujemy, iż bazując na otrzymanych od Państwa ankietach pierwsze warsztaty psychologiczne odbędą się TYLKO w jednym terminie 3 CZERWCA (sobota) w godzinach 10.00-13.00. Zajęcia przeprowadzone będą w sali konferencyjnej w ZS 6 (technikum samochodowe) ul. Piłsudskiego 10. Warszaty przeznaczone będą tylko i wyłącznie dla rodziców naszych zawodników. Liczba miejsc ograniczona została do 15 osób w związku z powyższym prosimy o zgłaszanie uczestnictwa u trenerów lub drogą mailową. Z góry dziękujemy i zapraszamy do wzięcia udziału.

 

Koszt uczestnictwa w warsztatach to 30 złotych od osoby. Zgłoszenia prosimy przesyłać na e-mail:

gwardia.tychy@gmail.com


RUNMAGEDDON

 

RUNMAGEDDON WROCŁAW

 

Z przyjemnością informujemy, iż trzech naszych reprezentantów w ubiegłą sobotę (13.05) wzięło udział w biegu z przeszkodami RUNMAGEDDON we Wrocławiu. Bartek, Krzysiek i Michał (patrz zdjęcie od lewej) regularnie trenują w naszych klubie od września ubiegłego roku, uczęszczając na treningi funkcjonalne CRS (CROSS). Chłopaki podjęli wyzwanie przebiegnięcia 6 oraz 12 kilometrów gdzie po drodze mieli do pokonania szereg różnych przeszkód. Oczywiście z taką formą dali radę! Serdecznie gratulujemy postawy i życzymy dalszych sukcesów!

 



ZGRUPOWANIE KADRY

 

ZGRUPOWANIE SZKOLENIOWE - ŻYWIEC 2017

 

Informujemy, iż podobnie do poprzednich lat proponujemy Wam udział dzieci w zgrupowaniu szkoleniowym kadry wojewódzkiej, które odbędzie się w dniach 14.08 – 27.08.2017. Zgrupowanie to przynosi wymierne efekty w szkoleniu zawodników. Dwutygodniowy obóz (2-3 treningi dziennie) można porównać do 3 m-cy regularnego treningu. Nasi zawodnicy systematycznie biorą udział w zgrupowaniach ŚZ Judo w coraz większym gronie.

W zgrupowaniu mogą uczestniczyć zawodnicy z roczników 2003-2006 (2007 pod warunkiem zgody Śląskiego Związku Judo - o co poprosimy). Rekomendujemy udział w zgrupowaniu następujących zawodników:

 

1. Kacper Wróbel (2000)

2. Daniel Czerw (1999)

3. Łukasz Błaszczyk (2003)

4. Filip Rzewuski (2005)

5. Kamil Malarz (2005)

6. Kamil Burczyk (2005)

7. Samuel Mazurkiewicz (2005)

8. Juliusz Żurawski (2006)

9. Julia Biszczanik (2007)

10. Franciszek Furtok (2007)

11. Jakub Prędki (2007)

Koszt pobytu na zgrupowaniu 13 dni x 60 zł = 780 zł

 

Prosimy o przelanie w/w kwoty na dotychczasowe konto do dnia 10.06.17. Opłata do ŚZ Judo wymagana jest do dnia 30.06.17.


Przyjazd 14.08.2017 – do godziny 18.00.

Zakończenie zgrupowania w dniu 27.08.2017 po obiedzie (g. 13.00).


TERMINARZ NA MAJ

 

TERMINARZ NA MAJ

 

Poniżej terminy majowych turniejów:

 

13.05 Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików - Bytom (roczniki 2003-2004).

14.05 Turniej judo - Sosnowiec. Start całego składu (możliwe, że damy szansę startu wybranym osobom z grupy KIDS 2).

28.05 Turniej judo "Olimpijskie nadzieje" Wisła hotel Gołębiewski (roczniki 2005-2008). Start wg powołań (wkrótce lista zawodników) Komunikat

 

W czerwcu najprawdopodobniej udamy się na turniej Śląskiej Ligi Judo, który odbędzie się w dniu 11.06 w Radzionkowie. Więcej info TUTAJ.

BIULETYN

 

BIULETYN

 

1) WAŻNE! Informujemy, iż w dniach 1-3 maja treningi nie odbędą się. Po weekendzie majowym spotykamy się w klubie w czwartek 4 maja. Wszystkie pozostałe treningi odbywają się zgodnie z planem.

 

2) W dniu 1 maja nasz zawodnik Kacper Wróbel wyjeżdża wraz z kadrą wojewódzką na camp do Gorzowa Wielkopolskiego - poprzedzający Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży (Mistrzostwa Polski). Kacper jest pierwszym tyszaninem, który od ponad 10 lat zakwalifikował się na ten turniej. Trzymajcie kciuki za jego występ. Tuniej odbędzie się w dniach 5-6 maja.

 

3) W dniach 29.04-2.05 w Serbii (Nowy Sad) odbywać się będą Mistrzostwa Europy w zapasach. Na start w tym prestiżowym turnieju został powołany nasz trener Andrzej Borowiec, jednak z powodów rodzinnych, tym razem nie może wystartować. W zastępstwie na turniej uda się dwoje zawodników z zaprzyjaźnionego klubu z Bytomia. Najbliższe starty trenera Andrzeja to naprawdopodobniej Mistrzostwa Europy w ju-jitsu (kat. Masters) - czerwiec, następnie World Games (Olimpiada Sportów Nieolimpijskich) we Wrocławiu - lipiec, oraz Mistrzostwa Świata w zapasach w Almatach (Kazachstan) - sierpień.

 

4) Oficjalnie K.S. "Gwardia" Tychy został zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym w dniu 30.03.17. Rejestracja klubu została także ogłoszona w Rejestrze Przedsiębiorców i wkrótce planowane jest rozpoczęcie działalności gospodarczej związanej z celami statutowymi. W dziale DOKUMENTY jest już dostępny STATUT klubu (tekst jednolity prawomocny). Prosimy się z nim zapoznać. Do końca czerwca będziemy rozliczać klub w przynależności pod K.S. "Gwardia" Bielsko-Biała, po czym przez wakacje zostaną zatwierdzone nowe wzory umów dla członków klubu oraz uczestników zajęć (nowość! dot. treningów Cross). Dodatkowo przedstawimy Wam nowy nr konta, na który będzie można przelewać składki członkowskie. Począwszy od września składki będziemy przyjmować wyłącznie na podane później konto bankowe.

 

5) Wkrótce podamy bliższe informacje dotyczące zgrupowania szkoleniowego w wakacje 2017. Z ustaleń z prezesem Śląskiego Związku Judo wynika, iż z naszego klubu będą mogli dołączyć zawodnicy z rocznika 2007 z długim stażem szkoleniowym (Franek, Julka) oraz starsi. Niestety pozostali zawodnicy z młodszego pokolenia, będą musieli poczekać jeszcze jeden rok.

 

6) Warsztaty psychologiczne - istnieje możliwość, iż w dniu 20 maja warsztaty zostaną przesunięte na inną datę - możliwe, że na 27 maja. O wszelkich zmianach poniformujemy Państwa odrębnym newsem.

 

7) Mamy już ustaloną datę pierwszego pokazu wakacyjnego, którym rozpoczniemy okres rekrutacji na wrześniowe zajęcia. Informujemy Was wszystkich, że rekrutacja będzie się odbywać do końca miesiąca sierpnia, lub do zajęcia wszystkich wolnych miejsc. Uczulamy, że z uwagi na rosnące zainteresowanie naszymi treningami, o przyjęciu do klubu decydować będzie data zgłoszenia (informacje dla znajomych).

 

8) Na koniec sezonu wiosennego pragniemy zorganizować konsultacje klubowe wraz z rodzicami wszystkich dzieci, dotyczące pewnych kwestii związanych z przyszłością klubu i szkolenia. Tego typu konsultacje chcemy wprowadzić w harmonogram naszego szkolenia (dwa razy w roku) podobnie jak warsztaty psychologiczne. Na konsultacjach poruszane będa najważniejsze aspekty życia klubu oraz kierunki dalszego rozwoju.

 

ŻYCZYMY UDANEGO WEEKENDU!



GWARDZIAKI W NATARCIU

 

GWARDZIAKI W NATARCIU

 

Zapraszamy do obejrzenia walk Filipa Rzewuskiego (-55 kg) z bytomskiego turnieju. Filip to aktualnie najlepszy zawodnik młodego pokolenia judoków Gwardii. Filip w półrocznym podsumowaniu wygrał większość turniejów judo (po raz drugi zdobył złoty medal w turniejach OMB 2017). Jest najbardziej dojrzałym i doświadczonym judoką z grupy sportowej Junior i naszą nadzieją na medal mistrzostw Polski młodzików 2018 . Poniżej film z ostatniego turnieju OM Bytom 9.04.17 na którym odesłał z kwitkiem wszystkich rywali (z czego większość z "Czarnych" Bytom).

 




ZGRUPOWANIE KADRY

 

ZGRUPOWANIE KADRY - ZAKOPANE 11-14.04

 

Kacper Wróbel przez trzy dni szlifował formę przed mistrzostwami Polski juniorów młodszych (OOM), które odbędą się już za trzy tygodnie w Gorzowie Wlkp. W trakcie obozu nasz zawodnik miał treningi z kadrą narodową seniorów przygotowującą się do Mistrzostw Europy w Warszawie (22-23.04). Przy okazji Kacper mógł spotkać takie legendy judo jak Paweł Nastula - który pomaga kadrze w przygotowaniach do ME. Trzymajcie kciuki za formę Kacpra. Mistrzostwa Polski już wkrótce.

 



KOMPLET MEDALI PO WEEKENDZIE

 

KOMPLET MEDALI PO WEEKENDZIE

 

Trwa dobra passa startowa zawodników naszego klubu. Po brązowym medalu eliminacji do MP Judo i kwalifikacji na ten turniej naszego juniora - Kacpra Wróbla - przyszła pora na drugi start miesiąca naszych młodszych judoków. Młodzi zawodnicy reprezentowali klub na dwóch turniejach - w Bytomiu oraz Sosnowcu. 

 

Wpierw turniej dla wymagających. Bytom, bo o tym turnieju mowa, to zawody na których zawodnicy walczą o medale, bez względu na liczbę zgłoszonych (w danej kategorii wagowej). Otwarte Mistrzostwa Bytomia dzielą się na cztery rundy, na których zawodnicy zbierają punkty do rankingu całorocznego (tylko 10 osób). Przypominamy, że za ubiegły rok laureatami z naszego klubu są Julia Biszczanik oraz Juliusz Żurawski. W ubiegłą niedzielę 9 kwietnia odbyła się druga runda turnieju. Nasz klub reprezentowało ośmiu zawodników. Miło nam poinformować, że wszyscy wrócili z niego z medalami:

 

1 miejsca: Filip Rzewuski, Julia Biszczanik, Juliusz Żurawski

2 miejsca: Karol Brzostek, Kamil Burczyk

3 miejsca: Marcel Fors, Samuel Mazurkiewicz, Franciszek Furtok.

 

RELACJA Z TURNIEJU

Bez zaskoczenia okazał się start Filipa oraz Julki, którzy ponownie nie dali żadnych szans swoim rywalom. Filip efentownymi rzutami pokonał przed czasem czterech kolejnych przeciwników (większość Cz. Bytom). Julka ponownie nie miała zawodniczek w swojej kategorii wagowej, więc standardowo przepisaliśmy ją do cięższej kategorii gdzie bez problemu sobie poradziła ze zwycięstwem. Najbardziej cieszyło jednak zwycięstwo Jullka Żurawskiego, który od początku roku przechodził przez pewien kryzys startów. Zmiana nastawienia oraz technik stosowanych Julka ponownie dodała mu energii i zaprowadziła go na sam szczyt w swojej kategorii. Znakomicie spisali się także Karol Brzostek oraz Kamil Burczyk, którzy dobrnęli aż do finałów swojej kategorii. Zarówno Karol, jak i Kamil nie poradzili sobie jednak w pojedynkach finałowych i musieli zadowolić się dobrymi srebrami. Oboje jednak bardzo ładnie rzucali w eliminacjach i półfinałach. Znakomicie walczyli również brązowi medaliści. Najwięcej walk stoczył Franek Furtok, który po wygraniu ćwiartki w półfinale spotkał S. Tęczę (LKS Simoradz) z którym walczył na równi w regulaminowym czasie oraz dogrywce. Po zakończeniu bezpunktowego pojedynku sędzia wskazał jednak na zwycięstwo rywala. Zaskakujący start zanotował Samuel Mazurkiewicz, który pokazał serce do walki w kat. +65 kg. Zasadniczo Samuel zdecydowanie przegrał tylko jeden pojedynek, jednak w pozostałych rzucał przeciwnikami jak nakręcony. Tylko w jednej walce prowadząc 2:0 popełnił błąd po własnym rzucie nie zachował czujności i dał się złapać w trzymanie. Dobry start zaliczył Marcel Fors, który wygrał dwa z czterech pojedynków.

 

Do Sosnowca udała się trójka początkujących zawodników: Julian Wróbel, Kamil Machul oraz Bartosz Raczek. Wszyscy spisali się na medal, srebrny medal :) a więc ze Sosnowca do Tychów wróciły trzy srebra. Przed nami 3 tygodnie odpoczynku od startów, w tym tygodniowa przerwa świąteczna od treningów (sprawdzajcie info dot. grafiku okołoświątecznego).

 

2 miejsca: Julian Wróbel, Kamil Machul oraz Bartosz Raczek.


 


 

ZDANIEM TRENERA

- Za nami znakomity weekend. Wpierw Kacper zakwalifikował się na turniej MP w Judo jako pierwszy tyszanin od wielu lat, a teraz młodzież przynosi nam dumę. Do Bytomia zabraliśmy ósemkę zawodników i wszyscy zdobyli medale. Zabrakło mi tylko Kuby Prędkiego, który z pewnością zdobyłby kolejny medal. Niestety kontuzja w klubie akrobatyki wykluczyła go na miesiąc od treningów judo. Turniej bytomski zaliczam do bardziej wymagających zawodów, ponieważ organizatorzy nie rozdają tu medali każdemu. Zawodnicy muszą sobie wywalczyć, a to dla nich niesie większe korzyści w długofalowym treningu. Oczywiście takie turnieje jak w Sosnowcu również są potrzebne. Bardziej doświadczeni judocy mogą tam sprawdzić formę, a jednocześnie początkujacy nawet po porażkach otrzymują pocieszające medale z brązowego kruszcu.

Walki faworytów oczywiście cieszą jak zwykle, jednak najbardziej cieszą mnie zwycięstwa zawodników, którzy przełamują pewne bariery i ograniczenia. Tak się właśnie stało dziś z Julkiem, który borykał się z kryzysem startów. Wiele turniejów przegrał, co przyczyniło się do zmiany naszego nastawienia w jego szkoleniu. Dodatkowo wywróciliśmy jego styl walki do góry nogami i zmieniliśmy techniki stosowane (trwało to 3 m-ce). Dziś nastąpił przełom, a Julek przegonił prześladujące go "demony" - mam nadzieję, że na dobre. Uśmiech dziecka po takiej terapii jest najcenniejszą nagrodą dla trenera. W nagrodę dziś dodatkowo otrzymałem z rąk Julka prezent na Wielkanoc. Wkrótce podzielę się nim na Facebooku. Z pozostałych zawodników wyróżnić także chciałem naszego ciężkiego - Samuela - który nie startował od początku szkolenia (trenuje 5 lat). W końcu postanowiliśmy zacząć go wystawiać w zeszłym roku i dziś jestem ciężko zaskoczony (pozytywnie), jaką wolę walki okazuje z turnieju na turniej. Kto wie, może jeszcze nas solidnie zaskoczy. Już za rok wraz z Filipem, Kamilem Burczykiem i Kamilem Malarzem zasili szeregi młodzików. W tej kategorii rozgrywane są już mistrzostwa Polski. Poczekamy, a może się doczekamy młodego mistrza kraju wśród tej czwórki. Trzymajcie kciuki, bo rośniemy w siłę!


KIERUNEK MP JUDO

 

KIERUNEK: MISTRZOSTWA POLSKI JUDO

 

Mamy to! Kacper Wróbel po trzech turniejach zdobył kwalifikację do mistrzostw Polski juniorów młodszych (Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży). W dniu dzisiejszym (sobota 8.04) w Bytomiu odbyła się druga runda eliminacji makroregionu (4 województwa) przed turniejem MP. Nasz zawodnik ponownie stanął na najniższym stopniu podium (poprzednio na I eliminacji) i tym samym uzyskał prawo startu w mistrzostwach Polski. Kacper poza kwalifikacją uzyskał także powołanie na zgrupowanie kadry Śląska w Zakopanem, które odbędzie się w dniach 11-14 kwietnia. Kadra będzie trenować na trzydniowym campie w Centralnym Ośrodku Szkoleń, gdzie aktualnie przebywa kadra narodowa Polski seniorów. Liczymy, że Kacper zdobędzie tam nowe doświadczenia.

 

Jest to dla nasz duże osiągnięcie, ponieważ po zaledwie 5 latach działalności mamy pierwszego reprezentanta klubu na mistrzostwa Polski w judo. Sama kwalifikacja jest sukcesem, ponieważ zawodnicy muszą walczyć nie tylko miejsca medalowe, lecz także o limity na ten turniej. Krótko mówiąc zawodnicy muszą walczyć o jak najwięcej punktów. Mistrzostwa Polski odbędą się w dniach 5-6 maja w Gorzowie Wielkopolskim. Trzymajcie kciuki!
 

ZDANIEM TRENERA:

- Bardzo się cieszę z tej kwalifikacji. Kacper jest pierwszym zawodnikiem tyskiej Gwardii, który zakwalifikował się na turniej MP od blisko 15 lat. My potrzebowaliśmy trzech lat pracy nad jego formą, aby dojść do tego punktu. Mam nadzieję, że to dopiero początek i w końcu doczekamy się pierwszego mistrza Polski w judo. Jeśli nie uda się to w tym roku to w następnych napewno. Kacper systematycznie zdobywa nowe doświadczenia, do których teraz dojdą zgrupowania kadry wojewódzkiej. Z całą pewnością Kacper ma jeszcze wiele do nauki, jednak jestem dobrej myśli. Teraz najważniesze to mocno przetrenować kwiecień i przygotować się do mistrzostw jak najmocniej to możliwe. Czeka nas wiele pracy. Pozdrawiam.


MOTYWACJA W SPORCIE

 

 

MOTYWACJA DZIECI W SPORCIE


Drodzy Rodzice! Nasz klub nawiązał współpracę z zespołem psychologów sportu. Już wkrótce podamy szczegóły dotyczące planowanych warsztatów psychologicznych oraz samej współpracy. Wychodząc naprzeciw wymaganiom jakie rzuca nam sport, postanowiliśmy wprowadzić w system naszego szkolenia opiekę psychologów sportowych dla naszych zawodników. Szkolenia będą także dedykowane dla samych rodziców, którzy powinni czynnie wspierać swoje pociechy w dążeniu do sukcesu. Przed warsztatami pragniemy Was wprowadzić w zagadnienia, które będą omawiane na wiosennej rundzie warsztatów. Najprawdopodobniej pierwszym tematem zajęć będzie motywacja dzieci w sporcie. W związku z powyższym prosimy o przeczytanie poniższego artykułu, który przybliży Wam najważniejsze sprawy.

 

ARTYKUŁ

Dziecko, które podejmuje się aktywności fizycznej i zaczyna budować swój świat wokół sportu, potrzebuje dużej dawki wsparcia od swojego otoczenia. Najważniejszymi osobami są dla niego rodzice oraz trenerzy/instruktorzy, którzy w różnych powierzonych im rolach towarzyszą dzieciom w aktywności fizycznej, a potem w sporcie. 

Jednym z największych wyzwań, z jakim przychodzi się zmagać jest utrzymanie motywacji do trenowania. Czasem może się wydawać, że wystarczy dobrze ułożony trening, kilka słów motywacji np. „super i ekstra” i dziecko będzie przez wiele lat uczestniczyło w treningach. Zapomina się o tym, że wymagają one dużego poświęcenia czasowego, fizycznego, ale też społecznego (idę na trening zamiast spędzać czas z kolegami na podwórku). Okazuje się jednak, że do utrzymania i wzbudzania motywacji oraz budowania zaangażowania opartego na pasji, potrzeba znacznie więcej. I tu mamy cały szereg działań wspierających dziecko od strony psychologicznej. Wy, jako rodzice, możecie zrobić znacznie więcej niż zawieźć dziecko na trening i potem je odebrać. Możecie wspólnie z dzieckiem rozmawiać o jego pasji, potrzebach oraz marzeniach i może się to odbywać w zwyczajnym codziennym działaniu. 

 

Dziecko, a następnie nastolatek mający wsparcie od swoich rodziców i trenerów, nie boi się mówić o swoich obawach, uczuciach i lękach związanych z rywalizacją sportową. Dzięki temu uczy się samego siebie, reakcji na swoje emocje oraz zachowań, które mogą wspierać np. jego karierę sportową.

 

Poniżej dla Was 13 zasad wspierającego rodzica:

 

1. Pomóż dziecku zrozumieć, że im lepszy przeciwnik, tym większa szansa na jego rozwój.

Ucz dziecko, że dzięki przeciwnikowi i możliwości konfrontacji z nim, może się rozwijać, uczyć się nowych technik i zagrań. Nie przypadkowo zawodnicy judo kłaniają się sobie przed walką. Okazują w ten sposób szacunek dla przeciwnika i wdzięczność, że walcząc z nim mogą wzrastać i uczyć się nowych rzeczy. 

 

2. Zachęcaj dziecko do konkurowania ze sobą.

Ucz dziecko definiować swój rozwój nie tylko przez pryzmat wyniku. Pokazuj mu, że np. dzięki turniejom sportowym nabiera doświadczenia. Ucz go, że sport to również nauka i rozwijanie samego siebie. W judo nie ma przegranych walk - są nowe doświadczenia.

 

3. Nie definiuj sukcesu i porażki w kategorii: wygrany – przegrany.

Zadawaj dziecku pytania, co znaczą dla niego przegrane zawody, jakie wyciąga z tego wnioski i co następnym razem chciałby zrobić lepiej?  W ten sposób dziecko rozwija się i buduje strategie radzenia sobie z porażką. Tak samo jest z wygraną – zapytaj, co mu się najbardziej podobało, z czego jest zadowolony, co jeszcze może poprawić? W ten sposób młody człowiek nie uczy się, że jest tylko wygrany i przegrany, ale uczy się, że trening i zawody to praca, którą ciągle może doskonalić.

 

4. Wspieraj dziecko, ale nie zastępuj trenera.

Pamiętaj, że dziecko buduje swój świat w oparciu o autorytety. Kiedy musi dokonać wyboru, kto jest lepszym trenerem – prawdziwy trener czy rodzic, stawiasz go w bardzo niekomfortowej sytuacji. Nie krytykuj trenera swojego dziecka przy nim samym. Takie postępowanie doprowadzi do braku motywacji dziecka, ponieważ będzie musiało wybierać, kto ma rację i jak ma się zachowywać. Bądź rodzicem, który ćwiczy z dzieckiem elementy wprowadzane przez trenera. Wspieraj proces treningowy (pomóż przy rozkładaniu/składaniu maty), tym samym pokażesz dziecku, że masz szacunek do trenera, ale też wspierasz jego samego w treningu.

 

5. Pomóż swojemu dziecku trenować z radością.

Szukaj z dzieckiem radości w sporcie, pytaj go, co najbardziej lubi z elementów treningu, idźcie razem na ulubiony mecz, czy oglądnijcie go w TV. Pokazuj mu różne inne oblicza sportu, w ten sposób wzbudzisz w nim pasję i radość.

 

6. Twoje dziecko musi mieć swoją własną motywację do bycia w sporcie, wówczas będzie bardziej skuteczne.

Rodzic nie może chcieć bardziej trenować niż jego dziecko. Rozmawiaj ze swoim dzieckiem o treningach i zawodach, pytaj go o pomysły na trenowania i to, co chciałby robić z Tobą w wolnym czasie. Zobaczysz wówczas, czy dziecko samo inicjuje wyjście na treningi (zawody) i czy jest to jego naturalnym wyborem.

 

7. Miłość/szacunek do dziecka powinna być bezwarunkowa, nie powinna zależeć tylko od jego wyników sportowych.

Dziecko potrzebuje miłości bezwarunkowej. Nie okazuj nigdy irytacji z powodu przegranego turnieju czy słabego treningu. Rozmawiaj z dzieckiem o rezultatach i jego odczuciach. Jeśli dziecko zauważy, że jego słabsza dyspozycja wpływa na Twoją negatywną ocenę i na zachowanie wobec niego, przestanie mieć radość z bycia w sporcie.

 

8. Wszystko czego pragnie dziecko, to być kochanym i akceptowanym.

Pamiętaj, że są to pierwsze i najważniejsze potrzeby młodego zawodnika. Wszystko inne jest potem. 

 

9. Pozwól czerpać dziecku korzyści z porażki – jest to klucz do sukcesu na całe życie.

Kiedy przychodzi porażka, a za nią emocje – pozwalaj dziecku na wyrażenie ich, na przeżycie także negatywnych emocji. Kiedy emocje opadną, porozmawiaj z dzieckiem, jakie wnioski i korzyści mógł wyciągnąć z danej porażki i jak wykorzysta to w kolejnych działaniach. W ten sposób nauczysz dziecko, że emocje po porażce są czymś naturalnym, ale wyciągnięcie z nich wniosków jest równie ważne, by się rozwijać nie tylko w sporcie, ale też w codziennym życiu.

 

10. Poczucie winy oraz strach, to nie motywacja.

Nie wzbudzaj w dziecku poczucia winy po przegranych zawodach lub po pojedynczej porażce. W ten sposób nie uczy się niczego konstruktywnego na temat swojego działania. Uczy się tylko, że jest słabe lub niezdarne. Zamiast mówić: „jesteś za wolny, dlatego go nie rzucałeś”, zapytajmy: „jak myślisz ,jak ci dzisiaj poszło, wykorzystałeś swoje okazje ?” i po prostu go wysłuchaj.

 

11. Pomóż dziecku skoncentrować się na zadaniu.

Dziecko nie rozumie długiej perspektywy czasowej. Ucz je koncentrować się na małych krokach i zadaniach. Pomóż mu zrozumieć, że doskonalenie np. kroków podczas rzutów wpływa na szybkość wykonania całej techniki. Dzięki temu dziecko nauczy się, że małe elementy wpływają na dużą całość. Trenujemy w myśl idei "naucz się chodzić, zanim zaczniesz biegać".

 

12. Każde dziecko jest inne, porównywanie dzieci z innymi jest krzywdzące.

Rówieśnicy mogą różnić się wieloma elementami – wzrostem, wagą, rozwojem psychicznym. Pamiętaj, że porównywanie dzieci jest krzywdzące. Sugeruje im, że nie są wystarczająco dobre. Tak naprawdę nie mają wpływu na to, że koledzy lub koleżanki rozwijają się szybciej, lub są bardziej utalentowani.

 

13. Wygrywanie nie jest ważniejsze niż życie.

Sport, to tylko jeden z elementów Waszego życia i życia Waszych dzieci. Pamiętaj, że wygrywanie nie jest wszystkim, co dziecko ma. Jest też codzienne życie, okazywana mu troska i miłość. To dzięki nim Twoje dziecko czuje się szczęśliwe i ważne.

 

Do zobaczenia na warsztatach!

 


GP MYSŁOWIC 2017

 

WYNIKI PO GRAND PRIX MYSŁOWIC 2017

 

W ubiegłą niedzielę 2 kwietnia odbył się turniej GP Mysłowic, w którym udział wzięło 330 zawodników z 30 klubów Polski, Czech i Słowacji. Wśród nich startowało 11 tyszan w barwach Gwardii. Oto ich wyniki:

 

1 miejsca: Julia Biszczanik, Filip Rzewuski

2 miejsca: Łukasz Błaszczyk, Samuel Mazurkiewicz

3 miejsca: Marcel Fors, Franciszek Furtok.

 

Udział wzięli ponadto: Kamil Burczyk, Szymon Rzepka, Tymon Kostecki, Juliusz Żurawski, Karol Brzostek.

 

RELACJA Z TURNIEJU

Zaczynając od najlepszych, zarówno Filip (-57 kg) jak i Julia (-45kg) nie pozostawili wątpliwości swoim przeciwnikom kto jest najlepszy w swojej kategorii. Julia została sklasyfikowana w -45 kg lecz nie miała żadnej przeciwniczki. Standardowo przepisaliśmy ją do cięższej kategorii. Po raz kolejny udowadnia, że nie boi się cięższych przeciwniczek. Filip udowodnił, że drugie miejsce na turnieju w Opolu to był przypadek i ponownie dorzuca do swojej kolekcji złoty medal.

W najcięższej kategorii +57 kg wystartował Samuel Mazurkiewicz, który zaskoczył trenera wygrywając trzy z czterech pojedynków, zajmując tym samym drugą lokatę. Bardzo dobrze spisał się także Łukasz Błaszczyk (-46 kg), walczący w kat. młodzików. Łukasz wygrywając dwie walki w eliminacjach (w tym z zawodnikiem o dwa stopnie starszym), zwyciężył w półfinale swojego przeciwnika przez waza-ari. Łukasz w finale kategorii uległ przeciwnikowi, który założył naszemu zawodnikowi trzymanie. Ostatecznie Łukasz zajął drugie miejsce.

Nasi brązowi medaliści także stoczyli znakomite pojedynki. Franek Furtok (-39 kg)po pierwszej wygranej na ippon, stanął naprzeciw starego rywala (M. Staniek), który pomimo wielu problemów ze strony Franka, zdołał założyć trzymanie do końca walki. W kolejnych pojedynkach Franek już nie pozwolił nikomu zdobyć żadnego punktu - trzykrotnie zwyciężając włącznie z walką o brązowy medal.

Jeżeli chodzi o Marcela (-41kg) to w trakcie turnieju doszło do błędu ze strony sędziego zegarowego, który potem miał fatalne skutki. Otóż Marcel walczył systemem brukselskim (8 przeciwników, 2 grupy po 4 osoby). W danej grupie walczyło po 4 zawodników, z których dwie osoby wychodzą do półfinału. Marcel zwyciężył w swojej grupie wszystkie pojedynki (3-0, 10-0, 10-0) i powinien wyjść z grupy z pierwszego miejsca. Tym samym w półfinale powinien spotkać zawodnika z drugiej grupy (z 2 lokaty). Ku naszemu zdziwieniu Marcel nie znalazł się na liście półfinalistów! Interwencje trenera poskutkowały ściąganiem trenerów innych klubów aby potwierdzili porażki swoich zawodników. Marcel w końcu wskoczył na półfinał. Niestety w półfinale uległ zajmując trzecią lokatę.

Pozostali również stoczyli całkiem dobre pojedynki. Najbliżej medalu był Kamil Burczyk, który w swojej kategorii pokonał przeciwnika z 3 kyu (zielony pas), jednak później uległ w dwóch kolejnych walkach (do medalu wystarczyłaby jedna wygrana). Podobnie Karol Brzostek miał duże szanse na medal. Karol w pierwszej walce prowadził 2-0, żeby ostatecznie przegrać przez trzymanie. Co ciekawe jego rywal dotarł aż do finału, a Karol utknął w repasażach.

 

 

A już w przyszły weekend aż trzy turnieje. Sprawdzajcie powołania w poprzednim Newsie.

 



PUCHAR POLSKI JUDO

 

PUCHAR POLSKI JUDO - SUCHY LAS.

POWOŁANIA NA GP MYSŁOWIC

 

W ubiegłą sobotę 25 marca w Suchym Lesie k/Poznania odbył się turniej Pucharu Polski w judo juniorów młodszych. Ten ogólnopolski turniej charakteryzuje się tym, że startujący na nim zawodnicy z czterech makroregionów Polski (4 regiony po 4 województwa) walczą o tzw. limity na Mistrzostwa Polski. Im więcej medali w danej kategorii wagowej dla makroregionu, tym większa liczba zawodników ma prawo kwalifikacji na turniej MP.

 

Nasz zawodnik - Kacper Wróbel - startował w kategorii -90 kg, gdzie sklasyfikowano 19 zawodników z całej Polski. Kacper miał ciężki start i już w eliminacjach ponownie trafił na silnego M. Szewczyka z "Czarnych" Bytom - drugi raz pod rząd w pierwszym pojedynku. Kacper w trakcie walki próbował zaskoczyć rywala techniką lewostronną, jednak stracił równowagę i upadł na bok (bez punktu) dając się złapać w trzymanie. To mógł być koniec turnieju, jednak M. Szewczyk doszedł aż do finału kategorii, tym samym dając Kacprowi szansę walki o brązowy medal w rundzie repasażowej. W kolejnym pojedynku Kacper walczył znacznie mocniej i skutecznie sprawadzał przeciwnika do parteru. To właśnie w parterze rozegrało się najwięcej akcji naszego zawodnika. Kacper ambitnie podszedł przeciwnika zakładając mu dźwignię na rękę, lecz ten się bronił jak tylko mógł. Kacper sprawnie zmienił technikę dźwigni na trzymanie, lecz rywal zdołał po kilku sekundach złapać nogę Kacpra tym samym przerywając trzymanie. Po wznowieniu walki Kacper ponownie sprowadził przeciwnika do parteru, gdzie już nie dał mu szans i założył bardzo mocną dźwignię na bark - poddając rywala. Następny pojedynek dawał szansę walki o brązowy medal. Kacper walcząc z rywalem z olsztyńskiej "Gwardii" skutecznie bronił się przed jego atakami. Pomimo wyrównanej walki nasz zawodnik nie wyprowadził skutecznej akcji, pomimo że przeważał warunkami nad przeciwnikiem. Ten okazał się bardzo czujny i w momencie rozluźnienia Kacpra, wskoczył w niską seoi-nage i powalił go na plecy. Kacper tym samym zakończył start lokując się na 7 pozycji w turnieju (punktowanej).

 

 

ZDANIEM TRENERA:

- Tym razem Kacper udał się na turniej wraz z kadrą Śląska i niestety bez opieki trenerów prowadzących. Oglądając jego walki mogę śmiało powiedzieć, że robi duże postępy i wyjazdy kadrowe na turnieje ogólnopolskie z pewnością przynoszą mu wiele korzyści i doświadczenia. Dobrze, że walcząc na takim turnieju wywalczył miejsce punktowane, co na pewno zmobilizuje go do dalszej pracy. Na tym turnieju zawodnicy z naszego makroregionu wywalczyli kolejno 1, 2 i 7 miejsce (Kacper), a więc trzech zawodników znalazło się czołówce pucharu. Sądzę, że dzięki temu limity na mistrzostwa Polski wyniosą co najmniej 4 kwalifikacje. Jeśli Kacper ponownie stanie na podium 8 kwietnia, to ma szansę wyjazdu na mistrzostwa. W judo jest to już spore osiągnięcie, ponieważ zawodnicy przedzierają się przez sito eliminacji regionalnych. Patrząc na Kacpra na szczęście widzę jakie czynniki w jego formie należy poprawić i nad czym musimy popracować. Wyciągamy wnioski i walczymy dalej!


ELIMINACJE DO MP JUDO

 

I ELIMINACJA DO MP JUDO

 

Nie ustajemy w przywożeniu do Tychów medali z ważnych imprez! W niedzielę 19.03 w Bytomiu odbyła się pierwsza eliminacja do Mistrzostw Polski Judo Juniorów młodszych (wcześniej Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży). Na ten turniej wraz z trenerem pojechał tylko jeden zawodnik - Kacper Wróbel, dla którego to ostatni rok w kat. juniorów młodszych i zarazem ostatni gwizdek na drodze do rywalizacji z juniorami.

 

Na turnieju zjawiło się ponad 200 zawodników z czterech województw regionu IV - woj. śląskie, małopolskie, podkarpackie oraz świętokrzyskie. Kacper obecnie walczy w kategorii -90 kg (sporo jak na 17 latka) i najprawdopodobniej dobije do 100 kg w ciągu 2 najbliższych lat. W dniu dzisiejszym Kacper walcząc w grupie z rozstawionym z nr 1 w Polsce Mateuszem Szewczykiem (z którym niestety przegrał) zdołał wyjść w grupy z drugiego miejsca pokonując przez ippon zawodnika z Tarnowskich Gór - Michał Kłysz, z którym wcześniej przegrywał. Dziś Kacper nie dał rywalowi szans napierając przez 4 regulaminowe minuty przy stanie 1:1. W dogrywce nasz zawodnik zdołał rzucić na ippon, ale technika rozpoczęła się poza matą i sędzia jej nie uznał. Pomimo tego Gwardzista się nie poddawał i wykorzystał nieudany atak przeciwnika, sprowadził go do parteru i założył trzymanie. Dzięki wygranej Kacper wyszedł z grupy z drugiej lokaty. Następnym przeciwnikiem okazał się Jakub Sokół (UKS Judo Wolbrom) - nr 2 w Polsce, który pomimo solidnego oporu tyszanina zwyciężył pojedynek półfinałowy, a później pokonał w finale Mateusza Szewczyka zajmując 1 miejsce.

 

A już w przyszły piątek kadra Śląska wyjeżdża do Suchego Lasu k/Poznania na Puchar Polski (limity do MP), gdzie zawodnicy będą walczyć o liczbę kwalifikacji na Mistrzostwa Polski dla naszego makroregionu. Trzymajcie kciuki za udany start i kolejne punkty dla Gwardii!

 

 

ZDANIEM TRENERA:

- Kacper może się czuć dumny, ponieważ jest pierwszym zawodnikiem Gwardii, który powoli przebija się przez co raz poważniejsze turnieje. Oczywiście to dopiero początek jego kariery i można powiedzieć, że na chwilę obecną jest najlepszym zawodnikiem klubu wśród starszych judoków. Przed nami jeszcze wiele pracy, ale patrząc wstecz wykonaliśmy już kawał dobrej roboty. Cieszę się, że prowadzę Kacpra ponieważ jeszcze przed trzema laty rozważał rezygnację z judo z powodu braku sukcesów. Odkąd zaczął trenować w Gwardii, nabrał nowej energii i głodu zwycięstwa, a to cieszy najbardziej. Do jego sukcesów swoją cegiełkę dołożyli także seniorzy starej Gwardii/PKS Katowice, którzy regularnie męczą Kacpra podczas klubowych randori. Treningi z "czarnymi pasami" mają znakomity wpływ na rozwój młodszych zawodników. Trzymam kciuki za udany start Kacpra w przyszłym tygodniu, kiedy uda się na Puchar Polski. Pozdrawiam wszystkich fanów naszego klubu :)



INTERNATIONAL JUDO LEAGUE - WYNIKI

 

INTERNATIONAL JUDO LEAGUE - OPOLE 11.03

 

W dniu 11.03 (sobota) pierwszy skład zawodników walczył o medale w turnieju International Judo League w Opolu. Na ten międzynarodowy turniej wystawiliśmy najmocniejszych naszych reprezentanów w liczbie dziewięciu osób. W tym mocnym składzie udaliśmy się do Opola, gdzie stawiło się ponad 350 zawodników m.in. ze Śląska, Opola, Wrocławia, Warszawy, Łodzi czy Krakowa (nie obyło się także bez reprezentantów z Czech). Jest to jeden z tych turniejów na których nasi zawodnicy mogą się także mierzyć z zawodnikami spoza woj. śląskiego, co jest niezbędne w sprawdzaniu ich formy na poziomie międzywojewódzkim. Turniej stał na bardzo wysokim poziomiem, lecz nasi zawodnicy nie zawiedli przywożąc cztery medale oraz cztery miejsca punktowane. Oto wyniki:

 

1 miejsce: Julia Biszczanik

2 miejsca: Filip Rzewuski, Franciszek Furtok, Jakub Prędki.

4 miejsce: Marcel Fors.

5 miejsca: Karol Brzostek, Kamil Burczyk.

7 miejsce: Juliusz Żurawski.

 

RELACJA Z TURNIEJU

Turniej odbywał się w trzech kategoriach wiekowych U11, U13, U15 (U- under/poniżej). Na pierwszy ogień powędrowali najmłodsi (U11), a wśród nich Julia, Kuba, Franek, Marcel oraz Karol. Julia Biszczanik to zdecydowanie dzisiejsza bohaterka. Julia nie dała szans żadnej rywalce w ktategorii -46kg, gdzie trzykrotnie zwyciężała przed czasem. Jedna z technik Julii była tak widowiskowa, że znalazła się na reportażu z turnieju w telewizji TVP3 Opole. Julia po raz kolejny wbija w matę wysoką seoi-nage. Kolejnymi medalistami (srebrnymi) byli Jakub Prędki i Franciszek Furtok. Jakub rewelacyjne dotarł do finału pokonując po drodze (przez ippon) trzech kolejnych przeciwników. W finale Jakub stanął naprzeciw bardzo doświadczonego Jana Kolondry (Simoradz), który trenuje już 5 rok (a nasz Kuba 6 miesięcy). Kuba jednak bardzo szybko przyswaja kolejne techniki, a jego siła przewyższa wielu z nich. W walce finałowej Kuba przysporzył Jankowi wiele problemów, jednak w końcu uległ przez waza-ari. To jednak świadczy o tym, że Kuba będzie jednym z najlepszych zawodników naszego regionu. Z kolei Franek w drodze do finału pokonał trzech rywali. Franek znakomicie wprowadził do swojego arsenału ostatnią technikę tai-otoshi, w dodatku rzucane na lewą stronę, czym bardzo zaskakuje innych judoków. Trochę szkoda jego walki finałowej, ponieważ przy odrobinie szczęścia mógł być pierwszy. Na wyróżnienie zasługuje również Karol Brzostek, który pomimo przegranej w eliminacjach, doszedł w repasażach do walki o brązowy medal. Tutaj Karol jednak musiał uznać wyższość przeciwnika i zostało mu 5 miejsce. Marcel Fors po 4 walkach uplasował się na 4 lokacie (stosunek walk W/P 1:3).

 

W drugiej turze walczyli zawodnicy do 13 lat (U13), w której walczyli Filip, Kamil oraz Juliusz Żurawski. Najlepiej z tej trójki spisał się Filip Rzewuski, który walcząc systemem brukselskim wyszedł z grupy eliminacyjnej z pierwszego miejsca, następnie w półfinale pokonując kolejnego zawodnika. Filip w finale spotkał się z przeciwnikiem z Wrocławia i chwila dekoncentracji zakończyła się upadkiem na czyste plecy. Filip całe zawody przewalczył w znakomitym stylu, rzucając kolejno każdego z rywali techniką uchi-mata. Kamil Burczyk po czterech walkach uplasował się na 5 lokacie, ale zasługuje na słowa uznania ponieważ już w pierwszej walce pokonał (na ippon) silnego Oskara Związek z PM Katowice. W pojedynku o brązowy medal zabrakło mu odrobinę szczęścia. Z kolei Juliusz Żurawski zanotował słaby start i kończąc rywalizację na 7 miejscu.

 

W najstarszej kategorii wiekowej (U15) walczył Łukasz Błaszczyk, który poległ w pierwszym pojedynku i nie załapał się na repasaże.

 

ZDANIEM TRENERA:

Najlepiej dziś rzucała Julia, która wygrała w tym roku wszystkie turnieje judo (5x z rzędu złoty medal). Julia nie ma sobie równych i jak widać nie zadowala się niczym innym jak pierwszym miejscem. Dzisiejszy turniej był jednym z bardziej wymagających, a pomimo tego Julia stanęła na wysokości zadania. Jej techniki robią spore wrażenie, bo Julia rzuca seoi-nage jak legendarny Japończyk Koga. Filip Rzewuski to zdecydowanie najbardziej doświadczony i dojrzały gwardzista. Wiem, że dzisiejsza porażka o złoto to był jedynie przypadek i już na następnym turnieju pokaże, że nie ma sobie równych. W takim tempie Filip może zdobyć medal na mistrzostwach Polski młodzików, do których dołączy już w następnym roku. Franek i Kuba Prędki (oboje mają po 9 lat) są w znakomitej formie, a mają spory zapas czasu zanim staną do walki o najważniejsze tytuły w kraju. Coraz bardziej podobają mi się walki Kamila Burczyka, który w końcu nabrał sporo odwagi, a także znacznie poprawił technikę. Dzięki turniejowi na wyższym poziomie, widać zagadnienia wymagające poprawy i pewnych zmian. Dzięki temu nasi judocy się rozwijają. Dziękuję wszystkim za udział w turnieju, rodzicom za wsparcie swoich pociech, a także za tę wycieczkę poza województwo. Cieszę się, że jedziemy na taki turniej jako drużyna bo wszyscy tworzymy ten zespół.



RYBNIK PODBITY

 

RYBNIK PODBITY

 

Znakomicie spisali się nasi judocy podczas III Międzynarodowych Mistrzostw Rybnika (sobota 4.03). Dla odmiany zamiast jechać na kolejny turniej do Sosnowca skorzystaliśmy z organizowanego turnieju w Rybniku, gdzie nasi zawodnicy mogli powalczyć z innymi niż zwykle zawodnikami. Na zawody wyjechaliśmy w 13-osobowym składzie. Nasi zawodnicy nie zawiedli przywożąc 11 medali, z czego aż sześć złotych! Poniżej wyniki i relacja trenera:

 

1 miejsca:

Julia Biszczanik

Franciszek Furtok

Filip Rzewuski

Karol Brzostek

Jakub Prędki

Samuel Mazurkiewicz

2 miejsca:

Kamil Burczyk

Juliusz Żurawski

Marcel Fors

3 miejsca:

Michał Dyduch

Szymon Rzepka

 


 

ZDANIEM TRENERA:

"W dniu turnieju zdecydowanie najlepszym zawodnikiem okazał się KAROL BRZOSTEK, który stoczył w swojej kategorii aż pięć pojedynków. Karol zdecydowanie wygrywał każdy pojedynek rzucając rywali na ippon, lub zakładając trzymania. W jednym z pojedynków spotkał się z klubowym kolegą - Szymonem Rzepką - którego pokonał w półfinale kategorii. Szymon po przegranej walce, automatycznie zajął trzecie miejsce, natomiast Karol stanął do walki o złoty medal. Jego rywal walczył zacięcie i przez chwilę zaatakował niebezpiecznie na osoto-gari. Tutaj Karol zachował czujność i zablokował atak potężnie odwracając technikę na swoją korzyść. Rywal dosłownie poleciał pod sufit i skończył na macie. To było niesamowite, ale Karol już miewiał takie akcje na innych turniejach. Taki styl zwycięstwa bardzo cieszy oko, ponieważ zmęczone zwycięstwa mnie aż tak nie satysfacjonują. Drugim bohaterem dnia był dla mnie JAKUB PRĘDKI Prędki, który zwyciężył cztery kolejne pojedynki (pokonując także po drodze Kamila Machula, który trenuje znacznie dłużej od Kuby). Ten chłopak bardzo dobrze rokuje i z nadzieją patrzę na jego przyszłość. Bardzo dobrze walczyli również nasi najlepsi zawodnicy - JULKA, FILIP czy FRANEK, którzy bez wysiłku zdobyli złote medale. Ci jednak mieli mniej przeciwników i nie namęczyli się tak jak ich młodsi koledzy. Na wyróżnienie zasługują także JULEK ŻURAWSKI i KAMIL BURCZYK, którzy zajęli drugie lokaty. Julek w mojej opinii mógł być pierwszy, ale w jednym z pojedynków zbytnio się rozluźnił i dał zaskoczyć rywalowi. Z kolei Kamil przegrał pojedynek o złoto z powodu odniesionej kontuzji, która skutecznie obniżyła jego siły do walki. Co mi się najbardziej podobało to fakt, że sędzia chciał go wycofać a ten pomimo że kulał wyraził wolę walki. To cecha prawdziwego zawodnika. Serdecznie gratuluję wszystkim medalistom."

 

ZAWODNICY GWARDII KIBICUJĄ KADRZE

W niedzielę nasi zawodnicy pojechali do Katowic kibicować polskiej drużynie na Pucharze Świata Seniorów, który odbywał się na hali AWF Katowice. Młodzi mistrzowie mogli podziwiać wielkich mistrzów judo, którzy walczyli na tatami w Katowicach. Mamy nadzieję, że wiele nauki wynieśli z oglądanych akcji. Na pewno wszystkich ucieszył fakt spotkania z Piotrem Kuczerą - aktualnie najlepszym polskim judokom - który wygrał już drugi turniej Pucharu Świata (podczas turnieju w Rzymie, odprawił z kwitkiem aktualnego mistrza świata i brązowego medalistę olimpiady w Rio). Piotr Kuczera może mieć największe szanse na igrzyskach olimpijskich w Tokio 2020. Dziękujemy za motywację dla dzieci i życzymy wielu sukcesów z górnej półki.


 

A już za tydzień start na International Judo League w Opolu. Na ten turniej trener powołuje następujących zawodników:

 

Julia Biszczanik

Franciszek Furtok

Filip Rzewuski

Karol Brzostek

Jakub Prędki

Kamil Burczyk

Juliusz Żurawski

Marcel Fors

Łukasz Błaszczyk

 

Info wyjazdowe w tygodniu. Bądźcie z nami!



PIERWSZA RUNDA OMB - 7 MEDALI

 

7 MEDALI PO PIERWSZEJ RUNDZIE OMB

 

Świetną formę zaprezentowali nasi judocy na pierwszej rundzie Otwartych Mistrzostw Bytomia (19.02.17) przywożąc aż 7 medali! Nasz klub reprezentowało 14 zawodników, a więc połowa Gwardzistów wróciła z medalami. Jednak zanim przejdziemy do relacji z turnieju musimy wspomnieć o wręczeniu nagród dla najlepszych zawodników Śląska 2016 roku. Zawodnicy startujący w turniejach OMB w ciągu czterech rund zbierają punkty, które są sumowane na koniec danego roku. Spośród ponad 100 judoków walczących w dwóch kategoriach wiekowych (bez podziału na wagę czy płeć) wyłanianych jest 10 najlepszych. W tym gronie znalazło się aż dwóch naszych reprezentantów! A są to:

JULIUSZ ŻURAWSKI

JULIA BISZCZANIK

 

 

Oboje w pełni zasłużyli na wyróżnienia ciężko pracując na swoje zwycięstwa i serdecznie gratulujemy Wam za ten wysiłek. To nie wszystko! Nasza dwójka nie tylko zdobyła dziś wyróżnienia, ale i już zdobyli ZŁOTE medale na 2017 rok! Zaczeło się znakomicie i oby tak dalej. A jak walczyli pozostali? Poniżej wyniki i relacja.

 

1 miejsca:

Julia Biszczanik -46kg

Juliusz Żurawski -34kg

Filip Rzewuski -55kg


3 miejsca:

Franciszek Furtok -38 kg

Marcel Fors - 42 kg

Kamil Malarz -50kg

Karol Brzostek -34 kg

 

5 miejsce (tuż za podium):

Jakub Prędki -30 kg

Kamil Burczyk -46 kg

 

 

RELACJA Z TURNIEJU

Pomimo wyróżnień za całokształt dla Julki i Julka, dziś zdecydowanym bohaterem dnia (ponownie!) został FILIP RZEWUSKI, który stoczył najwięcej pojedynków i za każdym razem schodził zwycięsko z maty. Filip dziś walczył w kategorii -55kg i stoczył cztery pojedynki (podobnie jak na dwóch poprzednich turniejach). O ile dobrze liczymy, to Filip począwszy od nowego roku zwyciężył wszystkie swoje pojedynki turniejowe (3 starty), a było ich aż 12 (Julia również wygrała trzy ostatnie turnieje, ale miała mniej przeciwników i tym samym wygranych walk). Filip w dniu wczorajszym trzykrotnie zwyciężał przed czasem, rzucając rywali ostatnią ulubioną techniką uchi-mata. Tylko jeden rywal stawiał mu mocny opór, lecz Filip narzucił mu swój styl walki że po zakończonej dogrywce sędzia bez wątpliwości wskazał Filipa zwycięzcą.


Pozostali medaliści stawali na najniższym stopniu podium. Najmocniej z brązowych medalistów walczył FRANCISZEK FURTOK, który zwyciężył przed czasem trzy z czterech pojedynków. Franek z powodzeniem przeszedł przez eliminacje i ćwierćfinał, lecz uległ w pojedynku półfinałowym. Tym samym Franek zmuszony był walczyć o brązowy medal i nie zawiódł - rzucając rywala na ippon. Podobną ścieżkę do medalu przeszedł KAROL BRZOSTEK. Wszyscy z w/w zawodników walczyli systemem francuskim, a więc w ich kategorii było kilkunastu przeciwników. Bardzo dobrze spisał się także MARCEL FORS, który miał 7 przeciwników. Marcel walcząc w grupie z trzema judokami, pokonał wszystkich przez ippon i wyszedł z grupy do półfinału z pierwszej pozycji. Pechowo w półfinale Marcel uległ plasując się automatycznie na trzeciej lokacie. Ostatnim medalistą został KAMIL MALARZ, który stopniowo zaczyna walczyć co raz lepiej. Kamil walczył systemem brukselskim (6-8 osób), podobnie jak Marcel.

 

Na wyróżnienie zasługują także pozostali zawodnicy, a w szczególności JAKUB PRĘDKI, który wygrał dwa pojedynki eliminacyjne i uległ dopiero w półfinale kategorii (16 zawodników). Kuba z półfinału spadł do walki o brąz i tu niestety również uległ - ostatecznie plasując się na 5 miejscu. Bardzo dobre walki stoczyli również Kamil MACHUL i Kamil BURCZYK, który jednego z rywali wbił w matę rzucając ushiro-goshi! Kamil świetnie ostatnio sobie radzi, a ostatnie randori w Bytomiu pokazało, że znacznie poprawił swoją technikę walki. Niestety Kamil boryka się w ostatnim tygodniu z kontuzją, której nabawił się na treningach.

 

Wszystkim naszym zawodnikom gratulujemy udanego startu. Bardzo cieszy nas fakt, że potraficie wywalczyć nagrody za całokształt startów. Wierzymy, że grono laureatów za 2017 rok powiększy się o nowe twarze, a nasi reprezentanci będą stanowić spory procent nagrodzonych.



WYNIKI PO SOSNOWCU

 

TURNIEJ JUDO - SOSNOWIEC 12.02.

 

W niedzielę 12.02. udaliśmy się na kontrolne zawody do Sosnowca, gdzie organizowany jest comiesięczny turniej judo dla dzieci, młodzików i juniorów młodszych. Nasz klub tym razem reprezentowało 13 zawodników, oto ich wyniki:


ZŁOTE MEDALE:                                        SREBRNE MEDALE:

Filip Rzewuski                                          Franek Furtok

Łukasz Błaszczyk                                       Marcel Fors

Julia Biszczanik                                         Kamil Malarz

Samuel Mazurkiewicz                                 Jakub Prędki

 

BRĄZOWE MEDALE:

Szymon Rzepka

Bartosz Raczek

Kamil Machul

Karol Brzostek

Juliusz Żurawski

 


RELACJA TURNIEJU:

Zaczynając od najlepszych - najlepszym zawodnikiem dzisiejszego turnieju był dziś Filip Rzewuski, który pokonał trzech kolejnych zawodników przed czasem rzucając wszystkich techniką uchi-mata. Znakomity start zaliczył również Łukasz Błaszczyk, który tak samo jak Filip pokonał trzech kolejnych rywali przed czasem. Łukasz jednak pochwalił się dziś wszechstronnością - każdy z jego rywali upadał na inną technikę. Nasze kolejne "złotko" to oczywiście Juleczka, która miała dziś dwie przeciwniczki ale za to cięższe o 5kg. Nie miało to jednak znaczenia, gdy Julka pierwszą z przeciwniczek rzuciła bardzo wysoko swoją koronną techniką. Drugi pojedynek Julki okazał się tylko formalnością. Wśród srebrnych medalistów najlepiej pokazał się Franek Furtok, który wygrał trzy z czterech pojedynków. W ostatniej walce z zawodnikiem z Czech, zabrakło mu jednak odrobinę szczęścia. Niemniej jednak pozostałe walki wygrał w bardzo ładnym stylu. Spośród reszty zawodników na pochwałę zasługuje również Karol Brzostek, który stoczył pięć pojedynków pomimo, że miał czterech przeciwników w grupie. Karol troszkę zaspał pierwsze walki, ale po wysłuchaniu wskazówek wygrał trzy kolejne walki. Pozostali zawodnicy zwyciężali pojedyncze walki przy niskiej liczbie przeciwników, jednak wszyscy zasługują na pochwałę. Gratulujemy medali.

 

ZDANIEM TRENERA:

Filip dziś dał pokaz pięknego judo. Trwa jego dobra passa, którą rozpoczął zdobyciem złotego medalu na bielskim turnieju w ubiegłym miesiącu. Co ciekawe Filip ostatnio rzuca uch-matę pomimo, że jeszcze nie przerabiał jej w klubie. Widać, że zgrupowania kadry Śląska wychodzą moim zawodnikom na dobre. Z kolei Łukasz Błaszczyk walczy bardzo dojrzale i podoba mi się jego chłodny styl walki. Liczę na to, że w przyszłości będzie w czołówce naszego makroregionu, a może i Polski. Julka Biszczanik przyzwyczaiła nas do zwycięstw i ponownie nie zawiodła. Sądzę, że ten rok będzie dla niej bardzo owocny, ponieważ będzie starszym rocznikiem w jej kategorii wiekowej. Skoro zwyciężała turnieje będąc młodsza w poprzednim roku, przewiduję iż teraz będzie dominować na matach. Filar pierwszego składu klubu uzupełnia Franek Furtok, z którym muszą się liczyć wszyscy zawodnicy naszego województwa. Dzisiaj uległ jedynie zawodnikowi z Czech. Generalnie więszkość naszych zawodników dała dziś dobry start. Na podstawie dzisiejszego startu będziemy typować zawodników na turniej bytomski w przyszłą niedzielę (powołania już w środę). Tam już nie ma tak szerokiego podziału na kategorie wagowe i jedna przegrana może zakończyć turniej - przez co stawka jest znacznie większa. W przyszłym tygodniu wręczane będą również nagrody dla najlepszych judoków z 2016 roku (startujących w turniejach OMB) - wśród nich znajdują sie własnie Juliusz Żurawski oraz Julia Biszczanik. Oby w tym roku więcej naszych zawodników znalazło sie w tym gronie.

 

A tak w matę wbija Julka :)

 




ETYKIETA DOJO

 

ETYKIETA DOJO

 

Większości sportów walki towarzyszą pewne zasady i reguły, które odnoszą się nie tylko do samej rywalizacji, ale także do tego jak zachowywać się na macie. Z jednej strony zasady te wynikają z długiej tradycji, z drugiej podyktowane są komfortem i bezpieczeństwem trenujących. W większości są bardzo intuicyjne i nikogo nie zdziwią, ale dla porządku pragniemy Was z nimi zapoznać. Zachęcamy także do dyskusji z dziećmi na ten temat. Na marginesie warto dodać, ze przestrzegając tych zasad ćwiczący bardzo pomagają trenerowi prowadzącemu zajęcia.

 

Przedstawiamy Wam kilka wskazówek dotyczących zachowania na macie z podziałem na dwie grupy. Poniższa lista to zbiór najważniejszych zasad przebywania w dojo.

 

Kultura osobista i etykieta


- Wchodź na matę w stroju treningowym i do zejścia z maty nie zdejmuj go. Dziewczynki pod judogi powinny zakładać białą koszulkę.

- Nie zdejmuj pasa. Gdy się rozwiąże, rzuć go na bok i załóż go przy najbliższej przerwie.

- Ukłoń się przed wejściem na matę i wtedy gdy z niej schodzisz - w ten sposób okazujesz szacunek dla dojo.

- Wykonuj polecenia trenera - "czasami" naprawdę ma coś ciekawego do powiedzenia.

- Podczas demonstracji techniki przerwij ćwiczenie i skup się na trenerze.

- Nie poświęcaj czasu innym ćwiczeniom, niż zadane przez trenera - niektóre mogą skutkować niepotrzebną kontuzją.

- Ogranicz rozmowy z kolegami do minimum. Rozmawiaj ściszonym głosem.

- Wulgaryzmy na macie są niedopuszczalne, chyba że lubisz jumping.

- Nie rozmawiaj przez telefon. Jeśli wnosisz go na salę, wycisz go na czas treningu.

- Wodę pij na skraju maty, w przerwach wyznaczonych przez trenera.

- Nie jedz na macie. Ostatni posiłek powinien być ok. 30-40 min. przed treningiem.

- Sprzątnij po sobie butelki, plastry i inne śmieci, ponieważ potem musi to zrobić trener.

- Gdy chcesz wyjść z maty (np. do toalety) poinformuj o tym trenera. 

- Stojąc na zbiórce zajmij miejsce zgodnie z kolejnością pasów. Popraw kimono i zachowaj ciszę.

- Do prowadzącego zwracaj się "Panie trenerze" lub jeśli jesteś starszy po prostu "Trenerze" :)


Zdrowie i higiena

 

- Zdejmij zegarek i biżuterię (obrączki, łańcuszki, kolczyki). Dziewczynki (i Kacper - ha ha!) powinny we włosach mieć gumkę bez żadnych ozdób (z plastiku czy metalu) - na zawodach jest to karane dyskfalifikacją.

- Nie żuj gumy, to chyba oczywiste.

- Zadbaj o to aby Twoje stopy i ręce były czyste (zwłaszcza po szkole).

- Po szatni, korytarzu poruszaj się w klapkach. Na matę wchodź boso.

- Byłeś w toalecie? Spuść po sobie wodę, a jeśli to konieczne użyj szczotki - ona nie gryzie. Chłopcy mogą również podnieść deskę :) Szkolna toaleta nie różni się od tej w domu.

- Zakładaj czyste i suche kimono. Nikt nie lubi ćwiczyć ze spociuchem :)

- W trakcie treningu pij wodę niegazowaną i/lub izotoniki - to pomoże ci przetrwać trening :)

- Obcinaj (nie obgryzaj) krótko paznokcie.

- Jeśli jesteś chory, przeziębiony lub masz chorobę skóry odpuść sobie trening.

- Jeśli doznałeś kontuzji - odpocznij. Ciało nie zawsze od razu daje znać, że jest źle.

- Zabierz na matę mały ręcznik (młodzież i dorośli). Używaj go w przerwach między ćwiczeniami i sparingami.

- Jeśli wypociłeś kałużę, na koniec treningu przetrzyj po sobie matę ręcznikiem, bo ktoś może na niej wywynąć orła.

- Po treningu weź prysznic lub przynajmniej wytrzyj ciało do sucha - nie wracaj do domu "na skunksa".

- Jeśli nie myjesz się w klubie, zrób to najszybciej jak to możliwe.

- Skaleczenia o otarcia posmaruj maścią antybakteryjną.

 

Pamiętaj! Brak higieny to przejaw braku szacunku do partnerów z maty!

 

Pamiętaj o regularnym praniu judogi. Brudne, podarte i śmierdzące kimono nie jest fajne w dotyku. To, że często trenujesz nie jest wytłumaczeniem dla niechlujstwa. Warto pomyśleć o drugim kimonie (zawodnicy od grupy JUNIOR 2 wzwyż), a gdy masz z tym kłopot porozmawiaj z trenerem. Na pewno coś wspólnie wymyślimy. 

 

Trenerzy pomimo autorytetu są dla Was także przyjaciółmi. Nie wykorzystujcie jednak serdecznych relacji jako pretekstu do lekceważenia zasad panujących w klubie. Trener natychmiast wyłapuje takie zachowania, a Wy tracicie w jego oczach. Jeśli trener nie komentuje niechcianych zachowań to tylko dlatego, by nie narobić Wam wstydu. Wymagając od siebie podnosicie prestiż klubu i jego odbiór w oczach gości, stajecie się także jego najlepszą wizytówką. To pole, na którym bez wysiłku można tworzyć jakość i pielęgnować wieloletnie tradycje. Jeśli nie doceniacie ich dziś, po prostu za nimi podążajcie :)

 

Do zobaczenia na macie!



KACPER WRÓBEL Z BRĄZEM MP

 

KACPER WRÓBEL Z BRĄZEM MP JU-JITSU 2017

 

Mamy to! Kolejny medal mistrzostw Polski (w sumie dziesiąty od 2012 roku) powędrował na konto naszego klubu. W sobotę 28 stycznia w Mysłowicach odbyły się mistrzostwa Polski juniorów i młodzieży w ju-jitsu sportowym. Na ten turniej od przygotowywaliśmy się zaledwie miesiąc czasu. Nasz klub reprezentowało dwóch zawodników: Kacper Wróbel oraz Daniel Czerw. Obaj zawodnicy zmienili kategorie wagowe względem ubiegłego roku, a Daniel dodatkowo zmienił kategorię wiekową na młodzieżowca.


RELACJA Z TURNIEJU
Kacper ponownie udowodnił, że potrafi stanąć na wysokości zadania. W jego kategorii (OPEN +81 kg) sklasyfikowano 9 przeciwników. Już w pierwszej walce Kacper natrafił na spory opór młodszego zawodnika z Głogowa. Kacper dobrze rozpoczął walkę zdobywając cenne punkty walcząc w dystansie, jednak przeciwnik się nie poddawał. Błąd taktyczny ze strony naszego zwodnika spowodował, że pierwsza walka była przegrana. Na szczęście nasz zawodnik nie zwątpił we własne siły i drugim pojedynku zwyciężył kolejnego zawodnika przed czasem. Kacper powalił rywala na matę mocnym podcięciem i założył dźwignię nogą, przez co ten doznał mocnej kontuzji - wykluczającej go z dalszej walki. Kolejnym pojedynkiem był brązowy finał podczas, którego Kacper także nie dał żadnych szans przeciwnikowi. Po wygranej Kacper mógł się już cieszyć drugim medalem mistrzostw Polski w swojej karierze - tym razem brązowym (srebro 2016).
Nasz drugi reprezentant Daniel Czerw stoczył trzy pojedynki- niestety wszystkie na jego niekorzyść. Już w pierwszej walce zawodnik ze Sosnowca bardzo mocno rzucił Daniela o matę i na kolejnych walkach mocno odczuwał tamten upadek. Daniel uplasował się na czwartej pozycji.

ZDANIEM TRENERA:
- Kacper ostatnie dwa tygodnie spędził na obozie kadry Śląska w judo i miał dobrą formę. Trochę szkoda jego pierwszej walki, ponieważ sądzę że niedocenił przeciwnika. Na przegraną złożyły się także błędy taktyczne. Na szczęście Kacper jest stosunkowo odporny psychicznie i w kolejnych pojedynkach nie dał już szans swoim przeciwnikom. Zmiana kategorii wagowej przyczyniła się także do tego, iż w jednej ćwiartce znalazło się aż trzech faworytów do medalu - nowi zawodnicy nowi nie są rozstawiani wg rankingu. Daniel miał dwumiesięczną przerwę w treningach i wrócił na matę dopiero w styczniu. Przedłużająca się kontuzja kręgosłupa szyjnego miała duży wpływ na przygotowanie do tego turnieju. Z tego właśnie powodu Daniel odpuścił obóz kadry judo i przygotował się w klubie. Termin mistrzostw także wyznaczono stosunkowo szybko, ponieważ już w marcu odbędą się mistrzostwa świata w ju-jitsu U15-21. Na chwilę obecną nie mamy gwarancji, że Kacper zostanie powołany na turniej MŚ, dlatego w dniach 3-4 marca udajemy się do Szczecina gdzie odbędzie się turniej klasyfikacyjny przed mistrzostwami świata. Kacper tym razem musi zwyciężyć swoją kategorię aby trener kadry narodowej nie miał wątpliwości kogo wysłać do Aten. Trzymajcie kciuki za sukcesy!
START 2017

 

PIERWSZY TURNIEJOWY WEEKEND 2017

 

W minioną niedzielę odbył się międzynarodowy turniej judo "Pokonujemy granice". Na turniej stawiło się ponad 60 klubów z całej Polski, a także reprezentanci Rosji, Niemiec, Czech, Słowacji, Ukrainy czy Łotwy. Rywalizacja stała naprawdę na wysokim poziomie. Łącznie na turnieju walczyło ponad 700 zawodników, a wśród nich 12 gwardzistów. Nasi zawodnicy godnie reprezentowali klub i Tychy zdobywając pięć medali. Oto wyniki:

JULIA BISZCZANIK - złoty medal (U11 +42 kg)
FILIP RZEWUSKI - złoty medal (U13 +52 kg)
FRANCISZEK FURTOK - brązowy medal (U11 36 kg)
MARCEL FORS - brązowy medal (U11 42 kg)
ŁUKASZ BŁASZCZYK - brązowy medal (U15 46 kg)
JAKUB PRĘDKI - piąte miejsce (U13 27 kg)

Wszyscy medaliści stoczyli dziś naprawdę świetne pojedynki. Nasza Julka zdeklasowała wszystkie przeciwniczki wygrywając cztery kolejne pojedynki przed czasem (ippon). Należy podkreślić, że w kategorii Julii były znacznie większe i cięższe rywalki. Julia posiada jednak to wszystko co czyni ją najlepszą: siła, technika i serce do walki. Jesteśmy pewni, że w przyszłości Julia będzie filarem kadry Polski w ciężkiej kategorii. Kolejny złoty medal zdobył Filip, który tak samo również wygrał wszystkie swoje walki. Uwielbiamy spokój Filipa na walkach, widać jak dojrzały jest to zawodnik. Filip toczy chłodne walki próbując rzucać w każdym kierunku, różne techniki. Właśnie dzięki temu zaskakuje swoich przeciwników, którzy są bezradni na pressing Filipa.
Bardzo dobre pojedynki stoczył także Franek Furtok, któremu powinęła się noga w pierwszej walce. W zasadzie Franek przegrał na własne życzenie, ale obudził się i w kolejnych czterech walkach schodził zwycięsko z maty. Najtrudniejszy okazał się pojedynek o brązowy medal, o którego wyniku zadecydowała dogrywka. Franek w dogrywce zastosował dobrą kontrę na atak przeciwnika rzucając go na yuko, tym samym wygrywając brąz w swojej kategorii. Jesteśmy przekonani, że spokojnie mógł walczyć w finale, ale i tak wyjechał Bielska z tarczą.
Znakomicie walczył Marcel Fors, który wygrał eliminacje docierając do ćwierćfinału kategorii. Marcel uległ w półfinale znacznie większemu przeciwnikowi, jednak w walce o brązowy medal obronił swoją pozycję w rankingu. Bardzo dobre walki stoczył także Łukasz Błaszczyk, który po średnio udanym występie na mistrzostwach Śląska zrekompensował się na bielskim turnieju.
Na słowa uznania zasługuje również jeden z naszych najmłodszych zawodników - Kuba Prędki. Kuba zwyciężył trzy z pięciu pojedynków, a wszyscy jego przeciwnicy byli starsi stopniem (lub dwoma). Kuba stoczył pięć ciężkich walk (jako jedyny z ekipy miał tyle pojedynków) i zabrakło mu szczęścia w brązowym finale, gdzie dał się zaskoczyć rywalowi. Niemniej jednak jest to najbradziej obiecujący zawodnik z młodszej grupy zawodników. Pozostali zawodnicy niestety bez punktów, ale na pewno zdobyli cenne doświadczenia.



W sobotę 7.01 na bytomskich matach odbyły sie mistrzostwa Śląska młodzików, juniorów mł. i juniorów w judo. Nasz klub reprezentowało trzech zawodników, wśród których najlepiej spisał się Łukasz Błaszczyk, który zajął 7 miejsce debiutując na tak wymagającym turnieju. Łukasz spośród naszych zawodników walczył najmocniej i pomimo braku medalu zdobył cenne doświadczenia wygrywając dwa z czterech pojedynków. Na szczęście zrekompensował się na niedzielnym turnieju (czyt. wyżej). Kacper Wróbel zajął czwarte miejsce, a medal był w zasięgu. Niestety przez dyskwalifikację sędziego Kacper przegrał pojedynek, który cały czas prowadził. Tego startu niestety nie może zaliczyć do udanych, ale mamy nadzieję, że zrekompensuje się na mistrzostwach Polski w ju-jitsu. Trzecim ze startujących był Andrii Bobrytskyi (Ukraina), którzy dołączył do naszego klubu przechodząc z UKS Ippon. Niestety Andrii ma bardzo duże braki techniczne i pomimo naszej ciężkiej pracy nie zdołał wygrać żadnego z pojedynków, choć w pierwszej walce prowadził przez karę (jednak 3 sekundy przed końcem walki, rywal zwyciężył przez duszenie).
WSZYSTKIM MEDALISTOM SKŁADAMY GRATULACJE!
POKAZ W FIT-SPOT

 

POKAZ W FIT-SPOT

 

Wczoraj (piątek 6.01) dzięki uprzejmości właścicieli nowej siłowni FIT-SPOT nasi judocy zaprezentowali swoje umiejętności dla gości odwiedzających FIT-SPOT. Jest to początek promocji naszych zajęć we współpracy z tą siłownią, które będą stanowić uzupełnienie oferty sportowej naszego klubu. Nasze pokazy jak zwykle zgromadziły sporo widzów i za to serdecznie dziękujemy. Naszą salkę odwiedził nawet specjalny gość siłowni Robert Burneika czyli Hardkorowy Koksu, który wpadł zrobić sobie z nami fotkę.

Promowany projekt Funny Judo to zajęcia dedykowane dla dzieci już od 3 roku życia. Poza tymi zajęciami w ofercie znajdą się również zajęcia for KIDS dla nieco starszych dzieci. Jeżeli zawiążą się grupy dzieci na zajęcia, ruszamy z treningami. Wszystkie zajęcia dla dzieci będą się odbywać na terenie FIT-SPOT, w momencie kiedy rodzice trenują na siłowni czy fitnessie. Jest to jedyny taki projekt w Tychach, gdzie idąc na trening będzie można zabrać dziecko i być pewnym że ono także się rozwija sportowo - oczywiście pod okiem naszych trenerów. Prosimy wszystkich o udostępnianie tych informacji znajomym. To dzięki Waszemu zaangażowaniu realizujemy kolejne projekty, a nie wyrzucamy ich do kosza po dwóch miesiącach. Już wkrótce ferie zimowe i kolejna szansa na zajęcia z Gwardią w FIT-SPOT Tychy. Bądźcie z nami!


MIKOLAJKI 2016

 

MIKOŁAJKI 2016

 

W ubiegły wtorek 6 grudnia, jak co roku przygotowaliśmy dla wszystkich naszych zawodników prezenty z okazji dnia św. Mikołaja. W tym dniu w klubie stawiło się blisko 80 osób, a więc zdecydowana większość zawodników judo z naszego klubu. Dzięki wsparciu naszych sponsorów: Salonu Wnętrz MERA oraz GASTROMAX, byliśmy w stanie zakupić dla wszystkich osób wiele róźnych upominków. Najmłodsi otrzymali maskotki-judoków oraz breloki do kluczy, natomiast starsi zawodnicy nowe koszulki klubowe oraz czapki JUDO TEAM TYCHY. Mamy nadzieję, że wszystkim dzieciakom otrzymane prezenty sprawiły tyle radości, co nam ich wręczanie. Dodatkowe zdjęcia z dostępne są na Facebooku.

 


ZDANIEM TRENERA:

- Szczerze dziękuję naszym sponsorom za wsparcie. Ten wspaniały gest jest dowodem na to, że w Tychach są bezinteresowni ludzie, którym zależy na rozwoju sportu i uśmiechu dzieci. Przed Mikołajkami spotkałem się z właścicielami firm MERA i GASTROMAX i możecie mi uwierzyć, że są to ludzie pełni pasji i wiary w nasz klub. W sumie obie firmy przekazały klubowi kilka tysięcy złotych. Za te pieniądze byliśmy w stanie zaprojektować całkiem nowe koszulki, jak i wyprodukować czapki klubowe, które najstarszym sprawiły najwięcej radości. Teraz wszyscy z daleka bądą wiedzieć, że na turniej przyjechała drużyna tyskiej Gwardii. Jeśli chociaż tyle mogę zrobić to szczerze polecam usługi naszych darczyńców. Wszystkiego dobrego dla Was życzy zespół K.S. Gwardia Tychy!


SKRÓT WALK Z MISTRZOSTW SWIATA

 

SKRÓT WALK Z MISTRZOSTW ŚWIATA W ZAPASACH

 

Zapraszamy do oglądania skrótu walk z turnieju mistrzostw świata w zapasach 2016 na których startowali nasi trenerzy.

 



MISTRZOSTWA SWIATA W ZAPASACH

 

TRENER GWARDII 5 ZAWODNIKIEM ŚWIATA!

 

Ogromnym sukcesem dla naszego klubu zakończyły się I mistrzostwa świata w zapasach st. wolnego (tradycyjny - Pahlavani). Andrzej Borowiec uplasował się na piątej lokacie w tym prestiżowym turnieju, walcząc z utytułowanymi zawodnikami klasy światowej. Tak niewiele zabrakło do zdobycia brązowego medalu, jednak finalnie Andrzej musiał uznać wyższość przeciwnika z USA. Drugi z naszych trenerów - Dawid Skrzydło odpadł w rundzie eliminacyjnej, prowadząc cały pojedynek. Niestety w trakcie walki popelnił błąd za który zapłacił przegraną. Ale od początku...

 


ZAPASY PAHLAVANI (PH, iran. zapasy herosów) - styl wolny zbliżony do olimpijskiego stylu wolnego, w którym zawodnicy mają możliwość chwytania za spodnie. W trakcie walki (2 rundy po 3 minuty) zawodnicy dążą do rzutu lub tuszu na przeciwniku, co gwarantuje wygraną przed czasem. Poza tymi różnicami, walki odbywają się na punkty jak w regularnych stylach. Sukcesy irańskich zapaśników i judoków na arenie międzynarodowej zwróciły uwagę na ten rdzenny styl, ponieważ zawodnicy podkreślają swoje umiejętności trenując styl Pahlavani. Początkowo turnieje w stylu tradycyjnym (PH) organizowane były przez federację Zurkhane i przez to mylnie myśleliśmy że walczymy w Zurkhane. Od tego roku styl Pahlavani został (po czterech latach starań) zarejestrowany w światowej federacji zapasów - United World Wrestling (UWW), dawna FILA. Turnieje pod UWW wymagają od zawodników międzynarodowej licencji zawodnika, a ich organizacja stoi na wysokim poziomie. Wiele poprzednich turniejów dawała wiele do myślenia pod kątem organizacji, ale pomimo tego przecieraliśmy szlaki. Teraz to już poważny temat. Odkąd na turniejach startują regularni zawodnicy klasy światowej, w tym olimpijczycy, wszystko wygląda inaczej - poziom walk również. Dwa główne style tradycyjne to właśnie Pahlavani (styl wolny) oraz Alysh (styl klasyczny). Pahlavani z uwagi na młodsze powiązania z UWW po raz pierwszy zagości na dużej imprezie jaką jest World Games w przyszłm roku (igrzyska sportów nieolimpijskich - II impreza po olimpiadzie). Natomiast Alysh jest przewidziany jako sport pokazowy na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio 2020 (pierwsze MŚ Alysh odbyły się w 2002 roku).

 

Turniej I mistrzostw świata w stylu Pahlavani 2016 zorganizowany został w Mińsku - stolicy Białorusi. Na zaproszenie prezydentów organizacji na Białoruś przyjechało ponad 100 zawodników z całego świata, w wśród nich olimpijczycy oraz mistrzowie świata federacji UWW. Poza zawodnikami z Bliskiego Wschodu i krajów typowo zapaśniczych (jak Iran, Kazachstan, Turcja, Gruzja, Azerbejdżan itp.) można było zobaczyć przedstawicieli Ameryki Północnej (USA, Kanada), Środkowej i Południowej (Kuba, Panama, Brazylia, Argentyna) oraz z całej Azji Południowej i Oceanii (Indie, Indonezja i inne). Na turnieju startowało oczywiście wielu Europejczyków, a co ciekawe zabrakło tylko przedstawicieli Afryki. Konkurencja sportowa stała naprawdę na wysokim poziomie. Nie znamy nazwisk wszystkich mistrzów, ale możemy powiedzieć, że w kategorii -100 kg walczyło dwóch olimpijczyków z Rio de Janeiro 2016 - zapaśnik st. wolnego oraz judoka (o czym dalej). Co ciekawe kategoria 100 kg została po raz pierwszy ustawiona, ponieważ wcześniej Andrzej Borowiec ważąc ok. 97 kg walczył w kat. +90 kg. Oczywiście nie obyło się bez pojedynków gdzie różnica wagi wynosiła 50 kg! Na chwilę obecną podział jest bardzo sprawiedliwy - co 10 kg, począwszy od 60 kg.

 

Na turniej nasi reprezentanci przyjechali w czwartek i mieli dwa dni na aklimatyzację. Zawody odbyły się w sobotę 12 listopada. A poniżej o tym jak przebiegały poszczególne walki.

 

Jako pierwszy zaczął Dawid Skrzydło - sklasyfikowany w kat. -70 kg wraz z dwudziestoma innymi zawodnikami. Dawid dla przypomnienia to pierwszy polski senior który zdobył medal (brązowy) mistrzostw Europy - dwa lata temu. W kategorii Dawida przewidziano cztery rundy do finału. W pierwszej walce Dawid wylosował zawodnika z Estonii - typowego judokę. Dzięki doświadczeniu zapaśniczemu skutecznie obchodził przeciwnika, zdobywając małe punkty. W trakcie walki Dawid wykonał akcję, po której rywal przekręcił się przez głowę, a sędzia chciał ogłosić jego zwycięstwo. Niestety na skutek protestu walka została wznowiona. Do przerwy Dawid prowadził 5:0. Tuż po wznowieniu walki młodszy z trenerów klubu popełnił błąd, schodząc na kolana, co natychmiast wykorzystał Estończyk sprowadzając go na łopatki. Jego przeciwnik uległ w kolejnej walce i Dawid odpadł z turnieju (tylko przegrana z finalistą gwarantuje walkę w repasażach).

 

Znacznie lepiej poradził sobie Andrzej Borowiec, który walczył w kategorii do 100 kg. W tej wadze zweryfikowano 21 zawodników, a wśród nich wielu utytułowanych zapaśników i judoków. Pośród rywali znalazł się wielokrotny wicemistrz świata w stylu wolnym, olimpijczyk z Rio 2016 - reprezentujący Kubę - Reinievis Salas PEREZ. Czarnoskóry zapaśnik robił wrażenie sylwetką i umiejętnościami. W zasadzie bez większych problemów przeszedł przez wszystkie rundy, wprost do finału. W drugiej połówce (wraz z naszym trenerem) miejsce wylosował drugi z olimpijczyków - irański judoka Mahjoub JAVAD. To wielokrotny wicemistrz Azji i swego czasu czwarty zawodnik świata wg rankingu IJF (International Judo Federation). Szczęście i pech zarazem spowodowały, że Andrzej wylosował miejsce w ćwiartce Irańczyka.

 

RUNDA I i II

Andrzej szczęśliwie wylosował wolny los w rundzie eliminacyjnej (1/16 finału) przez co przeszedł automatycznie do walki z Francuzem w 1/8 finału. Silny Francuz (Medhi Temara) napotkał opór ze strony Andrzeja, lecz udawało mu się wykonywać ataki za które otrzymywał małe punkty. Na szczęście nasz trener posiada już 25-letnie doświadczenie w sporcie i wykorzystał moment gdy Francuz ewidentnie chciał go wypchać za matę (za 1 punkt). Andrzej uchwycił swój koronny uchwyt i wkręcił się w głęboką seoi-nagę z kolan (zapaśnicze ramię) i w ułamku sekundy posłał rywala na łopatki. Jego zdziwienie było tak duże, że aż złapał się za głowę :).

 

RUNDA III

Kolejna runda była już pojedynkiem w ćwierćfinale, gdzie naprzeciw naszego trenera stanął irański mistrz. Początkowo bardziej aktywny w walce był Andrzej, a Irańczyka sędzia poganiał do akcji. Irańczyk miał jednak znaczną przewagę fizyczną, był wysoki i miał długi zasięg ramion - dzięki temu bez problemu chwytał Andrzeja za pas próbując kolejnych rzutów. Wysokie ataki ze strony rywala kończyły się jednak obroną w parterze, gdzie próbował wynoszenia. I w trakcie drugiego takiego ataku Irańczykowi udało się unieść nogi trenera w powietrze w taki sposób, że przekręcenie na plecy było już formalnością. Wygrał lepszy... Irańczyk w 1/2 finału pokonał także zawodnika z USA, dzięki czemu zapewnił Andrzejowi szansę walki o brązowy medal.

 

RUNDA IV

W repasażach prawo walki mieli wszyscy zawodnicy, którzy zmierzyli się z finalistami (i przegrali). W zapasach, podobnie jak w judo obowiązują dwie ścieżki repasaży - do dwóch brązowych medali (nie ma 4 miejsc tylko 3,3,5,5,7,7). W czwartej rundzie Andrzej stanął naprzeciw zawodnika z Włoch (Pietropaolo de MONTIS). Już w pierwszych sekundach Andrzej wiedział, że przeważa siłą nad Włochem. Po próbie wypchania za matę przeciwnik przewrócił się jak dziecko i tu już wszystko było przesądzone. Andrzej natychmiast powiązał ręce przeciwnika i ponownie zaatakował swoim koronnym rzutem. Włoch zablokował seoi-nage, lecz uchwyt trenera był tak mocny, że zdołał ściągnąć go na łopatki. Werdykt sędziowski potwierdził koniec pojedynku.

 

RUNDA V

Tym samym Andrzej Borowiec dostał się do brązowego finału. Wszystkie pojedynki o medale rozgrywały się po oficjalnym otwarciu mistrzostw, występie orkiestry i grup tancznych. Na finały otwarta była już tylko jedna mata oświetlona słupami światła. W końcu rozpoczęły się walki i Andrzej wrócił do rozgrzewki. Na szczęście żaden z poprzednich pojedynków nie przyniósł kontuzji. Gdy na matę wywołany został nasz zawodnik, jego rywalem okazał się młody zapaśnik z Waszyngtonu (Brandon BALLARD). Już pierwsze starcie pokazało jak silny jest Amerykanim. "Przy próbie wypchnięcia za matę, zamiast mu na to pozwolić i stracić punkt próbowałem go rzucić. Przez to sędzia uznał że uciekam od walki i ukarał mnie klinczem - a powinien upomnieniem." W klinczu Amerykanin złapał dogodny uchwyt i próbował wyrwania z maty. Akcja zakończyła się w parterze, jednak przez ciągłość ruchu udało mu się obrócić po barku Andrzeja na drugą stronę. Werdykt był jednoznaczny - przegrana i tym samym 5 lokata.

 


Zważywszy na prestiż turnieju oraz udział znakomitych zawodników 5 miejsce na mistrzostwach świata jest ogromnym sukcesem naszego trenera. W dodatku miejsce w pierwszej piątce świata daje kwalifikację do turnieju World Games, które odbędą się we Wrocławiu w lipcu 2017 roku. Mamy już obiecane, że bedziemy zbierać reprezentację na ten event. Jesteśmy w kontakcie ze znakomitymi polskimi judokami, którzy mają szansę walczyć o medale - w Polsce też mamy olimpijczyków :)

 

To wielki dzień dla tyskiej Gwardii! Dziękujemy wszystkim którzy nas wspierali i trzymali kciuki za medale. Przede wszystkim dziękujemy naszym sponsorom, dzięki którym możemy promować judo w Tychach i nie tylko. Może następnym razem będzie jeszcze lepiej, bądźcie z nami!



RELACJA Z SEMINARIUM

 

RELACJA Z SEMINARIUM JUDO

 

Sobota 15.10.16 godzina 10.00. To chwila rozpoczęcia drugiego seminarium judo z olimpijczykiem. Tym razem naszym gościem był Janusz Wojnarowicz 5 DAN judo - dwukrotny olimpijczyk, 6-krotny medalista mistrzostw Europy, multimedalista mistrzostw Polski, a przede wszystkim wychowanek pierwszego tyskiego klubu judo K.S. Gwardia/PKS Katowice (sekcja tyska). Tę imprezę przygotowaliśmy na dużej sali gimnastycznej w SP 37/Gim 4 za zgodą dyrekcji szkoły. Na zajęcia licznie przybyły dzieci wraz z rodzicami.

Zajęcia rozpoczęły się treningiem grupy sportowej, która przerabiała kombinacje wokół rzutu harai-goshi. To technika aktualnie przerabiana, więc najlepszym rozwiązaniem było jej urozmaicenie oraz spojrzenie z okiem innego trenera. Dzieciaki pilnie słuchały kolejnych porad mistrza i ćwiczyły kolejne kombinacje. Po blisko 2-godzinnym treningu przyszła chwila na przerwę, po której na salę zaczęły przybywać dzieciaki grup KIDS wraz z rodzicami. Po przybyciu wszystkich gości oficjalnie powitaliśmy naszego mistrza. Janusz opowiadał o przebiegu swojej kariery oraz osiągnięciach sportowych. Były pytania, odpowiedzi, a także zabawne anegdoty. Następnie starsi zawodnicy zaprezentowali zaprezentowali pokaz umiejętności judo, po którym rozpoczęliśmy zajęcia dla najmłodszych. Jak zwykle nie obyło się bez dużej dawki humoru. Nasze dzieci przećwiczyły gimnastykę, pady oraz ćwiczenia ogólnorozwojowe. Na koniec zajęć rozłożyliśmy kilka torów przeszkód, które dzieciaki wręcz uwielbiają. Były jeszcze wyścigi kretów i zabawy w berka. Wszystko to atmosferze zabawy - jak na każdych zajęciach. Oczywiście po obu treningach wszyscy mieli okazję zrobić sobie zdjęcie z Januszem (wiele osób skorzystało :). Po zajęciach dla dzieci przyszła pora na trzeci trening, jakim było Randori (sparingi), na który przybyło kilku dawnych zawodników naszego klubu. W międzyczasie Janusz odpowiadał na pytania dziennikarzy z gazety Twoje Tychy i Echo (relacje już wkrótce). Na seminarium przybyło wielu naszych zawodników, lecz wielu zabrakło. Mamy nadzieję, że na następną imprezę przybędzie 100% stanu zawodników.

Seminarium okazało się dużym sukcesem orgzanizacyjnym i szkoleniowym, usłyszeliśmy wiele ciepłych slów od naszych gości. Gorąco dziękujemy wszystkim, którzy pomagali w organizacji tej imprezy a w szczególności rodzicom zaangażowanym w pomaganie w każdy możliwy sposób - choćby noszenie maty. Jesteście wielcy :) Do zobaczenia na kolejnej imprezie.