UWAGA!!! TURNIEJ PUCHARU SWIATA

UWAGA!

GWARDIA PONOWNIE W AZJI

 

 

Informacja z ostatniej chwili!

Trener klubu - Andrzej Borowiec w dniu jutrzejszym wylatuje do stolicy Tadżykistanu-Duszanbe, gdzie od wtorku odbywać się będzie camp poprzedzający turniej PŚ w irańskiej odmianie zapasów. W związku z powyższym w najbliższym tygodniu zajęcia judo/MMA będą prowadzić Dawid, a zajęcia CROSS (oraz poniedziałkowy trening kickboxingu) Radek. Zajęcia Judo KIDS zostają ODWOŁANE, Judo JUNIOR - bez zmian.
Bądźcie z nami! Trzymajcie kciuki! Za zmiany
przepraszamy.

 

Treningi grup: judo Junior / MMA / Cross pozostają bez zmian.

 

 


DZIEWCZYNA ZE STALI
WERONIKA RUSEK
DZIEWCZYNA ZE STALI

Zapraszamy do przeczytania małego wywiadu z Weroniką Rusek (l. 18) - pierwszą (i jak na razie ostatnią) dziewczyną czynnie trenującą MMA w Gwardii. Gorąco zapraszamy do zapoznania z sylwetką Weroniki. Dla nas jest to fenomenalna postać, ponieważ trenuje pięć razy w tygodniu, bez zastanowienia wracając na drugi dzień (pomimo najtrudniejszych zajęć gdy inni "faceci" wymiękali robiąc sobie tydzień przerwy). Niezłomna, cicha, twarda i dążąca do celu...chciałbym dziesięciu takich zawodników - mówi trener Andrzej Borowiec.

1.Dlaczego rozpoczęłaś treningi MMA?
W: Może to dziwnie zabrzmieć, ale po prostu chciałam nauczyć się walczyć - w pozytywnym sensie. Przynajmniej spróbować i sprawdzić się w jakimś ′męskim′ sporcie. Do dzisiaj zastanawiam się dlaczego sztuki walki? Zaczęłam szukać w internecie i tak trafiłam na stronę klubu Gwardia. Stwierdziłam że spróbuję i teraz nie żałuję.

2. Czy wcześniej trenowałaś sztuki walki?
W: Tak, w dzieciństwie. W trzeciej albo drugiej klasie szkoły podstawowej przez rok trenowałam ju-jitsu, ale niewiele pamiętam z tego okresu. Było w tym więcej zabawy niż walki.

3. Dlaczego wybrałaś Gwardię i jak oceniasz treningi w klubie?
W: Gwardia jako pierwsza rzuciła mi się w oczy, gdy przeglądałam strony różnych klubów w internecie. Przekonała mnie, przede wszystkim dość pokaźna lista osiągnięć i częstotliwość treningów. Przed pierwszym treningiem zastanawiałam się, czy w ogóle go przeżyje. Jak widać przeżyłam i wróciłam na kolejny jeszcze bardziej zmotywowana. Treningi wcale nie są takie ciężkie ale jeśli ktoś myśli, że gdy tylko ruszy tyłek z kanapy na jeden lub dwa lekkie treningi i coś tym osiągnie - to jest w błędzie. Żeby cokolwiek osiągnąć i poczuć tą satysfakcję, trzeba dać z siebie wszystko, solidnie się zmęczyć. Nigdy nie miałam czegoś takiego, że wychodziłam z treningu zdołowana, bo był za ciężki albo źle mi szło. Mówi się trudno, głowa do góry i trenuje dalej. Przecież użalanie się nad sobą niczego mi nie da i w niczym nie pomoże

4. Patrząc wstecz, czy możesz powiedzieć że dużo się nauczyłaś trenując w klubie?
W: Trenuję nieco ponad rok i myślę, że moje umiejętności są na przyzwoitym poziomie (cała Weronika - nader skromna). Nauczyłam się więcej niż sobie wyobrażałam, a przy okazji poprawiłam swoją sprawność i kondycję.

5. Czy myślałaś kiedyś o zawodach MMA?
W: Cały czas myślę, ale jeszcze nie mogę się przełamać. Mam nadzieję, że w tym roku mi się to uda!

Poza treningami w klubie, Weronika regularnie biega na długich dystansach: "Jeżeli chodzi o bieganie to zaczęło się całkiem niewinnie, tak żeby tylko zrzucić kilka zbędnych kilogramów. Sprawa jednak wymknęła się spod kontroli i przerodziła w ogromną pasję. Ze względu na to, że trenuję w klubie pięć dni w tygodniu, często wstaję rano przed szkołą, a także w weekendy, żeby przebiec te kilkanaście kilometrów. Nie wyobrażam sobie życia bez treningów, a każdy trening to nowe wyzwanie. Jak to mówią "bez pracy nie ma kołaczy" więc czas zabrać się do pracy! Weronika regularnie startuje w biegach ulicznych od roku i już zdobyła kilka pucharów, wygrywając ze wszystkimi kobietami na trasie. "Mam za sobą dwa półmaratony i kilkanaście startów na krótszych dystansach. W planach maraton... Jeśli chodzi o bieganie to w tym momencie nie wyobrażam sobie życia bez dłuższego wybiegania przynajmniej raz w tygodniu."


Za przełamanie w kierunku turniejów MMA trzymamy kciuki, jesteśmy pewni, że tak samo jak udowadniasz facetom w klubie swój charakter - tak samo stanie się na turniejach MMA i na Runmageddonie.

NADAL SZUKASZ WYMÓWEK OD TRENINGÓW? SPRÓBUJ DORÓWNAĆ WERONICE!


TRENOWAC JUDO, CZY NIE?

ANTYREKLAMA JUDO?

10 POWODÓW DO "NIE" TRENOWANIA JUDO!

 

Nie od dziś wiadomo, że judo to ciężki i wymagający sport. Z tego też powodu rodzice szukają dla swoich pociech bardziej bezpiecznych i lżejszych konkurencji.Tym tekstem dostarczymy Tobie 10 powodów, dla których nigdy nie powinieneś zaprowadzić swoich "młodych" na trening judo!

1. Twoje dziecko będzie miało coraz mniej wolnego czasu, aby siedzieć przed telewizorem. Bo zamiast siedzieć wieczorami i całe weekendy na kanapie będą w tym czasie najprawdopodobnie poza domem.

2. Spodziewaj się, że będą zmuszeni do interakcji z innymi ludźmi i nawiązywania przyjaźni, gdyż judo wymaga komunikowania się z innymi w świecie realnym.

3. Istnieje duże ryzyko, że może faktycznie dla Twojego dziecka skończyć się to jakimś ruchem, co oznacza duże ryzyko, nie bójmy się tego powiedzieć - zdrowia!

4. Całkiem prawdopodobne, że dzieci odkryją pozytywne wzorce w trenerach i starszych zawodnikach - a przecież mają wystarczająco dużo pozytywnych wzorców w nas samych i naszych reguł w domu, czyż nie?

5. Czasami judo może trochę zastępować szkołę, bo faktycznie wymaga uczenia się rzeczy takich jak szacunek, przyjaźń i ciężka praca.

6. Wydatki na jedzenie i odzież mogą wzrosnąć, gdyż ciało Twoich dzieci pójdzie drogą fizycznych potrzeb judo - a przecież nie chcesz, aby dzieci dorastały na dużych i silnych, nieprawda?

7. Być może będziesz zmuszony rzeczywiście coś zrobić z dziećmi, bo nagle judo stanie się ich pasją i będą chcieli ćwiczyć z Wami - ale kto chce spędzić czas z dziećmi, hej kto?

8. Uwierz, że istnieje również ryzyko, że judo może zacząć rzeczywiście je cieszyć - a kto chce dopuścić do tego by jego dzieci bawiły się poza kontrolą?

9. Istnieje ryzyko, że dostaną kilka cennych lekcji życia, a czy chcesz dopuścić by miały do czynienia z realiami życia już w młodości?

10. Trenowanie judo przez Twoje dzieci może faktycznie skończyć się zdobyciem pewności siebie, co w oczywisty sposób może skończyć się utratą pełnej kontroli nad nimi, a przecież to ostatnia rzecz, której chcesz!

Pamiętaciej jeszcze o jednym, kiedy dziecko poczuje smak judo nigdy nie będzie chciało już się z nim rozstawać.
Tekst powstał na bazie artykułu ze strony 80minut.pl

 

PO PUCHARZE

JAK SMAKUJE NIEDOSYT?

PUCHAR POLSKI JU-JITSU 2015

 

W dniu 31.01.14 nasi juniorzy wystartowali w Pucharze Polski ju-jitsu juniorów i młodzieży. Nasz klub reprezentowali:


Bartosz Gurgul kat. -56 kg młodzieżowiec

Daniel Czerw kat. -66 kg junior.

 

Bartosz Gurgul uległ w finale kategorii -56 kg zawodnikowi z Katowic, zajmując ostatecznie drugie miejsce (srebrny medal), natomiast Daniel Czerw stoczył trzy pojedynki (jeden zwyciężył przed czasem pokonując rywala w zaledwie 20 sekund), jednak uległ walce poprzedzającej pojedynek o brązowy medal. Tym samym zajął 7 lokatę.

Władze polskiego związku ju-jitsu obiecywały wręczanie powołań do kadry narodowej na marcowe mistrzostwa świata. W trakcie zawodów jednak ogłoszono, że powołania będą konsultowane w tym tygodniu i ogłoszone wkrótce. Zobaczymy czy nasz medalista otrzyma szansę walki w Grecji.

 

Nasi zawodnicy nie mają czasu na odpoczynek. W dniu dzisiejszym (niedziela) wraz z trenerem na zgrupowanie kadry Śląska pojechał Daniel i Sonia Figura, którzy pod okiem znakomitych śląskich trenerów będą zdobywać doświadczenie trenując 3x dziennie. Oby obóz przyniósł nowe doświadczenia.

 

 

A już w tym tygodniu nowe rewelacje w/s sponsoringu i nowych partnerów marketingowych klubu. Bądźcie z nami!

 

NOWY NABÓR GRUPY MMA

RESTART TRENINGÓW

NOWY NABÓR DO GRUPY MMA

 

UWAGA! Klub ogłasza nowy nabór do grupy MMA (początkujący/średniozaaw.).
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych treningami sportów walki do naszego klubu. Pierwszy trening GRATIS. Przyjdźcie - sprawdźcie jakiej jakości zajęcia prowadzimy.

 

RESTART TRENINGÓW MMA WRAZ Z NOWYM NABOREM!

Rozpoczęcie 16 LUTEGO 2015

UWAGA! Z uwagi na konieczność przeprowadzenia dezynfekcji maty treningi grupy MMA na okres ferii zimowych zostają odwołane.

 


 

Tylko u nas w cenie jednego karnetu (składki) masz możliwość:
- treningu MMA pod okiem doświadczonych trenerów - reprezentantów Polski.
- treningu stacyjnego (Cross+el.SW) - karnet OPEN.
- startu na zawodach ALMMA - profesjonalne przygotowanie.
- treningi siłowe, izometryczne, akrobatyka, plyometryka i inne.
- treningu wśród przyjaznych osób (bez chuliganki).
- najtańsza opcja treningowa w Tychach!

 

Mało Ci? Przeczytaj o naszej metodyce zajęć MMA w zakładce TRENINGI MMA

Nasi zawodnicy w każdym roku zdobywają medale pucharów Polski w MMA w tym na turnieju Hadaka Waza. Nasz klub tylko za 2014 rok został sklasyfikowany w rankingu ALMMA na 65 miejscu (na 317 klubów) przy czym klub BJJ Bastion Tychy dopiero na 198! Sami widzicie że nasze wyniki sportowe mówią same za siebie. Zobacz zakładkę WYNIKI SPORTOWE

 

 

PIERWSZE MEDALE 2015 ROKU

GP MYSŁOWIC 2015

STYCZNIOWI MEDALIŚCI

 

 

W dniu 24.01.15 w Mysłowicach odbyła się pierwsza (z czterech) runda Grand Prix judo. Jako pierwsi w nowym roku start zaliczyli nasi judocy, w tym nowi debiutujący zawodnicy. Spośród pięciu startujących zawodników, troje zdobyło medale. Poniżej wyniki

Marcin Urbańczyk - 1 miejsce 

Julia Biszczanik - 1 miejsce

Filip Rzewuski - 2 miejsce

Juliusz Żurawski - 7 miejsce

Adam Kuca bez punktów

 

W sumie zawodnicy Gwardii Bielsko-Biała oraz Tychy zdobyli 8 medali. Gratulujemy!

 




SPORTOWY SPONSORING

WSPIERAJ SPORT

SZUKAMY SPONSORÓW

 

K.S. Gwardia Tychy poszukuje do współpracy nowych sponsorów oraz partnerów marketingowych.


Jesteśmy jednym z najbardziej rozpoznawalnych klubów sportów walki w Tychach, w związku z czym zwracamy się do Państwa z prośbą o wsparcie dalszego rozwoju klubu, idącego w parze z promocją Waszej marki. Sporty walki nie wymagają kolosalnych nakładów pieniężnych (w porównaniu z piłką nożną, hokejem, siatkówką itp.), a oddziaływanie na lokalne media jest porównywalne. Naszą współpracę proponujemy na każdy rok kalendarzowy, na zasadach określonych w drodze negocjacji, a zawartych w umowie sponsorskiej lub darowizny. Zgodnie z przepisami Kodeksu Cywilnego i Ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych każda osoba fizyczna oraz prawna może przekazać darowiznę finansową lub rzeczową na rzecz organizacji działającej społecznie. Osoby fizyczne przekazujące darowiznę mogą od podstawy opodatkowania odliczyć kwotę nie wyższą niż 6% uzyskanego dochodu. W przypadku osób prawnych limit ten wynosi 10%. Ponadto klub sportowy może zawrzeć z daną firmą umowę sponsorską, zawierającą szczegółowy plan promocji marki poprzez działalność sportową.

 

SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE

DOT. SPONSORINGU ZAWIERA NASZA OFERTA WSPÓŁPRACY,

KTÓRĄ PRZEŚLEMY WSZYSTKIM ZAINTERESOWANYM FIRMOM

PROSIMY O KONTAKT

gwardia.tychy@gmail.com

tel. 798-032-134


 

W ramach współpracy z oficjalnym sponsorem:

- zamieszczenie i wyeksponowanie logo sponsora na stronie internetowej wraz linkiem na stronę firmy.

- zamieszczenie logo sponsora na ubraniach sportowych.

- zamieszczenie logo sponsora na banerze reklamowym (dużego jak i małego formatu) w siedzibie klubu.

- promocję sponsora w lokalnych mediach (zdjęcia w odzieży zawierającej logotypy lub na tle baneru reklamowego typu "ścianka").

- lokowanie marki sponsora podczas różnych eventów (reportaże foto/wideo itp.)

- wszelkie opcje wymienione poniżej (wg uznania i warunków umowy oraz własnych propozycji podczas negocjacji).


W ramach współpracy ze sponsorem wspierającym:

- zamieszczenie logo sponsora na stronie internetowej wraz z linkiem na stronę firmy.

- zamieszczenie logo sponsora w spotach reklamowych (Facebook, YouTube), na plakatach, banerach, ulotkach itp.

- promocję sponsora na imprezach organizowanych przez klub (wystawienie baneru reklamowego, stoiska informacyjnego, ulotkowanie itp.).

- możliwość połączenia kont na serwisie Facebook.

- bezpłatne vouchery na treningi dla pracowników firmy.

- wszelkie opcje wymienione poniżej

 

W ramach współpracy z partnerem.

- zamieszczenie logo partnera na stronie internetowej wraz z linkiem na stronę firmy.

- wymiana materiałów promocyjnych i wzajemna promocja.

- możliwość połączenia kont na serwisie Facebook.

- okresowa promocja partnera przy okazji wspólnie organizowanych imprez.

- udział w imprezach okolicznościowych typu festyny, pokazy sztuk walki itp.

- inne ustalone wspólnie działania.

 


MENSTREAM PISZE O GWARDII

OGÓLNOPOLSKI SERWIS

MENSTREAM.pl PISZE O NAS

 

Zapraszamy do przeczytania aż 6-stronicowego artykułu autorstwa Bartosza Wawryszuka - dziennikarza portalu Money.pl, Menstream.pl - który w ubiegły piątek przeprowadził wywiad z trenerem Andrzejem. Wywiad dotyczył turniejów zapaśniczych w irańskiej odmianie zapasów ZURKHANEH. W artykule można przeczytać o samym stylu zurkhaneh, a także o startach naszych trenerów w Iranie i na Białorusi. Przypominamy, że Dawid Skrzydło jest pierwszym Polakiem w historii, który zdobył medal mistrzostw Europy w tej odmianie zapasów. Ten sam tekst ukazał się w czerwcowym wydaniu Men′s Health (to chyba ten sam wydawca), tyle że bez wmianki o startach naszych trenerów. Teraz tekst uzupełniono o nasze wyniki. Dziękujemy!

 

LINK DO ARTYKUŁU

 

 

Pozdrawiamy

Gwardia Tychy

I MIEJSCE BARTKA NA PUCHARZE POLSKI

PUCHAR POLSKI W JU-JITSU JUNIORÓW 2014

ZŁOTY BARTEK GURGUL!

 

W sobotę 29 listopada w Olkuszu rozegrany został turniej Pucharu Polski w sportowym ju-jitsu. Nasz klub reprezentowali juniorzy: Kacper Wróbel -81 kg, Bartek Gurgul -55kg i Daniel Czerw -66kg. 

 

Bartek Gurgul sklasyfikowany w kategorii -55 kg (musiał pobiegać przed wagą) stoczył w dniu dzisiejszym trzy zwycięskie pojedynki. W pierwszym starciu zmierzył się z zawodnikiem z Mysłowic, z którym walka przebiegała stosunkowo wyrównanie. Zarówno przeciwnik jak i Bartek zdobywali punkty w fazie uderzeń, natomiast Bartek wykazywał więcej aktywności w parterze zakładając przeciwnikowi trzymanie. Pojedynek zakończył się remisem 5:5, w związku z czym sędziowie orzekli dogrywkę. W dodatkowym czasie Bartek skutecznie kontrował rywala uderzeniami zdobywając przewagę 13:8 i tym samym wygrywając cały pojedynek. Kolejny zawodnik z Rybnika był zdecydowanie słabszy od Bartka, punktowany dobrze wyprowadzanymi kopnięciami. Cały czas prowadzona walka, pod koniec wymknęła się odrobinę spod kontroli, kiedy to obaj zawodnicy weszli w silną wymianę ciosów ogłupiając sędziów. Po gongu nastąpiło liczenie punktacji, z której obronną ręką wyszedł Gwardzista wygrywając 13:10. Finałowa walka przeciwko zawodnikowi Budowlanych Sosnowiec (reprezentant Polski na MŚ juniorów w 2014) była nie lada wyzwaniem dla zmęczonego tyszanina. Walka praktycznie cały czas toczyła się na remisie, ze zmienną przewagą oponentów. Ponownie pojedynek rozstrzygnął się w ostatnich sekundach. Przy stanie 7:9 Bartek przegrywał z przeciwnikiem, jednak znowu wykazał się inicjatywą w parterze zakładając w ostatniej sekundzie trzymanie (przez co czas walki został automatycznie wydłużony). Utrzymanie pozycji dałoby Bartkowi 2 punkty i remis, jednak w trakcie trzymania Bartek zmusił przeciwnika do poddania - stosując duszenie - zdobywając 3 punkty, co dało mu zwycięstwo 10:9! Uff...ledwo co.

Tym samym Bartek Gurgul został złotym medalistą Pucharu Polski, pokonując reprezentanta Polski. Jest to już drugi medal rangi ogólnopolskiej dla tego zawodnika, co potwierdza jego zwyżkową formę. Turniej ten był pierwszą kwalifikacją do skompletowania reprezentacji kraju (kadry narodowej) na 2015 rok, która będzie startować w marcu na mistrzostwach świata juniorów/młodzieży rozgrywanch w Grecji. Liczymy na powołanie Bartka do tego składu, bo w końcu jest dziś najlepszy w kraju!

 

Ponadto z Bielska-BIałej startowała jeszcze Paulina Włodarczyk, która zdobyła w dwóch kategoriach dwa złote medale. Gratulujemy! W sumie zespół Gwardii zdobył dziś trzy złote medale. Nasi pozostali zawodnicy niestety dzisiaj zdobyli jedynie doświadczenie. Kacper Wróbel wystartował w turnieju nie będąc jeszcze juniorem (rocznik 2000), a dodatkowo z naciągniętym ścięgnem achillesa. Kacper stoczył cztery pojedynki ulegając wszystkim rywalom. Natomiast Daniel Czerw pomimo, że przegrał dwie kolejne walki był zadowolony ze swojego startu widząc postępy od ostatnich zawodów.

 

ZDANIEM TRENERA:

- Bartek stanął dziś na wysokości zadania, pomimo że w dwóch walkach było niebezpiecznie. Przed nami dwa dni odpoczynku i wznawiamy mocne treningi przed kolejnym turniejem klasyfikującym kadrę narodową juniorów. Liczę na to, że selekcjoner KN zauważy naszego zawodnika i pozwoli mu wykazać się na arenie międzynarodowej. To zmusza nas do zwiększenia obciążeń treningowych. Widzę u Bartka postępy w walce wręcz, trochę lepiej stosuje kopnięcia, parter ma zdecydowanie najlepiej opanowany, natomiast musimy wciąż mocno pracować nad judo. Daniel w klubie pracuje najciężej, nie odpuszczając żadnego z treningów (chodzi i na juniorów i na seniorów - trenując 8-9 razy w tygodniu), czym naprawdę robi na mnie wrażenie. Ścieżka w ju-jitsu dopiero się zaczyna i Daniel nabiera swoich pierwszych doświadczeń. Jako, że od początku trenuje judo, zdecydowanie musimy zwiększyć nacisk na fazę uderzeń i kopnięć, ale jestem dobrej myśli. Kacper natomiast wystartował dziś w ramach sprawdzianu formy. Jego starty w ju-jitsu są jedynie dodatkiem, ponieważ w 100% nastawiamy się na turnieje judo i medal na mistrzostwach Śląska w przyszłym roku (co da Kacprowi kwalifikację do kadry Śląska w judo). Kacper przegrywał pojedynki, ponieważ kompletnie nie trenuje uderzeń, no ale nie jest to naszym priorytetem.


 

DZIĘKUJEMY ZA KIBICOWANIE! NASZE MEDALE SĄ TAKŻE DLA WAS DRODZY KIBICE

 

A już w niedzielę 30 listopada we Wrocławiu odbędzie się 70-ty turniej Amatorskiej Ligi MMA (ALMMA 70), na którą wybierają się zawodnicy wałbrzyskiego oddziału Gwardii (ok. 10 zawodników).

 


MISTRZOSTWA MYSLOWIC W JUDO

PO ZAWODACH

KOLEJNY MEDAL KACPRA WRÓBLA

 

W ubiegłą niedzielę odbył się finałowy turniej GP Mysłowic w judo, który był otwartymi mistrzostwami Mysłowic w judo. Turnieje mysłowickie wśród wszystkich turniejów rangi międzyklubowej/wojewódzkiej stoją na najwyższym poziomie, ponieważ z roku na rok przybywa startujących. Do Mysłowic zjeżdzają się mocne kluby z połowy Polski od Wrocławia, Warszawy po Kraków, Bochnię, a nawet Czechy. Na turniejach nie brakuje także mocnych zawodników "Czarnych" Bytom, czy AZS Gliwice.

Wśród naszych reprezentantów na tym turnieju byli: Franek Furtok, Juliusz Żurawski, Filip Rzewuski oraz Kacper Wróbel.

 

Relacja z turnieju

Zawody rozpoczęły walki najmłodszych. W kategorii -30 kg startowali Franek i Julek. Był to ich pierwszy start w cięższej :) - niż dotychczas -27kg - kategorii wagowej, w związku z czym musieli zmierzyć się z nieco silniejszymi przeciwnikami. Jako pierwszy walczył Franek Furtok, który uległ już w pierwszym pojedynku i na tym zakończył rywalizację. Bardzo miłą niespodziankę uczynił za to Juliusz Żurawski, który wysoko rzucał dwóch kolejnych przeciwników i kończył pojedynki trzymaniami w parterze. Julek uległ dopiero w półfinale doświadczonemu zawodnikowi z Mysłowic, przez co spadł do repasaży bezpośrednio do walki o brązowy medal. I tutaj musiał się zmierzyć z rywalem Franka. Stawka była wysoka, bo Julek miał szansę zdobyć swój pierwszy medal. Niestety zabrakło odrobiny szczęścia, żeby wykończyć rzuty. Rywal okazał się silniejszy, mimo że był mniej doświadczony, tym samym zwyciężając z Julkiem, który zajął ostatecznie 5 miejsce. Troszkę szkoda, bo chłopaki ważyli nieco ponad 27 kg, przez co walczyli w wyższej kategorii...ale nie będziemy przecież kazali rozwijającym się dzieciakom zbijać wagi. Kolejne walki toczył Filip Rzewuski, który niestety mimo małej liczby przeciwników (3) przegrał wszysktie walki, pozostając bez punktów.

 

MEDAL KACPRA

Kacper Wróbel to nasz nowy zawodnik, który wcześniej uprawiał judo w klubie uczniowskim. Pod okiem naszych trenerów wziął się ostro do pracy. Uprzednio trenował 2-3 razy w tygodniu, a tymczasem w naszym klubie poza trzeba treningami technicznymi, uczęszcza od początku na treningi stacyjne z grupą CROSS oraz dodatkowo biega w weekendy. Ta praca bardzo szybko przynosi pożądane rezultaty. Przypomnijmy, że zaledwie miesiąc temu Kacper walcząc w cięższej (niż powinien) kategorii +81 kg, zdobył srebrny medal na 4 GP Mysłowic. Tym razem Kacper walczył w kat. -81 kg, gdzie walczyło dodatkowo 3 zawodników  z mocnych klubów (AZS Gliwice, Czarni Bytom, Czechy). Pomimo swoich obaw, Kacper walczył bardzo mocno i żaden z rywali nie dorównowywał mu siłą. W pierwszej walce z Czechem, stosując mocne ko-soto-gari powalił przeciwnika na waza-ari i wykończył trzymaniem w parterze. Jego kolejnym przeciwnikiem był zawodnik z Czarnych Bytom, który nie potrafił zagrozić Kacprowi żadną techniką. Niestety przez błąd naszego zawodnika, Bytomianin sprowadził Kacpra do parteru i założył skuteczne trzymanie. W walce z zawodnikiem z Gliwic było podobnie - Kacper całą walkę prowadził aktywnie, przez co jego rywal został 2-krotnie ukarany za pasywność. I także poprzez błąd Kacper stracił równowagę upadając na yuko. Pomimo mocnych prób nie udało się przechylić wygranej na naszą korzyść. Tym samym Kacper uplasował się na trzecim miejscu podium.

 

 

Zdaniem trenera:

Najbardziej zadowolony jestem z postawy Kacpra, który pomimo trzeciel lokaty walczył do samego końca z każdym przeciwnikiem. Moim zdaniem jest najsilniejszy w tej kategorii wagowej, choć brakuje mu jeszcze umiejętności skutecznego wykańczania niektórych technik. Na szczęscie jesteśmy dopiero na początku jego szkolenia i bardzo dobrze rokuje na przyszłość. Liczę na to, że przerwie pomiędzy sezonem jesiennym, a wiosennym poprawimy braki techniczne i jeszcze bardziej nabierzemy na sile. Jako cel 2015 roku stawiam dla Kacpra medal na mistrzostwach Śląska w judo i powołanie do kadry Śląska na rok 2015/2016.

Poprawę stylu walki widać także po Julku Żurawskim, który jako jedyny z najmłodszych pozostaje wciąż bez debiutanckiego medalu, jednak sukcesywnie wygrywa coraz więcej pojedynków na zawodach. Sądzę, że medal to jedynie kwestia czasu. Najbardziej żal mi Franka i Filipa, dla których turniej był bolesną porażką. Jakkolwiek Franek miał słabszy dzień, to zdecydowałem że dla Filipa jest jeszcze zbyt wcześnie na turnieje i dopóki nie poprawi stylu walki wstrzymamy jego starty. Na szczęście rośnie nam kolejny rocznik, gdzie już po nowym roku na turnieje wyjeżdżać będą nowi zawodnicy. Przed nami kolejne zmagania, a na chwilę obecną nasi judocy stanowią najbardziej obiecującą liczbę przyszłych reprezentantów klubu.

 

A już za miesiąc Puchar Polski juniorów w ju-jitsu, do którego mocno przygotowują się Bartosz Gurgul i Daniel Czerw. Na chwilę obecną turniej Hadaka Waza MMA stoi pod znakiem zapytania, ponieważ nasz czołowy zawodnik Dawid Czyjt ciągle leczy kontuzje po wakacyjnym wypadku na motocyklu, a pozostali zawodnicy mają zobowiązania zawodowe.

 

Pozdrawiamy

Zespół K.S. Gwardia Tychy

 


MEDALE GWARDII NA GP MYSLOWIC W JUDO

ZAWODY

GP MYSŁOWIC W JUDO

 

W dniu dzisiejszym (20.09.14)  nasi judocy wystartowali na IV edycji GP Mysłowic w judo 2014, który jest już długo turniejem międzynarodowym. W Mysłowicach walczą zawodnicy z Polski, Czech i Słowacji. Wśród polskich klubów na turnieju startują zawodnicy od Wrocławia, aż po Bochnię - praktycznie cała Polska południowa. Jest to więc turniej dla wymagających. Nasz klub reprezentował skład:

 

Julek Żurawski

Franek Furtok

Filip Rzewuski

Marcin Urbańczyk

Kacper Wróbel

 

Dwóch spośród nich spisało się na medal! Kacper Wróbel zajął drugie miejsce w kategorii +81 kg, a na trzecim miejscu podium stanął Franciszek Furtok. A poniżej relacja jak nasi zawodnicy radzili sobie na matach.

 

Relacja z turnieju

Kacper Wróbel to nowy zawodnik klubu, uprawiający ten sport wcześniej w klubie uczniowskim. Teraz pod okiem naszych trenerów zdobywa doświadczenie wchodząc na wyższy poziom. Dzisiejszy turniej był pierwszym sprawdzianem jego umiejętności. Już na wstępie okazało się, że Kacper został sklasyfikowany jako jedyny zawodnik w kategorii -81 kg. Zamiast wziąć za darmo złoty medal zgodził się bez zastanowienia walczyć z cięższymi od siebie w kat. +81 kg. W tej kategorii walczył także nasz drugi ciężki zawodnik - Marcin Urbańczyk, dla którego był to pierwszy turniej. Kacper Wygrał przez ippon w pierwszej walce z Marcinem, a następnie stanął do pojedynku z zawodnikiem z Sosnowca. Tu niestety na chwilę stracił koncentrację i mimo znajomości taktyki przeciwnika, dał się rzucić. W ostatniej walce przyszło mu zmierzyć się z zawodnikiem z Czeskiej Republiki, którego powalił używając techniki sumi-otoshi (rzucając samymi rękami). Tym samym zajął drugie miejsce w turnieju.

 

Marcin Urbańczyk, walczący w tej samej kategorii niestety przegrał wszystkie pojedynki, ale był to jego pierwszy turniej i dopiero zbiera doświadcznenie. Naszym zdaniem jest on (razem z Kacprem) przyszłością ciężkiej kategorii naszego klubu, ponieważ zaledwie w wieku 13 lat, mierzy prawie 190 cm wzrostu i waży 100 kg(!).

 

 

Franek Furtok sprawił nam dziś największą niespodziankę znakomicie wygrywając swój pierwszy medal. To kolejny najlżeszy po Szymonie Krzywoniu medalista GP w judo. Franek rozpoczął turniej od dwóch wygranych walk przez ippon. W pierwszej walce znakomicie rzucił rywalem na ippon przez rzut osoto-gari i tak samo w drugim pojedynku. W jego kategorii turniej odbywał się w dwóch grupach i Franek wyszedł ze swojej z pierwszej pozycji. W kolejnym pojedynku (półfinałowym) niestety uległ słabszemu przeciwnikowi, początkowo prowadząc walkę. Tym samym uplasował się na trzeciej lokacie, a blisko było conajmniej do srebra.

 

Filip Rzewuski także walczył w grupie, przegrywając dwie pierwsze walki, obronił honor w ostatnim pojedynku rzucając przeciwnika w pierwszych sekundach walki i zakładając trzymanie. Julek Żurawski tym razem poległ w dwóch kolejnych walkach odpadając z turnieju.

 

Medalistom gratulujemy, a przegranych pocieszamy. Jak zwykle za miesiąc będzie kolejny turniej i kolejna szansa. Zapraszamy do obejrzenia walk z turnieju na naszym profilu klubowym na Facebooku TUTAJ.

 

 


NOWA KOLEKCJA 2015

UWAGA KLUBOWICZE!

NOWA ODZIEŻ KLUBOWA

 

Oficjalnie prezentujemy nowe wzory odzieży klubowej, które zastąpią kolekcję z 2013 roku. Do Waszej dyspozycji będą nie tylko dotychczasowe części kompletu, ale także nowe:


- rashguard "Predator" z krótkim rękawem

- rasguard "Warrior" z długim rękawem

- spodenki MMA z wycięciem u boku

- spodenki Vale Tudo (obcisłe).

 

Tak samo jak poprzednio informujemy, że zamówienia na poszczególne części najlepiej zebrać grupowo ponieważ pojedyncze sztuki (na początku) są stosunkowo drogie. Przy zakupie odzieży powyżej 5 sztuk możemy liczyć na znaczną obniżkę ceny. Koszt wszystkich poniższych elementów odzieży przy zamówieniu powyżej 5 sztuk będzie wynosił ok. 120 zł i mniej (im więcej zamówimy tym cena będzie niższa).

 

Poniżej prezentujemy nową kolekcję na sezon 2014/15+

 

             

 

             

 


ME W ZAPASACH

MISTRZOSTWA EUROPY W ZAPASACH ZURKHANEH 2014

DAWID SKRZYDŁO BRĄZOWYM MEDALISTĄ ME

 

Za nami wakacyjny start naszych zawodników na mistrzostwach Europy w zapasach stylu wolnego (irańska odmiana Zurkhaneh), które rozgrywane były w dniach 9-10 sierpnia w stolicy Białorusi - Mińsku. Przypomnijmy, że odmiana zapasów Zurkhaneh, powstała w starożytnej Persji (dawne tereny Iranu) ok. 5000 lat temu, na długo przed pierwszą olimpiadą w Atenach. Zawodnicy walczą w sportowych trykotach, butach dodatkowo ubrani w tradycyjne spodnie. Styl ten ma bardzo wiele wspólnego z judo, ponieważ aby wygrać pojedynek, należy rzucić przeciwnikiem na łopatki lub zaliczyć tusz (czyli krótkie trzymanie). Dodatkiem do standardowego stylu wolnego jest możliwość chwytania za owe spodnie - dzięki czemu judokom łatwiej jest podjąć walkę.

 

CAMP SZKOLENIOWY

W białoruskim Mińsku od dnia 5 sierpnia odbywał się obóz szkoleniowy dla wszystkich zawodników biorących udział w turnieju. Na turniej stawiło się około 100 zawodników podzielonych na kategorie wagowe od 60 do +90 kg (co 10 kg), a także biorących udział w tradycyjnej formie ćwiczeń Zurkhaneh. Nasi zawodnicy - Andrzej Borowiec i Dawid Skrzydło - przyjechali do Mińska w piątek 8 sierpnia i już tego samego dnia dołączyli do grupy zawodników. Wśród reprezentantów poszczególnych krajów było wielu utytułowanych zawodników, w tym ważący 135 kg kubańczyk Alexis Rodriguez (reprezentujący Azerbejdźan) - z którym Andrzej walczył w Iranie. Jak się okazało jest to 5-krotny medalista mistrzostw świata oraz 5 zawodnik igrzysk olimpijskich w Atenach (2004) w zapasach stylu wolnego. Jak widać mimo, że turnieje Zurkhaneh nie są jeszcze bardzo popularne, to startują w nich utytułowani zawodnicy - nie jest więc lekko.

 

Niestety podczas piątkowego treningu Andrzej niefortunnie upadł na kolano i doznał stłuczenia rzepki. Podczątkowo ból był do zniesienia, jednak bez leków wdał się ostry stan zapalny, unieruchamiający nogę. Po konsultacji z lekarzem uznaliśmy, że zdrowie jest ważniejsze i Andrzej wycofał się z turnieju w ostatni dzień. Tym samym na polu walki pozostał tylko Dawid, startujący w kat do 70 kg.

 

PRZEBIEG TURNIEJU

Dawid rozpoczął turniej od walki z Azerem. Pojedynek prowadził ostrożnie i czekał na okazję do ataku. Styl walki Azera pozostawiał szansę na atak podcięciami, ponieważ często zostawiał nogę z przodu. Dawid spróbował zaatakować zahaczeniem, jednak rywal był w pełni skoncentrowany i doskonale skontrował Dawida rzucając go na plecy. Tym samym turniej rozpoczął się od naszej porażki. Aby można było myśleć o medalu, nie moglismy pozwolić sobie już na żadną przegraną. W drugim pojedynku naprzeciw Dawida stanął litewski judoka. Na nasze szczęście zarówno Dawid jak i Andrzej trenowali nie tylko judo, ale i zapasy - przyjęliśmy więc taktykę aby z judokami walczyć zapaśniczo, a z zapaśnikami na judo (dzięki temu zawsze zyskuje się jakąś przewagę techniczną). Dawid doskonale walczył z litwinem, sprowadzając go za nogę do parteru, a następnie odwracając go na plecy w czasie 1 min. 15 sekundach. Niestety podczas walki nie obeszło się bez strat. W trakcie walki Dawid naciągnął mięśnie karku i ledwo ruszał głową.

Kolejna walka była już na wagę brązowego medalu, a więc o dużą stawkę. W trakcie przerwy wraz z trenerem Andrzejem omawiali taktykę na ostatnią walkę. Pomimo kontuzji, Dawid mocno zmotywowany wyszedł do pojedynku. Rywalem w walce o brąz był reprezentant Ukrainy, także zawodnik judo. Dawid tak długo napierał, że również sprowadził ukrainca do parteru, gdzie ponownie udało mu się odwrócić rywala na łopatki.

Tym samym Dawid jako pierwszy Polak w kategorii seniorów wywalczył  medal rangi mistrzowskiej w zapasach Zurkhaneh. Tym bardziej cieszymy się z tego, że nasi zawodnicy jako jedyni Polacy startują w tej odmianie zapasów.

 

KOLEJNY TURNIEJ

Na turnieju poruszany był temat kolejnego (drugiego) pucharu świata w zapasach Zurkhaneh, który miałby odbyć się we wrześniu w kanadyjskim Vancouver. Jeżeli Irańczycy zdecydują się sfinansować tego typu zawody, dzięki Dawidowi szanse na powołanie reprezentantów Polski są spore. Trzymajcie kciuki za ich decyzję :).

 

Gratulujemy medalu, który jest niewątpliwie największym jak dotąd osiągnięciem Dawida.

Liczymy na kolejny start, tym razem bez kontuzji...

 

ZDJĘCIA Z WYJAZDU JUŻ W GALERII !!!

WALKA O BRĄZ WKRÓTCE...

 


RELACJA WIDEO - SPORTOWA NIEDZIELA 2014

JUŻ JEST!

RELACJA WIDEO ZE SPORTOWEJ NIEDZIELI

 

Zapraszamy do obejrzenia materiału wideo z festynu sportowego, który odbył się w dniu 6 lipca na pl. Baczyńskiego w Tychach. Zgodnie z obietnicą, dla tych którzy nie mogli być na imprezie, przygotowaliśmy relację wideo. Za nagranie i montaż dziękujemy firmie AT Vision.

 

PODZIEL SIĘ LINKIEM ZE ZNAJOMYMI!

 



SPORTOWA NIEDZIELA 2014 - RELACJA

ZA NAMI

SPORTOWA NIEDZIELA NA BACZYŃSKIM

 

W dniu wczorajszym 6.07.14 odbyła się druga niedziela sportowa na placu Baczyńskiego. Tym razem nasz klub także został zaproszony na to wydarzenie. Oczywiście nie zawiedliśmy widzów organizując aż trzy pokazy - Judo, Aikido i MMA (najliczniej oglądany). W przerwach pomiędzy pokazami poprowadziliśmy zajęcia dla najmłodszych, w których udział wzięło blisko 40 dzieci. Pokazy sztuk walki także zgromadziły wielu widzów. Na stoisku obok można było wymasować plecy u naszego fizjoterapeuty - Piotra Śleziony, który zapraszał na masaż do swojej firmy DLA CIEBIE.

 

Za zaproszenie serdecznie dziękujemy organizatorom, natomiast wszystkim zawodnikom, trenerom i widzom dziękujemy za udział w imprezie. Kto nie mógł wziąć udziału z dniu sportu, zapraszamy do GALERII, natomiast całość została nagrana przez firmę AT VISION i już wkrótce zaprezentujemy relację wideo. Dziękujemy także naszemu sponsorowi - firmie TECHCAR - za upominki dla dzieci.

 



PASSA UTRZYMANA

KOLEJNY MEDAL

SREBRO ADAMA NA ALMMA 61

 

Za nami kolejny pracowity weekend 24-25 maja. Podczas dwudniowego turnieju amatorskiej ligi MMA odbywającego się w Bochni, w oktagonie walczyli nasi zawodnicy: Dawid Kruzel, Łukasz Haładuda oraz Adam Kowalczyk. Dwóch pierwszysz toczyło swoje pojedynki w sobotę, natomiast Adam w niedzielę.

 


Relacja z turnieju.

Jako pierwszy walczył Łukasz Haładuda - był to dla niego drugi start w MMA. W kategorii 93 kg zweryfikowano ponad 10 zawodników. Łukasz mając wolny los, przeszedł eliminacje bez walki. Drugi pojedynek był walką ćwierćfinałową i przeciwnik nie wydawał się wymagający. Walka Łukasza była bardzo wyrównana i z pewnością na uznanie zasługują techniki kopane, którymi skutecznie punktował rywala. Niestety walka wymagała dogrywki, w której nieznacznie przewagę zdobył przeciwnik. Łukasz był znacznie bardziej wytrzymały, jednak gdy rywał słaniał się ze zmęczenia, nie wykorzystał szansy na jego wykończenie. Po ogłoszeniu werdyktu, zabawnie bo przegrany Łukasz wyszedł z oktagonu na nogach, a jego przeciwnik dosłownie na czworaka.

 

Jako następny walczył Dawid Kruzel (dla przypomnienia brązowy medalista listopadowego turnieju Hadaka Waza). Dawid nabrał już trochę doświadczenia w innych fazach walki (uprzednio trenował muay thai), co widać było na walkach. Dawid walczył w kat. młodzieżowiec do 84 kg. W jego pierwszej walce mocno zaskoczył rywala silnymi lowkickami, po których rywal padał na matę. Także w parterze Dawid dobrze sobie radził uciekając z dosiadu przeciwnika. Niestety oponent zdobył więcej punktów za pozycje dominujące i tym samym wygrał przez decyzję. W drugiej walce Dawid miał szansę zdobyć brązowy medal i równie mocno prowadził walkę zdobywając kolejne pozycje i uderzenia w parterze. Przeciwnik jednak często kulił głowę przez co sam nadział się na kilka ciosów na twarz, za co Dawid dostał karę. I chyba właśnie ta kara zadecydowała na jego niekorzyść, przez co stracił medal o milimetr. Dawid zakończył turniej na 4 miejscu.

 

Podczas drugiego dnia walczył nasz najmłodszy zawodnik. Adam Kowalczyk, to młody kickbokser, który rozpoczął treningi MMA w naszym klubie od marca. Trenujący tylko kickboxing Adam wcześniej startował na turniejach ALMMA jednak bez powodzenia. W momencie wstąpienia do klubu, systematycznie nabywa nowych umiejętności. Adam na turnieju walczył w kat. juniorów do 69 kg. W pierwszym pojedynku nie stawił się jego rywal, przez co wygrał bez walki. W drugim pojedynku Adam nie dał rywalowi szans, poddając go w 30 sekund od rozpoczęcia walki. Dzięki temu dostał się do finału i miał szansę walki o złoty medal. Podobnie jak wcześniej walka była bardzo wyrównana. Niestety w finale Adam kilkukrotnie sfaulował rywala uderzając łokciem w twarz, za co odjęto mu punkty. I tym razem wygrany przeciwnik ledwo wyszedł z klatki.

Adam wygrał swój pierwszy medal - srebro, z czego bardzo się ucieszył :)

 

Zdaniem trenera:

Wszystkie walki zasługują na uznanie, nawet te przegrane. A to z tego względu, że chłopaki zrobili spore postępy od turnieju w lutym. Łukasz walczył dzielnie, lecz w końcówce swojej jedynej walki (gdy przeciwnik stracił siły) nie zdobył się na pressing, czym mógł wygrać pojedynek. Spodobało mi się jak dobrze przyswoił technikę kopnięć obrotowych, z których każde lądowało w celu.

Dawid dostał przydomek "król lowkicku" ponieważ jego rywale z pewnością zapamiętali silne kopnięcia w uda. Dawid miał spore szanse na medal, a zasadniczo się o niego otarł. Na pochwałę zasługuje także poprawa walki w parterze, co było jego główną wadą. Adam natomiast to chłopak, który wkłada całe serce w to co robi. W pełni zasłużył na medal, choć czuję mały niedosyt. Niestety nie mogłem być koło niego w drugi dzień zawodów. Jest trochę narwany, ale liczymy na niego. To spory talent. Nasza dobra passa trwa. Od ponad roku czasu co miesiąc zdobywamy jakiś medal, co mnie bardzo cieszy. Od dłuższego czasu systematycznie zwiększamy poziom treningów, wszystkie zajęcia są zaplanowane z podziałem na makro i mikrocykle. Ostatnie treningi bardzo podniosły zawodnikom kondycję i siłę, co widać na walkach. Gwardziści znacznie przewyższają innych wytrzymałością. Aktualnie poprawiamy błędy taktyczne, a po nich dalej "ogień" do turnieju w dniu 22 czerwca. Trzymajcie kciuki!

 



BRAZOWY SZYMON

GRAND PRIX MYSŁOWIC W JUDO

BRĄZ SZYMONA

 

W dniu dzisiejszym (12.04.14) w Mysłowicach odbyła się druga runda z cyklu międzynarodowego turnieju Grand Prix Mysłowic w judo. Tyską Gwardię tym razem reprezentowało dwóch zawodników:

 

Szymon Krzywoń oraz Juliusz Żurawski.

 

Na turnieju zabrakło kontuzjowanego Filipa Rzewuskiego (pauzuje do końca kwietnia) i Franka Furtoka.

Dla przypomnienia informujemy, że zarówno Szymon jak i Julek na ostatnim turnieju zajęli 7 miejsca, zdobywając małe punkty. Ich forma i umiejętności systematycznie rosną i z turnieju na turniej widać postępy.

 

Julek został zakwalifikowany w kategorii -28 kg, natomiast Szymon -31 kg. Tak to nasi "ciężcy zawodnicy" :). Julek walczył jako pierwszy i stoczył trzy pojedynki z czterech ustalonych (pierwszy wolny los). Niestety w pierwszej walce czeski zawodnik zdołał Julka wykręcić na plecy w parterze i założył trzymanie, z którego ten nie zdołał sie uwolnić. W kolejnej walce Julek, mocno rzucił rywalem na waza-ari i dokończył walkę zakładając trzymanie. Dzięki wygranej miał szansę na brązowy medal. W kolejnej walce, jednak nie zdołał pokonać przeciwnika..gdyż ten bardzo wysoko rzucił Julkiem na ippon. Tym samym zakończył turniej ponownie na 7 miejscu.

 

Jako drugi walczył Szymon, który miał przed sobą 4 pojedynki. Bilans walk Szymona ustalił się ostatecznie 2-2, przy czym najbardziej zasługuje na uznanie jego ostatnia walka o brązowy medal. Szymon przed tą walką był bardzo zestresowany, ponieważ po raz pierwszy stanął przed walką o medal. Na szczęście wytrzymał obciążenie i podczas walki tak mocno rzucił przeciwnikiem, że ten nie wiedział co się stało. To pierwszy medal naszych 7-latków dlatego cieszymy się z niego podwójnie.

 

Przed naszymi zawodnikami jeszcze dwa turnieje przed wakacjami, a także egzamin na żółty pas judo. W tym miejscu informujemy także o egzaminie najmłodszych dzieci z grupy JUDO KIDS (gr. początkująca) na biały pas. Planujemy także przygotowanie pokazu umiejętności wszystkich naszych dzieci dla rodziców - w czerwcu.

 

Gratulujemy - trzymamy kciuki za kolejne medale.

Zapraszamy do obejrzenia wygranych walk Szymona.

 

PIERWSZA WYGRANA

WALKA O BRĄZOWY MEDAL



MP JU-JITSU 2014

5 MEDALI DLA GWARDII

BARTEK GURGUL II VICE MISTRZEM POLSKI 2014!

 

W dniu wczorajszym (08.03.14) w Katowicach odbył się turniej mistrzostw Polski juniorów/młodzieży w ju-jitsu sportowym oraz odmianie BJJ (Ne-Waza). Na zawodach stawiło się ok. 270 zawodników z 32 klubów z całej Polski. "Gwardię" reprezentowało 8 zawodników w tym dwóch tyszan - Bartosz Gurgul oraz debiutujący Daniel Czerw. W sumie zawodnicy Gwardii zdobyli 5 medali!


 

Poniżej relacja z walk:

Bartek Gurgul trenuje w naszym klubie zaledwie pół roku (wcześniej 8 lat judo), jednak trenuje w grupie seniorskiej na równi z zawodnikami MMA. Swój debiut miał w grudniu na OTK, gdzie zdobył srebrny medal. Dziś do tego może dorzucić brązowy medal mistrzostw Polski!

Bartek w swojej kategorii (-55 kg) miał 16 zawodników. Pierwszą walkę eliminacyjną walczył, dominując nad przeciwnikiem. Bartek rzucał i poddawał kilka razy rywala w parterze, jednak ten skutecznie zdobywał punkty za uderzenia. W końcu walk Bartek przegrywał na punkty, jednak do wygranej przed czasem brakowało mu tylko ipponu za uderzenie. Stosując się do zaleceń trenera, wykorzystał błąd przeciwnika zdobywając brakujący punkt (wygrana przed czasem). Drugi pojedynek był praktycznie lustrzanym odbiciem pierwszego, niestety Bartek zaspał pod koniec walki i nie zdołał wygrać. Wtedy zaczęły się uwagi i polecenia, bo przecież walczymy do końca! Zmotywowany Bartek kolejną walkę wygrał w zaledwie 30 sekund, kolejno zdobywając ippony za uderzenia, rzuty i parter. Ostatnia walka była już pojedynkiem o brązowy medal. Był to bardzo wyrównany pojedynek, jednak nasz zawodnik ostatecznie okazał się lepszy w parterze i zdobył przewagę punktową 15:12!

 

Daniel Czerw, to nasz 14-letni judoka, który aktualnie trenuje (1,5 roku) w grupie średniozaawansowanej judo oraz seniorskiej MMA. Start Daniela na ju-jitsu był jedynie propozycją ze strony trenera, aby powalczyć w formie sprawdzianu przed eliminacjami do olimpiady młodzieży w judo (kwiecień). Daniel podobnie jak Bartek miał 16 rywali w kategorii -60 kg. Szczęśliwie w pierwszej walce miał wolny los, przeszedł eliminacje bez walki. Niestety w ćwierćfinale Daniel trafił na złotego medalistę z kat. -55 kg. Przeciwnik doświadczony, bez większych problemów poradził sobie z Danielem. Natomiast dużą niespodziankę Daniel sprawił w kolejnym pojedynku, w którym w zaledwie 34 sekundy pokonał rywala, stosując wszystkie techniki w jednej akcji. Dzięki tej wygranej zyskał prawo walki o brązowy medal. W ostatniej walce turnieju Daniel niestety nie podołał zawodnikowi z Miejskiej Górki (spod ręki świetnych braci Ratajskich), który zdominował naszego zawodnika w każdej fazie. Mimo to Daniel pokazał się z  bardzo dobrej strony i jeżeli będzie chciał, nie będzie to jego ostatni turniej w ju-jitsu.

 

Pozostałe medale zdobyły judoczki z Bielska-Białej (trener Leszek Kopeć):

Paulina Włodarczyk - wywalczyła dwa srebrne medale w konkurencjach Ne Waza i Fighting.

Maja Rasińska - srebro fighting.

Marta Habarta - brąz fighting.

Pozostali zawodnicy bez punktów.

 

KOMENTARZ TRENERA:

- Wszyscy zawodnicy walczyli znakomicie. Jeżeli chodzi o moich podopiecznych, to naprawdę jestem zadowolony z postawy Bartka i Daniela. Bartek ma świetną bazę judo i ciężko pracuje poznając nowe techniki. Bardzo dobrze walczy w parterze, gdzie poznał wiele nowych technik BJJ. Także duże wrażenie zrobiło na mnie przechwytywanie kopnięć w powierzu, które kontrował rzutami. Wciąż musimy pracować nad uderzeniami i kopnięciami ale jesteśmy na dobrej drodze. Liczę na to, że władze PZJJ dostrzegą Bartka nieco wcześniej i powołają go do reprezentacji na turnieje międzynarodowe. Czas pokaże. Natomiast Daniel Czerw bardzo ciężko pracuje na treninach i z uwagi na przerwę w turniejach judo, chcieliśmy aby wystartował w ramach sprawdzianu formy. Daniel trenuje judo zaledwie od 1,5 roku, a nie mówiąc już o ju-jitsu - czego w ogóle. Samym sukcesem jest fakt, że przeszedł eliminacje i walczył o brązowy medal. Fakt, że los mu nieco pomógł, jednak w repasażach pokonał jednego z rywali w pół minuty, dając nie lada pokaz. Jeżeli będzie chciał, jak najbardziej będziemy go wystawiać także w turniejach ju-jitsu. Dziękuję zawodnikom za sportową postawę. W pełni zasłużyliście na swoje wyniki! Pozdrawiam Andrzej Borowiec.

 

Gratulujemy zawodnikom i życzymy kolejnych sukcesów.

Zespół "Gwardia" Tychy

SREBNA SOBOTA

ALMMA 54

SREBRNE SUKCESY GWARDZISTÓW

 

Za nami turniej amatorskiej ligi MMA, który odbywał się w oktagonie MMA Challengers na głównej płycie katowickiego Spodka. Był to pierwszy start tyszan w 2014 roku. Przypominamy, że w ubiegłym tygodniu podczas turnieju ALMMA 53 w Łodzi, na nasze konto zawodnicy wałbrzyskiego oddziału zgarneli jeden srebrny i jeden brązowy medal. Do tego wyniku, dziś dorzucamy kolejne dwa srebra, dzięki czemu posiadamy już 3 srebne i 1 brązowy medal przy rekordzie klubowym walk 4-8 (o ile się nie mylę).

 

Przypomnijmy, że nasz klub reprezentowali: Dawid Czyjt, Patryk Kędroń i debiutujący Łukasz Haładuda.

 

RELACJA Z TURNIEJU

Turniej odbywał się przy okazji maratonu męskiego "Testosteron", jednak sama impreza nie przykuwała większej uwagi, ponieważ w centrum Spodka znajdował się oktagon. Tak! Wszystkie walki toczone były w klatce zbudowanej na wieczorną galę MMAC 9 (na której miał wystąpić nasz zawodnik - Piotr Mikołajski). Zawodnicy mogli się poczuć choć trochę jak na gali, ponieważ wchodzili do oktagonu głównym podestem w świetle reflektorów - był to miły gest ze strony organizatora. W międzyczasie odbywały się inne atrakcje - pokazy motocykli, samochodów itp. Najciekawsze jednak były wybory miss, gdzie modelki mocno odwracały uwagę zawodników od pojedynków. A jak walczyli nasi? Czytaj dalej...

 

Dawid Czyjt

Dawid walczył w swojej kategorii do 80 kg w turnieju ograniczonej formuły. Po losowaniu okazało się, że aby zdobyć medal musi wygrać co najmniej dwie walki. Razem z trenerem obiecali sobie lepszy start niż podczas pechowego ALMMA 47 - Hadaka Waza. Dawid od razu wystartował serią ciosów, na co przeciwnik odpowiadał wejściami w nogi. Rywal dwukrotnie po uderzeniach Dawida, sprowadzał go do parteru, jednak nasz zawodnik dwukrotnie obronił się uciekając spod przeciwnika, odwracając sytuację na swoją przewagę. Podczas jednej z akcji przeciwnik popełnił błąd odwracając się do Dawida tyłem, co ten wykorzystał zakładając swoje ulubione duszenie zza pleców.

W kolejnym pojedynku stawką było wejście do finału, więc Dawid był mocno zmotywowany. Tym razem zmieniliśmy nieco taktykę, koncentrując się głównie na uderzeniach. Czyjt tak mocno napierał ciosami i lowkickami na przeciwnika, że ten w krótkim czasie zaliczył nokaut techniczny - po walce okazało się, że ma złamany nos - za co Dawid uprzejmie przeprosił.

Ostatnia walka, tym razem finałowa rozpoczęła się bardzo dobrze. Dawid ponownie nacierał, jednak rywalowi udało się sprowadzić go do parteru. W parterze przeciwnik okazał się silniejszy, mimo że nie próbował stosować technik kończących, to nie oddał pozycji. W związku z tym sędzia wskazał go jako zwycięzcę. Tym samym D. Czyjt uplasował się na drugim miejscu.

 

Patryk Kędroń

Nasz zawodnik z najniższej kategorii, walczył od razu w finale ponieważ w jego kategorii nie było więcej przeciwników. Patryk także ambitnie rozpoczął walkę gradem ciosów. Oponent nie pozostawał dłużny i wszedł Patrykowi w nogi. Gdy walka przeniosła się do parteru Patryk założył na rękę rywala dźwignię na łokieć i walczył o nią przez pół minuty. Niestety przeciwnik był nieco silniejszy i gdy obszedł gardę, unieruchomił Patryka w taki sposób, że ten już nie dał rady wyjśc. Walka zakończyła się także decyzją sędziego ze wskazaniem na przeciwnika. Dlatego Patryk także ukończył turniej na drugiej pozycji.

 

Łukasz Haładuda

To nasz debiutant. Pechowo w kategorii pierszego kroku Łukasz nie miał żadnych przeciwników. Na skutek tego Łukasz został przeniesiony do kategorii średniozaawansowanych (OFS). Niestety już w pierwszym pojedynku trafił na bardziej doświadczonego przeciwnika, który dominował nad Łukaszem, a w efekcie czego założył mu balachę na łokieć. Mamy nadzieję, że następnym razem będzie lepiej!

 

Przed nami kolejne miesiące ciężkich treningów. Dzięki turniejom na jaw wychodząc braki techniczne w poszczególnych płaszczyznach walki. Wyciągamy wnioski, poprawiamy błędy i przygotowujemy się do następnego turnieju. Przed nami mistrzostwa Polski juniorów w ju-jitsu (8 marzec) na których walczyć będzie Bartosz Gurgul.

 

 

Pozdrawiamy

Zespół "Gwardia" Tychy

DEBIUT BARTKA W JU-JITSU

OTK JUNIORÓW JU-JITSU

JUNIORZY NA PODIUM

 

W dniu wczorajszym (7.12.13) w Katowicach odbył się Ogólnopolski Turniej Kwalifikacyjny (OTK) juniorów i młodzieżowców w ju-jitsu sportowym. Gwardię reprezentowało troje zawodników, z czego rodzeństwo Paulina i Sylwester Włodarczyk z oddziału bielskiego, natomiast z Tychów na turniej pojechał Bartosz Gurgul. Wszyscy zawodnicy regularnie trenują judo, Paulina jest zawodniczką kadry narodowej ju-jitsu (w zeszłym miesiącu startowała na mistrzostwach świata w Rumunii). Bielszczanie przyjechali wraz z tatą i trenerami Leszkiem Kopeć i Wiesławek Górnym.

 

Można powiedzieć, że nasi zawodnicy spełnili normę w 100%, ponieważ każdy z nich wywalczył sobie medal:

Bartosz Gurgul - złoty medal w kat. 55 kg

Paulina Włodarczyk - złoty medal w kat. 62 kg

Sylwester Włodarczyk - brązowy medal w kat. 73 kg.

 

Relacja turnieju.

Bartek Gurgul to nasz nowy zawodnik. W wieku 16 lat ma już za sobą 8 lat treningów judo. Do naszego zespołu dołączył tuż przed wakacjami i rozpoczął szkolenie wraz z naszymi seniorami. Pomimo, krótkiego okresu przygotowań postanowiliśmy sprawdzić jego umiejętności na pierwszym turnieju ju-jitsu. Bartek został sklasyfikowany w kategorii wagowej -55kg. Niestety w jego kategorii nie było przeciwników, w związku z czym organizator dał nam możliwość startu w wyższej kategorii. Oczywiście chcieliśmy aby Bartek powalczył, więc przesunęliśmy go do turnieju z cięższymi zawodnikami. Bartek walczył w kategorii -60 kg, gdzie miał stoczyć trzy walki. Już w pierwszym pojedynku poradził sobie rewelacyjnie, dwukrotnie rzucając rywala na plecy i wielokrotnie poddając w parterze (duszeniami gilotynowymi i dźwigniami na łokieć). Za tę walkę należą się Bartkowi gratulacje, widać że ma dobre przygotowanie z zakresu judo. Walka zakończyła się wynikiem 16:4! W kolejnym pojedynku Dawid miał bardziej doświadczonego przeciwnika, który skutecznie zdobywał punkty w fazie uderzeń. Bartek mimo to rzucał rywalem i dzielnie walczył w parterze. Była szansa na wygraną przed czasem, ponieważ mimo przewagi rywala na punkty, Bartek miał już dwa ippony za rzuty i parter (brakowało tylko uderzenia). Niestety zabrakło mu czasu i doświadczenia w fazie uderzeń. W trzeciej walce Bartek miał się zmierzyć z następnym zawodnikiem, jednak walkę odwołano za niesportowe zachowanie i został zdyskwalifikowany. Bartek w kategorii -60 kg zajął drugie miejsce, jednak podczas dekoracji otrzymał złoto z kat. -55 kg zgodnie z rejestracją (nie pytajcie, przepisy organizatora). Poniżej zamieszczamy filmy z walk Bartka i Pauliny.

 

- Bartek ma jeszcze bardzo dużo trenigów przed sobą, zwłaszcza w fazie uderzeń. Pomimo, że trenuje judo 8 lat i posiada zielony pas (3 kyu) ma spore braki. Na szczęście w pół roku nabrał siły i poznał wiele technik, dzięki którym mógł zmierzyć się ze swoimi rówieśnikami. Moim celem nie są jednak turnieje ogólnopolskie, lecz międzynarodowe. Mam nadzieję, że razem z Bartkiem zdołamy wywalczyć miejsce w kadrze narodowej już od 2015 roku. Czeka nas rok ciężkiej pracy. Pozdrawiam Andrzej Borowiec.

 

Bartosz Gurgul (niebieski)

 

 

Paulina Włodarczyk (czerwony)


 

Pozdrawiamy

K.S. "Gwardia" Tychy

TRENER GWARDII W IRANIE

WYJAZD TRENERA GWARDII DO IRANU

I PUCHAR ŚWIATA W ZAPASACH ZURKANEH

IRAN - KHORAMABAD 2013

 

W dniach 31.10-1.11.2013 w miejscowości Khoram Abad w Iranie, odbył się pierwszy puchar świata zapasów "Zurkhaneh", pod egidą światowego związku zapasów FILA. Nasz trener otrzymał zaproszenie na ten turniej, jako pierwszy reprezentant Polski w tym stylu.

 

CZYM SĄ ZAPASY ZURKHANE?

Zapasy "Zurkhaneh" są jednym z tradycyjnych stylów zapaśniczych promowanych przez światowy związek zapaśniczy FILA. Są to style wywodzące się z poszczególnych krajów, w których te sporty stanowiły element lokalnego folkloru. Zurkhaneh narodziły się w Iranie i są w tym kraju sportem narodowym, w parze ze sportowymy zapasami. Styl Zurkhaneh od zapasów sportowych różni się tym, że zawodnicy poza trykotami walczą w tradycyjnych spodniach (za które moża chwytać). Przepisy tego stylu stanowią jedną podstawową regułę - aby wygrać pojedynek przed czasem, należy zmusić przeciwnika aby plecami dotknął maty, bez względu na stosowaną technikę. Walka toczy się zarówno w stójce jak i parterze. Zawodnicy mogą stosować rzuty zapaśnicze, judo i wszelkiego rodzaju sprowadzenia. Ponadto punktowane są wypchnięcia poza pole walki, oraz obejścia przeciwnika za plecy. W parterze stosowane są przetoczenia, jednak bez możliwości wykonywania wózków aby samemu nie dotknąć maty. Regulaminowy czas walki wynosi 2x5 minut + ewentualna dogrywka. Jeżeli jeden z zawodników rzuci przeciwnika lub przetoczy go w parterze, walka kończy się przed czasem.

 

TURNIEJ

Na turniej stawiło się blisko 40 zawodników z całego świata. Podkreślić tutaj należy, że był to turniej rozgrywany tylko w jednej kategorii wagowej +90 kg. Andrzej Borowiec przy wadze zaledwie 93 kg, musiał zmierzyć się z zawodnikami, których waga sięgała do 160 kg! Najliczniejszą grupą zawodników byli reprezentanci krajów sąsiadujących z Iranem, tj. Gruzja, Azerbejdżan, Tadżykistan czy Pakistan. Nie brakowało także reprezentantów z najdalszych zakątków świata m.in. zawodnicy z Kanady, Tajwanu, Korei Płd, Tanzanii, Benin i wielu innych. Europę poza naszym trenerem reprezentowali zawodnicy Danii, Francji, Węgier i Wielkiej Brytanii.

Pierwszą runda turnieju otwarło 18 pojedynków. Andrzej Borowiec walczył w 16 walce. W swoim pierwszym starciu musiał zmierzyć się w ważącym 105 kg reprezentantem Nepalu. Andrzej na cały turniej wybrał taktykę walki w stylu judo, ponieważ nie widział sensu walki na zapasy, z zapaśnikami. Wykorzystując własne doświadczenie techniczne, tylko tak mógł zyskać przewagę nad silnymi rywalami. Pojedynek rozpoczął się silnym natarciem Andrzeja, który już po chwili podjął próbę wypchania za matę rywala i przechwycenia jego nogi. Przeciwnik stawiał opór, jednak mocno się zapierał. Ten błąd natychmiast wykorzystał Andrzej, gwałtownie wskakując Nepalczykowi miedzy nogi, dynamicznie powalając go na ziemię rzutem przez ramię. Przeciwnik był tak zaskoczony, że zasadniczo nie wiedział co się stało. Rzut naszego trenera zrobił ogromne wrażenie na widowni, która skandowała "Lachystan, Lachystan", czyli Polska po irańsku. Reprezentanci innych krajów zgodnie mówili, że była to najlepsza technika jak dotąd.

Druga runda - dziwnie jak na turniej sportowy - była ponownie losowana pomiędzy zwycięzcami, jak i przegranymi (osobno). Nie obowiązywała tu standardowa drabinka walk. Do drugiej walki Andrzej stanął naprzeciw reprezentanta gospodarzy. Przeciwnik był bardzo dobrze zbudowany i ważył także ponad 100 kg. Walka rozpoczęła się natarciem Irańczyka, które siła przewyższała warunki Andrzeja. W technice rywala widać było doświadczenie w technice judo. Gdy obaj chwycili się w walce, zawodnik Iranu skutecznie wypchał naszego poza matę zyskując pierwszy punkt. Po wznowieniu walki Irańczyk próbował mocno wejść rzutem biodrowym, ale został zablokowany. Widząc powtarzalność tej techniki, Andrzej podjął próbę skontrowania Irańczyka. W momencie gdy ten ponownie zaatakował biodrem, Andrzej obszedł przeciwnika i skontrował suplesem, po którym ten wyleciał w powietrze. Niestety podczas wykonywania tej techniki zarówno Andrzej jak i Irańczyk dotknęli plecami maty. Po chwili dyskusji sędziowie orzekli wygraną Irańczyka. Co ciekawe ta decyzja została wygwizdana przez irańską publiczność, ale nie można było ukryć że reprezentanci Iranu byli foworyzowani przez sędziów. Tym sposobem Andrzej rzucając przeciwnikiem o matę - przegrał wygraną walkę.

Runda trzecia rozpoczęła się następnego dnia. Tym razem losowanie przyniosło bardzo niekorzystny pojedynek. Do trzeciej walki Andrzej otrzymał ważącego 140 kg Kubańczyka, reprezentującego Azerbejdżan. Różnica wagi była ogromna. Dopingowany przez widownię, rozpoczął atak jednak bez skutku. Andrzej gwałtownie zaatakował nogę Azera, jednak ten ją wycofał i sprowadził go do parteru. Podczas pierwszej akcji Azerowi nie udało się przetoczyć Andrzeja na plecy, jednak tuż po wznowieniu szarpnął min niczym zabawką, po czym w patrzerze przetoczył, najpierw na bok, a następnie na całe plecy. Przeciwnik był praktycznie nie do ruszenia. Tą walką Andrzej zakończył turniej. Jak się na koniec okazało, irański przeciwnik Andrzeja wygrał cały turniej, pokonując cięższych od siebie przeciwników (jedną z walk oddał mu jego kolega walkowerem). Andrzej zakończył turniej na miejscach 8-12.

Kolejne zawody w "Zurkhaneh" odbędą się w maju w Rydze na Łotwie. Będzie to turniej rangi europejskiej. Natomiast kolejny puchar świata zapowiadany jest w przyszłym roku w kanadyjskim Vancouver. Liczymy na obydwa wyjazdy. FOTKI wkrótce w GALERII. A póki co zajrzyjcie na Facebook. Walki oraz zdjęcia są już dostępne.

 


 

Jeżeli interesuje Was pełna relacja z wyjazdu, zapraszamy na drugą stronę. Kliknij WIECEJ.

 

Pozdrawiamy

K.S. Gwardia Tychy

EUROPEJSKI DEBIUT DAWIDA

Europejski debiut

DAWID SKRZYDŁO TRZECI W EUROPIE

 

W ubiegłą sobotę odbył się turniej pucharu Europy w ju-jitsu (kategoria juniorów i młodzieżowców). Dawid powołanie do reprezentacji otrzymał dwa tygodnie temu i do tego startu solidnie przygotowywał się trenując w klubie.

Kadra narodowa wyjechała w czwartek, kierując się do słoweńskiej Brezicy. Na turniej z polski powołanych zostało ponad 30 osób, z czego w kategorii -69kg, Dawid oraz Patryk Rakowski. Obaj zostali rozlosowani  tak, że nie walczyli ze sobą. Dawid w drodze do medalu stoczył 3 pojedynki, z czego dwa wygrane. Po zwycięstwie w pierwszej walce, Dawid w półfinale trafił na zawodnika gospodarzy, który jak się później okazało był mistrzem świata młodzieżowców. Dawid walczył zacięcie, jednak doświadczony Słoweniec skutecznie punktował naszego zawodnika. Pomimo, że Dawid skutecznie bronił rzuty i próby poddania rywala, ostatecznie przegrał na punkty w pierwszej fazie. Tym samym Dawid z półfinału spadł do walki o brązowy medal, którą stoczył z kolejnym Słoweńcem. Tym razem to Dawid był górą. Walka w fazie uderzeń toczyła się na wyrównanym poziomie, stąd Dawid w zwarciu mocno atakował i sprowadzał przeciwnika do parteru. Obaj zawodnicy walczyli bardzo wyrównanie. Dawid posiadał oba ippony (za uderzenia i rzuty) więc brakowało mu tylko poddania w parterze aby zwyciężyć przed czasem. Rzutem na taśmę 10 sekund przed końcem walki, Dawid wszedł rywalowi w nogi i założył trzymanie, które utrzymał do samego końca, pomimo zakończenia regulaminowego czasu. Zdobywając ippon w III fazie zebrał komplet punktów, tym samym wygrywając walkę o brązowy medal.

Ten turniej był pierwszym startem naszego reprezentanta na arenie międzynarodowej i od razu zwycięski. Na ręce Dawida składamy szczere gratulacje i życzymy kolejnych sukcesów. Czekamy na kolejne powołanie... Teraz to już kwestia czasu...

 


 

Pozdrawiamy

Zespół K.S. Gwardia Tychy

MEDALOWY WEEKEND GWARDII

START ZAWODNIKÓW GWARDII 21-22.09.13

JEDEN WEEKEND - PIĘĆ MEDALI!

 

Za nami pierwsze starty zawodników Gwardii w sezonie jesiennym. W miniony weekend odbyły się aż trzy turnieje różnych sportów walki: ju-jitsu, MMA oraz zapasy "Alysh". W sobotę na Pucharze Polski w ju-jitsu, który odbywał się w Katowicach, wystartowali zgodnie z planem Dawid Skrzydło (-69 kg), Kamil Stolecki (-85 kg), Paweł Skorzec (+94 kg).

Wszyscy zawodnicy przywieźli z tego turnieju medale kolejno:

 

Kamil Stolecki - złoto Pucharu Polski Młodzieży w ju-jitsu 2013

Dawid Skrzydło - srebro

Paweł Skorzec - brąz

 

Dla przypomnienia Paweł jest nowym zawodnikiem klubu, który wychował się w "Czarnych" Bytom. Trenuje judo od 12 lat, natomiast start w w/w turnieju był jego pierwszym krokiem na drodze ju-jitsu sportowego. Oglądając jego walki, można zauważyć doświadczenie w fazie rzutów, jednak brak co nieco taktyki w walce ju-jitsu, co zdecydowało o trzeciej lokacie. Jak zwykle niezawodny w turnieju był Dawid Skrzydło, który z czterech pojedynków poległ dopiero we finale kategorii do 69 kg. Tak samo Kamil Stolecki, pomimo, że jeszcze jest juniorem zwyciężył turniej młodzieżowców w kategorii - 85 kg, co dobrze wróży na następny rok, kiedy będzie to jego regularna kategoria wiekowa. Wszyscy zawodnicy zasługują na pochwałę, za swoją postawę, jednak nie mogą spocząć na laurach ponieważ dla Dawida i Pawła był to ostatni start jako młodzieżowców. Przed nimi nowe wyzwania w katregorii seniorów, gdzie nie ma już przelewek. Mamy nadzieję, że poradzą sobie oni na tym nowym poziomie rywalizacji.

 

W tym samym dniu w Białymstoku odbyły się mistrzostwa Świata w zapasach "Alysh" federacji FILA. Na turniej wraz z trenerem Andrzejem Grzegorzkiem (Bielsko-Biała) udali się jako zawodnicy: Sebastian Sojka (-70 kg) oraz trener Andrzej Borowiec (-100 kg). Sebastian startował w "Alysh" po raz pierwszy, natomiast Andrzej po raz drugi. Sebastian startował w kategorii do 70 kg, ważąc zaledwie 62 kg, podobnie Andrzej przy wadze 93 kg, walczył w "setce". Niestety naszym reprezentantom nie udało się zdobyć medalowych lokat: Andrzej zakończył turniej przegrywając w ćwierćfinale katregorii z silnym Ukraińcem, natomiast Sebastian po walkach eliminacyjnych przegrał w 1/8 finału z niezwykle fizycznym Kirgistańczykiem, który podrzucał go jak zabawkę. Alysh jest niestety bardzo mocną fizycznie konkurencją, w której technika ma nieco mniejsze znaczenie. Andrzeja od medalu dzieliła zaledwie jedna wygrana, ponieważ w turnieju nie ma walk repasażowych, stąd wygrany w ćwierćfinale z automatu zostaje minimum brązowym medalistą.


- Tym startem kończę karierę zawodniczą. Najwyższy czas poświęcić się całkowicie pracy szkoleniowej. Pomimo, że nie planowałem tego startu postanowiłem jeszcze raz spróbować swoich sił w Alysh. Przekonałem się jednak, że bez ciężkiego treningu siłowego nie jestem w stanie walczyć o medal w kategorii 100 kg, zwłaszcza gdy zrzuciłem wagę do 93 kg. W tygodniu zrezygnowałem z dalszego zbijania wagi do 90 kg, ponieważ nigdy mi to nie wychodziło na zdrowie. Nadszedł czas aby zastąpili mnie moi podopieczni, którzy będą walczyć o swoje miejsce w reprezentacji Polski. Patrząc na ich wyniki, jest to realne założenie. Najbardziej jednak zależy mi na wyszkoleniu mistrzów w judo spośród naszych najmłodszych adeptów. Zapraszam wszystkich na nasze treningi. Nasze wyniki mówią same za poziom naszych treningów.

Pozdrawiam Andrzej Borowiec

 

Oczywiście nie zapominamy o naszym czołowym, jak narazie, zawodniku sportowego MMA - Dawid Czyjt wziął udział w katowickim turnieju MMA o "Czarne Diamenty" zbowywając w dwóch kategoriach jednocześnie złoty oraz srebrny medal. Był to dla niego sprawdzian formy przed docelowym turniejem tego roku, czyli Hadaka Waza, który odbędzie się już 16 listopada w Bytomiu. Na ten turniej poza Dawidem przygotowują się także Dawid Repeć, Patryk Kędroń oraz nowy zawodnik Dawid Kruzel (uprzednio trenujący boks tajski). Liczymy na kolejne sukcesy nowych zawodników klubu. Czeka nas wiele ciężkich treningów kondycyjnych oraz nauka technik w poszczególnych fazach walki, gdzie w przypadku MMA, należy uzupełniać umiejętności zawodników.

 

 

Pozdrawiamy wszystkich fanów klubu

Zapraszamy do wstąpienia w nasze szeregi

Zespół K.S. "Gwardia" Tychy

TRZY MEDALE MISTRZOSTW POLSKI DLA GWARDII

KATOWICE 09.03.2013

BRĄZ MISTRZOSTW POLSKI DLA DAWIDA SKRZYDŁO!

 

W dniu wczorajszym odbyły się mistrzostwa Polski młodzieżowców (rocznik 93 i poniżej). Nasz klub reprezentowało łącznie dziewięciu zawodników i zawodniczek (Tychy i Bielsko-Biała) z czego trzech tyszan - Dawid Skrzydło, Patryk Grygierzec i Kamil Stolecki. Dwaj pierwsi walczyli w wadze -69 kg, natomiat Kamil w -85kg.


DAWID SKRZYDŁO - Bilans walk: 5 wygranych (wszystkie przed czasem) - 1 przegrana

Zdobycie medalu w kat. -69 kg wiązało się ze stoczeniem minimum 5 walk, ponieważ w tej kategorii sklasyfikowano 23 zawodników. Dodatkowo i Dawid i Patryk mieli pecha w losowaniu, ponieważ rozpoczynali start od od dodatkowej walki kwalifikacyjnej przed walkami turniejowymi. Jako pierwszy walczył Dawid, dla którego była to najtrudniejsza walka. Już w połowie walki przegrywał 0:4, a czas uciekał... Jedyną opcją na wygranie walki było zwycięstwo przed czasem (przy komplecie ipponów w każdej fazie). Dawid przy punktacji 6:8 i minutę do końca walki, skutecznie zaatakował uderzeniami, rzucił wysoko seoi nage i unieruchomił przeciwnika w trzymaniu. Tym samym wygrał walkę przed czasem. Druga walka (na filmie poniżej) przebiegła szybko i sprawnie, również kończąc się kompletem punktów. Trzecia walka Dawida (ćwierćfinałowa) była bardzo wyrównana. Obaj zawodnicy długo wymieniali się na zmianę punktami, podwyższając jedynie remisową punktację. Niestety rywal Dawida w końcówce walki nieznacznie zwiększył przewagę (zaledwie 2 punkty) i wygrał walkę. Tym samym Dawid przeszedł do repasaży, gdzie do medalu czekały na niego trzy kolejne pojedynki. I tutaj nasz zawodnik nie zawiódł, sukcesywnie pokonując przed czasem każdego z przeciwników. Do walki o brązowy medal przyszło mu walczyć z zawodnikiem Budowlanych Sosnowiec (podopiecznym selekcjonera kadry ju-jitsu), który nie potrafił obronić się przed rzutami Dawida. Nasz zawodnik w trakcie walki zdobył ippon w I i III fazie, więc do zakończenia walki brakowało mu tylko wysokiego rzutu. Gdy obaj chwycili się do zwarcia, Dawid przygotował akcję, wskakując przeciwnikowi w swój koronny rzut, który sędziowie ocenili najwyższą notą. Po stoczeniu sześciu pojedynków, bez poniesionych kontuzji Dawid obronił tytuł drugiego v-ce mistrza Polski w ju-jitsu. Gratulujemy!

Nasz drugi zawodnik, startujący w tej wadze - Patryk Grygierzec - debiutując na zawodach, niestety przegrał dwie kolejne walki i odpadł z turnieju. Przegrana zmobilizowała go do zwiększenia obciążeń treningowych i startu na kolejnym turnieju.

Kamil Stolecki (junior) wystartował na zawodach dla młodzieżowców - pomimo dwumiesięcznej przerwy w treningach spowodowanej chorobą. Niestety Kamil przegrał swoje pojedynki i także odpadł z turnieju. Obecnie Kamil rozpoczyna przygotowania do majowego startu na MP juniorów, gdzie będzie bronił tytułu v-ce mistrza Polski. Trzymamy kciuki!

Zapraszamy do obejrzenia walki Dawida oraz do GALERII (pozostałe zdjęcia). Na naszym kanale na YOU TUBE zamieszczamy jeszcze jeden film (z pierwszej walki).

 

 

Pozostałe dwa medale zdobyły dziewczyny z bielskiej "Gwardii" - Paulina i Klaudia zdobyły brązowe medale. Wszystkim mistrzom składamy gratulacje, a pozostałym szczęścia na kolejnych turniejach.

 

Pozdrawiamy

K.S "Gwardia" Tychy

TURNIEJ TRADYCYJNYCH SZTUK WALKI AZJI

I EUROPEJSKI TURNIEJ TRADYCYJNYCH SZTUK WALKI IM. ALESKANDRA MEDWEDA.

BRĄZOWY MEDAL ANDRZEJA BOROWCA W

TURNIEJU "BIAŁORUŚ OPEN 2012"

 

W dniu 8 grudnia 2012 roku w białoruskim Mińsku, odbył się piewszy europejski turniej tradycyjnych sztuk walki wywodzących się m.in. z Iranu, Kirgistanu, czy starożytnej Grecji. Jedną z dyscyplin w był zapaśniczy styl "Alysh" wprowadzany na maty świata pod egidą światowego związku zapaśniczego "FILA" (pisaliśmy o tym 16.09.12 przy okazji MŚ w "ALYSH"). Tym razem odbył się także turniej w następujących dyscyplinach: Zurkhane, Czuhe, Pankration oraz siłowanie na ręce (mas wrestling) - o dyscyplinach czytaj WIĘCEJ. Na turnieju pojawiło się wielu zawodników reprezentujących głównie kraje byłego bloku radzieckiego, Rosji, Iranu, Turcji, a także Urugwaju. Możemy sie pochwalić, iż K.S. "Gwardia" jest w Polsce prekursorem tych stylów walki, ponieważ jako jedyny klub w kraju wystawia zawodników na turnieje w w/w sportach (przed A.Borowcem na turniejach byli Arkadiusz Musiał - Bielsko Biała, Michał i Iza Adamczykowie - Tychy).

 

Turniej odbywał się nowym ośrodku szkoleń olimpijskich w zapasach im. Aleksandra Medwieda (3-krotnego mistrza olimpijskiego, 7-krotnego mistrza świata w zapasach), który zaszczycił wszystkich swoją osobą podczas zawodów i objął patronat nad turniejem (fot. poniżej). Aleksander Medwed, jest na Białorusi swoistą legendą zapasów (przyp.).

 

Czym jest CZUHE?

 

Zapaśnicza walka w Czuhe (najbliższym odpowiednikiem tej sztuki walki jest rosyjskie Sambo), polega na starciu dwóch zawodników, którzy dążą do wykonania rzutu na przeciwniku. Sportowcy ubrani są w lniane kurtki judogi oraz krótkie spodnie. Podczas walki dozwolone są wszelkie rzuty judo i zapasów, a także zahaczania nogami. Zawodnik, który jako pierwszy wykona wysoki rzut, wygrywa walkę przed czasem. Walka może skończyć się przed czasem także przy 6-punktowej przewadze jednego z zawodników. Poza rzutami zawodnicy stosują sprowadzenia, za które przyznawane są mniejsze punkty. Punktowane są sprowadzenia na kolana, bok, plecy oraz wypchnięcie za matę, natomiast niedozwolone są techniki przechwytywania nóg poniżej kolan.

 

TURNIEJ...

 

Turniej rozpoczął się od walk w Pankrationie (odpowiednika full contact ju-jitsu), poprzez demonstacje Zurkhany - taniec z elementami irańskiej sztuki wojennej, siłowanie Mass Wrestling, kończąc się rozgrywkami zapasów Czuhe, w której startował nasz trener Andrzej Borowiec.

Andrzej startował w kategorii wagowej do 100 kg, w której zweryfikowano 12 zawodników. W drodze do medalu, należało stoczyć trzy pojedynki z silnymi przeciwnikami. Pierwszą rundę eliminacyjną, Andrzej przeszedł wolnym losem. W drugiej walce trener pokonał Białorusina, rzucając go na plecy. Następną walką był półfinałowy pojedynek z reprezentantem Ukrainy. Przeciwnik walczył odważnie, atakując nogi Andrzeja usiłował sprowadzić go na matę. Andrzej odpowiadając na ataki wykonał rzut przez ramię, który udało się przeciwnikowi obejść. Chcąc skończyć walkę przed czasem Andrzej wykorzystał atak Ukraińca - kontrując techniką ura nage (suples) wyrywał przeciwnika z maty. Walka zakończyła się przed czasem. Niestety ku jego zdziwieniu, pomimo wykonanej akcji, walkę wygrał przeciwnik (niemniej zdziwiony). Po rozmowach z sędziami okazało się że podczas walki nie wolno żadną częścią pleców dotknąć maty. W związku z powyższym trener Andrzej przegrał "wygraną" walkę, tym samym plasując się na trzecim miejscu turnieju CZUHE.

 

"Ponieważ są to nowe style walki, wciąż uczę się nowych przepisów, które dalece odbiegają od przepisów judo, czy zapasów,  ponieważ mają wiele ograniczeń. Niemniej jednak starty w tradycyjnych sztukach walki, niezależnie od wygranej czy przegranej, doręczają mi wiele doświadczenia. W dobie popularności zachodniego MMA, udział w sztukach znanych tylko na Bliskim Wschodzie jest ciekawym doświadczeniem sportowym" - powiedział Andrzej Borowiec. Starty w poszczególnych turniejach mogą przybliżyć Andrzeja do powołania na Sport Accord Combat Games (olimpiady sportów walki), która odbędzie się w październiku 2013 roku w St. Petersburgu w Rosji!

 

W GALERII oraz na Facebook.com znajdziecie więcej zdjęć z wyjazdu. Mamy także klipy wideo ze wszystkich konkurencji oraz dekoracji zwycięzców. Jak tylko zmontujemy film, zostanie on zamieszczony na stronie i FB.