PIERWSZY POKAZ

FESTYN PARAFIALNY

 

W sobotę 21 maja przy parafii pw. św. Jana Chrziciela w Tychach odbył się festyn parafialny. Na tę imprezę przyjechaliśmy wspólnie z trenerami szkoły Aikido, która współpracuje z nami od dwóch lat. Podczas imprezy zawodnicy klubu zaprezentowali umiejętności gimnastyczne, akrobatykę oraz oczywiście techniki judo. Jak zwykle nasze pokazy zgromadził wielu widzów, a organizatorzy dziękowali mówiąc, że zawsze "tego" brakowało :). Po pokazach dzieci biorące udział w festynie miały możliwość wzięcia udziału w zajęciach pokazowych. Pogoda oraz atmosfera dopisały, rozdaliśmy setki ulotek i zebraliśmy kolejne zapisy. Podczas festynu zaprezentowaliśmy nowy baner klubu, który jest jednym z pierwszych dużych materiałów promocyjnych. Dzięki naszemu sponsorowi - firmie MERA - wkrótce otrzymamy kolejne materiały. W tym roku planujemy powiadomić całe miasto o tym, że robimy nabór. Jesteśmy coraz silniejsi! 

Z góry dziękujemy wszystkim, kórzy pomagają w propagowaniu naszej oferty oraz kolportażu ulotek. Od poniedziałku 23 maja w klubie będziecie mogli pobierać dowolną liczbę ulotek oraz plakatów.

 

KLIKNIJ W ZDJĘCIE ABY POWIĘKSZYĆ...

 

              

 

...I OBEJRZYJ WIDEORELACJĘ


 

Przypominamy, że trwa nabór na zajęcia judo dla dzieci. Aby zarezerwować miejsce na wrześniowe treningi należy wysłać zgłoszenie na nasz adres e-mail: gwardia.tychy@gmail.com z dopiskiem NAZWY GRUPY (np. KIDS 1) oraz w treści imię, nazwisko, rok urodzenia dziecka oraz telefon kontaktowy. Liczba miejsc ograniczona!


OFENSYWA JUDO

ROZPOCZYNAMY OFENSYWĘ!


Pierwsze materiały reklamowe już wydrukowane, kolejne w drodze. W tym miejscu mamy prośbę do WSZYSTKICH związanych z klubem. Prosimy o pomoc w rozwieszaniu plakatów i rozdawaniu ulotek. Każdy kto ma możliwość powiesić plakat w jakimś sklepie, czy zostawić u fryzjera garść ulotek (wszystko jedno gdzie) proszę o kontakt w trenerem Andrzejem. Mamy tego kilka tysięcy, a wszystko dzięki naszemu sponsorowi - firmie MERA.

 

Pomóż nam być wszędzie!

 



EVENTY

NADCHODZĄCE POKAZY

 

Informujemy o zbliżających się pokazach z udziałem naszych zawodników. Wraz z rozpoczęciem naboru na zajęcia wrześniowe otrzymaliśmy szereg zaproszeń na różne festyny i imprezy plenerowe. Poniżej zamieszczamy terminy potwierdzonych imprez.

 

21 maja - sobota - festyn rodzinny przy parafii św. Jana Chciciela oś H, ul. Kopernika od 16.00-18.00

 

Na festyn zapraszamy wszystkich zawodników wraz z rodzicami w wyznaczonych godzinach, natomiast zawodników grupy pokazowej JUNIOR zapraszamy na g. 15.30 w celu przygotowania zajęć.

 

Następnie:

18 czerwca - sobota - piknik MERY - festyn rodzinny naszego sponsora, firmy MERA. Boisko OKS ZET Tychy Paprocany. Impreza zamknęta od 16.30-21.00

25 czerwca - sobota Dni Tyskie - festyn miejski pod Żyrafą od 15.00-19.00.

 

Na imprezach zaprezentujemy umiejętności naszych zawodników i młodszych i starszych. Dodatkowo wiele atrakcji na pinkniku Mery.

 


NABÓR 2016 OTWARTY

NABÓR NA ZAJĘCIA JUDO OTWARTY

 

Oficjalnie! K.S. Gwardia Tychy otwiera nabór na zajęcia (wrzesień 2016). UWAGA! Liczba miejsc ograniczona.

 

Dlaczego judo? Judo jest jednym z niewielu sportów walki, który doskonale wpływa na prawidłowy rozwój wszystkich cech motorycznych dzieci. Zajęcia judo wspomagają  także prawidłowy rozwój psychiki. W treningu dzieci szczególną uwagę zwracamy się na różnorodność ćwiczeń, które stanowią podstawę ogólnego przygotowania do uprawiania sportu. Trening dla najmłodszych prowadzony jest w formie zabawy, która ma przynosić dzieciom radość z wykonywanych ćwiczeń. Na treningach przerabiane są najprostsze formy technik judo, które w miarę nabierania doświadczenia przybierają bardziej skomplikowane formy (wykorzystywane na dalszych etapach szkolenia). System szkolenia młodych adeptów judo jest budowany kompleksowo, uwzględniając ćwiczenia kształtujące wszystkie cechy motoryczne dzieci. Ponadto zadaniem naszego trenera jest kształtowanie osobowości młodych sportowców. Judo znakomicie wpływa na rozwój prawidłowych postaw społecznych, uczy pracy i samodyscypliny.

 

Dlaczego K.S. Gwardia? K.S. "Gwardia" (rok zał. 1924, Katowice) był pierwszym tyskim klubem judo. Począwszy od lat 80-tych XX wieku pod okiem znakomitych trenerów wychowało się wielu mistrzów Polski i Europy w judo i ju-jitsu (pełna lista wyników w judo TUTAJ). Wśród najbardziej utytułowanych zawodników należy wspomnieć olimpijczyków: Piotra Kamrowskiego (uczestnik IO w Barcelonie ′92 i Atlancie ′96) oraz Janusza Wojnarowicza (uczestnik IO w Pekinie 2008 i Londynie 2012 - w barwach "Czarnych" Bytom). K.S. "Gwardia" jak dotąd jest jedynym seniorskim klubem judo jaki istniał w Tychach. Od momentu reaktywacji klubu w 2013 roku zawodnicy nowej Gwardii zdobyli szereg medali na mistrzostwach Polski w ju-jitsu, a także jeden medal mistrzostw Europy w zapasach. Głównym celem klubu jest szkolenie zawodników wyczynowych oraz kontynuacja sportowej tradycji tyskiego judo. Nasi trenerzy są wyczynowymi zawodnikami, którzy zdobywali swoje doświadczenie w toku wieloletnich treningów. Prowadzimy zajęcia dla wszystkich grup wiekowych na czterech poziomach zaawansowania. Gwardia Tychy to stara szkoła, ale nowa jakość! W naszym klubie możesz liczyć na:

- stały rozwój dziecka od 5 roku życia do wieku seniora

- opłatę TYLKO raz w miesiącu - składka członkowska - BRAK UKRYTYCH OPŁAT (np. startowe na zawodach, odzież klubowa, upominki itp.)

- profesjonalną opiekę trenerską wykwalifikowanych sportowców wyczynowych.

- jasny system awansu sportowego na 4 poziomach zaawansowania (w planach 5 poziomów).

- udział dziecka w grupach o zbliżonym wieku oraz poziomie umiejętności.

- udział dziecka w pokazach oraz innych eventach organizowanych przez klub

 

GRUPY

KIDS Dzieci 5-6 lat: ok. 15-20 miejsc
KIDS 2 Dzieci 7-8 lat: ok. 20 miejsc
JUNIOR Zawodnicy 9-12 lat: 4 miejsca
ADVANCED +13 lat: 15 miejsc

 


Prosimy o przesyłanie zgłoszeń: imię, nazwisko dziecka, rok urodzenia oraz tel. kontaktowy na e-mail: gwardia.tychy@gmail.com


II ELIMINACJA DO OOM JUDO

II ELIMINACJA DO OOM JUN.MŁODSZYCH

 

W Bytomiu rozegrano drugi turniej eliminacyjny do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Tychy reprezentowało trzech zawodników z naszego klubu: 


Marcin Urbańczyk kat. +90 kg (10 zawodników) 5 miejsce

Daniel Czerw kat. -73 kg (28 zawodników) - bez pkt.

Kacper Wróbel kat. -81 kg (11 zawodników) 7 miejsce.

 

Dzisiejszy turniej jest jednym z turniejów rankingowych PZJ, na którym walczą zawodnicy z makroregionu IV (Śląsk, Małopolska, Podkarpacie, Świętokrzyskie). Nasi zawodnicy spisali się dziś całkiem przyzwoicie. Marcin zaskoczył dziś niesamowicie. Po raz pierwszy pokazał wolę walki i w dobrym stylu pokonał dwóch rywali (2x ippon) spośród czterech walk. Marcin ma znakomite warunki bo w wieku 15 lat mierzy 200 cm i waży 118 kg. Być może czeka go przyszłość podobna do trenującego kiedyś w starej Gwardii Janusza Wojnarowicza. Marcin ma niezwykle ciężką drogę przed sobą, ze względu na swoje warunki i przez wewnętrzny upór (do słuchania trenera). To dopiero jego pierwszy rok w kat. junior młodszego. Mamy jeszcze 3 lata żeby zrobić z niego maszynę do judo! Kacper nieco pechowo dziś uległ w swoich pojedynkach. Natomiast Daniel w jednej walce pokazał świetne umiejętności parterowe, wykorzystując nieudany rzut rywala (teoretycznie bardziej doświadczonego) założył piękne duszenie kołnierzem zmusił go do poddania.

 

Postępy w treningu widać gołym okiem, ponieważ nasi juniorzy co raz częściej walczą o sferę medalową. To tylko kwestia czasu kiedy rozpocznie się medalowa passa. Mamy już plany na przyszły sezon - Daniel na pewno zmieni kategorię wagową na -81 kg, ponieważ nie ma sensu zbijać wagi do mocno obsadzonej kat. -73 kg. Wszystkim naszym juniorom planujemy już siłowe treningi wakacyjne. Aktualnie z Tychów tylko nasz klub wystawia zawodników na turnieje rankingowe i liczymy na to, że jako pierwsi po ponad 15 latach wychowamy nowych seniorów z czarnymi pasami w judo.

 

INFO OBÓZ DZIECI GRUPA JUNIOR

lnformujemy, że poza obozem kady Śląska dla kategorii wiekowej od młodzika do młodzieżowca (2003-1996) istnieje możliwość wyjazdu młodszych zawodników z grupy JUNIOR na obóz judo w Olsztynie.

Obóz odbędzie się okresie od: 01-11.08.16 lub 04-14.08.16

Organizatorem obozu jest klub UKS Judo Mysłowice, a opiekunem/trenerem będzie m.in. Ryszard Dziewulski (5 DAN), który wychował trenera Andrzeja. Koszt obozu za 10 dni to ok. 1300 złotych. Wkrótce podamy bliższe informacje odnośnie obozu.


PROSIMY WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH OBOZEM O INFORMACJĘ NA NASZEGO MAILA, TELEFONICZNIE LUB OSOBIŚCIE NA TRENINGACH


MISTRZOSTWA POLSKI JU-JITSU 2016

KACPER WRÓBEL WICEMISTRZEM POLSKI

JUDO DZIECI TYCHY-SOSNOWIEC 1-0

 

MISTRZOSTWA POLSKI JU-JITSU 09.04.2016

Zaczniemy od najważniejszej informacji. Mamy w klubie kolejnego medalistę mistrzostw Polski! A został nim KACPER WRÓBEL - jeden z naszych judoków. 9 kwietnia na hali w Katowicach rozegrane zostały kolejne MP w ju-jitsu. Na turnieju zawodnicy z całej Polski rywalizowali w konkurencjach walki sportowej (fighting), pokazów (duo-system) oraz walki w parterze (BJJ / Ne Waza). Był to jeden z turniejów, na który tak ciężko w ostatnim okresie przygotowywali się nasi judocy. Jako Tychy wystawiliśmy (poza Kacprem) jeszcze Daniela Czerw (-73 kg) oraz Marcina Urbańczyka (+81 kg). A poza nami "Gwardię" reprezentowali jeszcze oczywiście zawodnicy z  Bielska-Białej (4 osoby - łącznie 7 reprezentantów).

 

WYNIKI MP Ju-Jitsu:

Kacper Wróbel - srebrny medal kat - 81 kg

Marcin Urbańczyk - 5 miejsce kat. +81 kg

Daniel Czerw - 7 miejsce kat -73 kg

 


 

MEDAL BEZ PROBLEMU

Kacper miał najlepsze losowanie ze wszystkich naszych i bez większych problemów przeszedł do finału kategorii. Kacper w drodze do finału pokonał m.in. zawodnika karate, którego skutecznie wyprzedzał kopnięciami i uderzeniami. Podczas walki w zwarciu, rywal nie miał najmniejszych szans. We finale kategorii Kacper trafił na judokę z klubu Nakano Pogwizdów i pomimo, że walka była dość wyrównana nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Ciężkie treningi w ostatnim okresie, oraz ostatnie szlify typowo pod ju-jitsu przyniosły miłą niespodziankę w postaci srebrnego medalu mistrzostw Polski. Na ten medal musieliśmy czekać blisko 2 lata, kiedy to ostatni medal zdobył Bartek Gurgul (obecnie już nie trenujący). Cały 2015 rok musieliśmy czekać na kolejnego mistrza i miejmy nadzieję, że to dopiero początek.

 

ZŁAMANY NOS

Daniel Czerw miał znacznie cięższą przeprawę, ponieważ miał w swojej kategorii kilkunastu przeciwników. Daniel przebrnął przez eliminacje pokonując z wyraźną przewagą pierwszego przeciwnika. Następnie Daniel uległ w ćwierćfinale i spadł do walk repasażowych. W trzecim pojedynku Daniel spotkał się z klubowym kolegą z Bielska-Białej, w którym zdecydowanie prowadził całą walkę. Po wygranej Daniel musiał stoczyć jeszcze dwa pojedynki aby zgarnąć medal. W następnej walce już na samym początku stało się najgorsze... i dla Daniela i jego przeciwnika. Podczas wymiany ciosów Daniel zbyt mocno uderzył rywala...łamiąc mu nos. Po interwencji lekarza rywal został wycofany z turnieju jako niezdolny do dalszej walki. Automatycznie Daniel został zdyskwalifikowany za nieprzepisową technikę. Szkoda ponieważ w naszej opinii spokojnie wygrałby i ten i pojedynek o brąz, a tak musiał zadowolić się 7 lokatą.

 

O MAŁY WŁOS

Nasz ciężki - Marcin Urbańczyk - startował na ju-jitsu po raz pierwszy. Marcin przegrał swój pierwszy pojedynek i automatycznie spadł do repasaży, gdzie jakimś cudem przeszedł wprost do walki o brązowy medal (najprawdopodobniej miał wolny los w drugim pojedynku). Zmotywowany, że może wygrać medal MP wyszedł do walki i naprawdę dał z siebie dużo. W trakcie zaciętej walki Marcin zaliczył ippon w fazie uderzeń i paterze.. Rywal dobrze kopał i miał nieznaczną przewagę punktów. Do zwycięstwa przed czasem brakowało mu tylko rzutu. Niestety zabrakło mu czasu na wypracowanie dogodnej sytuacji i ostatecznie przegrał na punkty.

 

 

Czekamy na telefon z PZJJ, może Kacper dostanie szansę na start za granicą... może jesteśmy tak naprawdę na początku... Wielkie gratulacje za postawę i zwycięskie pojedynki oraz punktowane miejsca. Następnym razem wszyscy wyjedziecie z medalami.

 

Gwardia Tychy i Bielsko-Biała zdobyła razem 4 medale na 7 startujących i zajęliśmy drużynowo 3 miejsce. Medal odebrał trener Leszek Kopeć. To naprawdę duży sukces.

Pozostałe medale: Sebastian Sojka - złoto, Maja Rasińska - srebro, Marek Chrapkiewicz - brąz (wszyscy seniorzy).

 

TURNIEJ JUDO DLA DZIECI SOSNOWIEC 10.04.16

Dopiero co w zeszłym tygodniu nasze dzieciaki walczyły na matach w Mysłowicach, a dziś rywalozowali w Sosnowcu. Na turniej wystawiliśmy dziesięciu tyszan. Turniej w Sosnowcu to dobry sprawdzian umiejętności, dzięki któremu widzimy jakie postępy robią najmłodsi judocy. Dzisiejszy start naszej drużyny był chyba najlepszym jak dotąd, biorąc pod uwagę zestawienie medalowe. Na 10 zawodników zdobyliśmy aż 6 złotych medali, 3 srebrne i tylko jeden brązowy. Nasi zawodnicy zdecydowanie zaczynają dominować na tym turnieju. Poniżej wyniki indywidualne:

 

Franciszek Furtok - 1 miejsce

Karol Brzostek - 1 miejsce

Filip Rzewuski - 1 miejsce

Paweł Chodor - 1 miejsce

Marcel Fors - 1 miejsce

Juliusz Żurawski - 1 miejsce

 

Julia Biszczanik - 2 miejsce

Kamil Burczyk - 2 miejsce

Łukasz Błaszczyk - 2 miejsce

 

Mateusz Fabiański - 3 miejsce

 

Rostnąca ilość złotych medali świadczy o tym, że nasi najmłodsi judocy ciężko pracują na treningach. Podczas walki wyraźnie było widać, że dzieci zaczynają stosować więcej technik. Jest to najlepszy dowód na to, że treningi przynoszą pożądany efekt. Dla przypomnienia podajemy, że w turnieju w Sosnowcu nie ma przegranych, ponieważ dzieci rozpisywane są po max.4 osoby i walczą do trzech walk każdy z każdym. Zdecydowana większość naszych zawodników dziś była bezkonkurencyjna. Po jednej walce przegrali tylko Julek, Kamil i Łukasz. Mateusz Fabiański zwyciężył dziś tylko jedną walkę, ale przynajmniej nie odebrał brązu za same przegrane, bo to także się liczy. Patrząc na te wyniki zaczynamy się rozglądać za turniejami poza Śląskiem, aby nasi judocy mogli powalczyć z innymi zawodnikami. W tym miesiącu były już dwa starty więc do końca kwietnia planujemy mocne treningi techniczne i siłowe. Nie zdradzamy naszych planów bo coraz więcej osób nas czyta :) Wszelkie info na bieżąco.

 


ZDANIEM TRENERA:

- To był naprawdę ciężki weekend zarówno dla moich zawodników jak i dla mnie samego. Aktualnie pracuję na nocną zmianę i od kilku dni spałem łącznie parę godzin. Mimo to naprawdę warto poświęcić się dla swoich zawodników i być razem z nimi w tych ciężkich chwilach. Turniej w Katowicach trwał 13 godzin, z kolei turniej w Sosnowcu prawie 8 godzin i mocno zmęczył nas fizycznie. Wyniki naszych juniorów są coraz lepsze i zaczynają się przebijać po swoje. Chłopaki aktualnie są w mocnym treningu i mają bardzo dobre przygotowanie kondycyjne. Ostatnie dni poświęciliśmy typowo pod zawody w ju-jitsu. Przerabialiśmy formy uderzeniowe oraz rzuty dozwolone tylko w tym sporcie. Trochę szkoda mi Daniela, który naprawdę świetnie sobie radził. Pechowo się złożyło z kontuzją jego rywala i dyskwalifikacją. Na pewno byłby drugi medal. Marcin natomiast po raz pierwszy pokazał charakter i wolę walki, którą naprawdę chcemy wyciągnąć na pierwszy plan. Wszyscy znajomi trenerzy twierdzą, że z jego warunkami może naprawdę daleko zajść (Marcin w wieku 15 lat mierzy prawie 2 metry i waży 118 kg). Wydaje mi się, że tymi mistrzostwami zrobiliśmy spory skok do przodu. O ile się nie mylę to już 12 medal mistrzostw Polski, który wychodzi spod mojej ręki. Cieszę się i liczę na więcej. Razem z zawodnikami z Bielska zajęliśmy drużynowo trzecie miejsce, więc możemy się czuć wyróżnieni.

Co do dzieci, to dzisiaj wszyscy pokazali się z najlepszej strony. Tyle było tych walk, że ciężko mi już spamiętać :) W pamięci najbardziej zapadło mi to, że przez 2-3 godziny wszyscy nasi zawodnicy wygrywali wszystkie pojedynki przez ippon. Dlatego mamy dziś tyle złotych medali. Być może nowe bluzy od naszych sponsorów dodają dzieciakom nowe siły, kto wie (śmiech)? Wiem na pewno, że są dumni, że reprezentują Gwardię. Wszyscy ich teraz widzą, a inne dzieciaki juz czują respekt. Wszyscy dobrze walczyli, jednak będę podkreślał, że na tego typu turniejach dążymy głównie do medali złotych. Turniej ten można traktować jako sprawdzian umiejętności i selekcję zawodników na trudniejsze turnieje. Wszystkim składam wielkie gratulacje. Naprawdę dobra robota!

 

GP JUDO MYSLOWICE 2016

GRAND PRIX JUDO MYSŁOWICE

 

W dniu 3.04.16 nasi judocy rywalizowali w turnieju mysłowickim, na który jechało się łącznie 28 klubów i 216 zawodników. Tyską Gwardię tym razem reprezentowało dziewięciu judoków. Sześciu z nich uplasowało się na podium. Turniej mysłowicki, jak zwykle stał na wysokim poziomie, choć bywała tu większa frekwencja. Niemniej jednak na te zawody przyjeżdżają odległe kluby z małopolski czy Opola, a także z Czech i Słowacji. Na turniej wystawiliśmy 3/4 składu grupy Junior, ponieważ więszkość bardzo dobrze razi sobie na słabszym turnieju w Sosnowcu. Różnicę w poziomie widać jednak gołym okiem i tylko najlepsi sięgają tu po medale. Oto jakie wyniki osiągnęli tyszanie:

 

Franek Furtok - 1 miejsce
Filip Rzewuski - 1 miejsce
Julia Biszczanik - 2 miejsce (w kat. chłopców!)
Kamil Burczyk - 3 miejsce
Juliusz Żurawski - 3 miejsce
Paweł Chodor - 3 miejsce


Łukasz Błaszczyk, Karol Brzostek i Marcel Fors tym razem poza podium.

 

Nasz klub uplasował się na 10 (po aktualizacji) miejscu drużynowo wystawiając zaledwie 9 osób! To naprawdę wysokie miejsce, ale... gdybyśmy nie mieli ambicji bylibyśmy na 5 miejscu i odebralibyśmy nagrodę dla najlepszych klubów . Przewrotne? Otóż, Julia Biszczanik została sklasyfikowana jako jedyna dziewczyna w swojej kategorii wagowej i mogła otrzymać złoty medal bez walki, który zawyżyłby naszą klasyfikację. Nie szczycimy się takimi wynikami, więc przepisaliśmy Julię do męskiej kategorii. Julia to najzdolniejsza zawodniczka naszego klubu i walcząc w znakomitym stylu wywalczyła srebrny medal! Tylko jeden z przeciwników był wyraźnie silniejszy od naszej dziewczyny, ale mimo to Julia nie przegrała żadnej walki przez ippon. Zdobyty medal w męskiej kategorii został wyróżniony podczas dekoracji. Julia stoczyła cztery pojedynki, w tym jeden z młodszym kolegą z klubu Marcelem Fors. Marcel tym razem uległ we wszystkich pojedynkach, ale walczył bardzo dzielnie (przyp. Marcel w Sosnowcu zdobywał ostatnio same złote medale). W znakomitym stylu walczył na turnieju Franciszek Furtok, który także walczył z kolegą z klubu - Pawłem Chodorem. Franek wygrał wszystkie walki przez ippon. Paweł pomimo przegranej walki z Frankiem poradził sobie całkiem nieźle, zajmując trzecią lokatę. Ten chłopak ma serce do walki. Najładniejsze technicznie walki stoczył Filip Rzewuski, który w drodze do złotego medalu w swoich pojedynkach stosował kombinacje wielu technik. Filip bez problemu wywalczył 1 miejsce.

 

Pozostali zawodnicy tym razem mieli ciężkie pojedynki, ale przy okazji zebrali cenne doświadczenia. Juliusz Żurawski walczył jak zwykle mocno, jednak po wyjściu z grupy eliminacyjnej uległ czeskiemu zawodnikowi w półfinale - zajmując trzecie miejsce. Podobnie Kamil Burczyk, walcząc w grupie zdołał wygrać jeden pojedynek. Na szczęście Kamil w jednej walce przegrał za 7 punktów i rzutem na taśmę zdobył większą liczbę punktów - plasując się na trzeciej lokacie.

 

Łukasz Błaszczyk i Karol Brzostek, tym razem poza podium. Karol walczył, bardzo mocno lecz wygrał tylko jeden pojedynek przez decyzję sędziów i nie zdobył punktów gwarantujących medal. Łukasz Błaszczyk zaliczył jedną bardzo ładną walkę, gdzie dwukrotnie kontrował rywala techniką tani-otoshi. Niestety rywal nie odpuścił i wygrał zakładając trzymanie.

Mamy nadzieję, że wszyscy wyciągną wnioski po tym turnieju i dołożą kolejne doświadczenia do swojego arsenału technik.

 

 

Zdaniem trenera:

- Gdy zobaczyłem zestawienie medalowe klubów, to naprawdę się ucieszyłem. Gdybyśmy wzięli złoty medal dla Julki, bylibyśmy w piątce najlepszych klubów na turnieju, którym organizator wręczał dodatkowe nagrody. Tego jeszcze nie było. Warto przeanalizować klasyfikację i zwrócić uwagę na to ilu zawodników wystawiają większe kluby od nas, a pomimo tego zdobywamy więcej medali. To nie przypadek, ale może dlatego, że ja nie rozdaję na zakończenie treningu cukierków, tylko robię młodym siłę :). Najbardziej podobały mi się walki Julii, Franka i Filipa. Julka to urodzona kadrowiczka, ponieważ w damskiej kategorii nie ma zbyt wielu przeciwniczek, to wygrywa w rywalizacji z chłopcami. Jej umiejętności, siła i pewność siebie systematycznie rosną. Jestem pewnien, że Julia od pierwszego roku załapie się do kadry młodzików, choć ma jeszcze czas (3 lata). Gdy Julka dorośnie do wieku młodziczki, będzie już miała 6 lat stażu. Franek przez jakiś czas miał gorszy okres, jednak wspólnymi siłami udało się nam odbić od słabej formy i to w jakim stylu. Franek pierwszą walkę wygrał rzucając uchi-matę (na Pawle), jednak najbardziej podobał mi się spokój z jakim walczył. To klucz do sukcesu i duży krok w kierunku dojrzałości. Franek zwycieżył wszystkie pojedynki ze stoickim spokojem. Podobnie FIlip, któremu podpowiadałem skomplikowane kombinacje, słuchał i stosował. Widać po Filipie, że doświadczenie robi swoje.

Pozostali także walczyli bardzo dzielnie, jednak nie zabrakło porażek. Spokoju Franka zabrakło dziś Julkowi, który w jednym z pojedynków był bezradny i puściły mu nerwy. Pomimo, że później walczył w półfinale i miał szansę na wyższą lokatę, stres wygrał z jego umiejętnościami. Bardzo podoba mi się za to styl walki Pawła Chodora, który mądrze słucha jak mu podpowiadam. Pomimo, że ma niewielki staż zawodniczy, to naprawdę perspektywiczny chłopak. To tylko kwestia czasu, jak będzie tu sięgał wyżej niż brąz. Od poniedziałku wracamy do treningu. Pozdrawiam.

 


BLUZY KLUBOWE

SPONSORZY UBIERAJĄ JUDOKÓW!

 

Składamy serdecznie podziękowania dla firm MERA oraz TECHCAR, dzięki którym nasi zawodnicy otrzymali odzież sportową. Bluzy sportowe dostali reprezentanci klubu walczący na turniejach sportowych. Od teraz judocy Gwardii będą rozpoznawalni przez innych zawodników i z pewnością będą budzić wśród nich respekt. Nasi judocy z pewnością będą godnie reprezentować klub oraz markę sponsorów. Jest to dopiero pierwsze przedsięwzięcie wypracowane wspólnie z naszymi sponsorami w tym roku i obiecujemy, że nie ostatnie. Już wkrótce przygotowania do kolejnych projektów, dzięki którym rozszerzymy naszą działalność. Naszym celem jest ciągła promocja judo w Tychach!

 

 

  

 

Zdaniem trenera:

- Składam gorące podziękowania dla firm Mera i Techcar za okazane wsparcie. Uśmiechy moich zawodników to dla mnie największa nagroda za wspólną pracę, a dzięki Wam efekty będą jeszcze lepsze. Każde wsparcie jest dla nas uznaniem za dobrze wykonaną robotę, zwłaszcza że zaufały nam tak poważne firmy. Niewątpliwie jest to nasz wspólny sukces, na który ciężko zapracowaliśmy.

- Nasze dzieci otrzymały odzież całkowicie za darmo i uważam, że taką politykę powinny prowadzić profesjonalne kluby sportowe. Jesteśmy jednym z niewielu klubów, gdzie zawodnicy nie płacą za starty w turniejach, otrzymywany sprzęt sportowy i inne materiały. Jedyną opłatą jest składka członkowska, która jest śmiesznie niska (bo czym jest dziś 60 złotych). W moim starym klubie (katowickiej Gwardii) wszyscy seniorzy mieli dresy, suplementy, a także stypednia (Dawid Skrzydło za medale MP także otrzymywał z Bielska stypendium). My dążymy do tego samego! Jesteśmy jeszcze młodym klubem i wiele przed nami, ale zapewniam, że dzięki naszym sponsorom i prawidłowym podejściem do szkolenia - profitów będzię znacznie więcej. Moim zdaniem klub sportowy jest zobowiązany do zapewnienia zawodnikom jak najlepszych warunków do trenowania. W przeciwnym razie klub staje się zwykłą firmą usługową, w której wszystko jest płatne, a trener zaczyna być zwykłym sprzedawcą.


ELIMINACJE DO OOM

I ELIMINACJA DO OOM - Bytom

 

Dziś nasi zawodnicy walczyli na turnieju eliminacyjnym do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Turniej ten jest znacznie silniejszy niż mistrzostwa Śląska ponieważ w eliminacjach walczą zawodnicy z woj. śląskiego, małopolskiego i świętokrzyskiego. Dziś nasze chłopaki zdobyli jedynie doświadczenie, jednak walczyli naprawdę mocno. Tychy na zawodach reprezentowali: Kacper Wróbel -81 kg, Daniel Czerw - 73 kg oraz Marcin Urbańczyk -90 kg. Wszystkie kategorie wagowe były mocno obsadzone. W losowaniu najwięcej szczęścia miał Kacper natomiast Daniel i Marcin nie mogli trafić gorzej. Obaj w pierwszej walce wylosowali przeciwników notowanych najwyżej wg rankingu PZJ, czyli najlepszych w naszym regionie. Niestety obaj polegli i trafili do repasaży. Kacper przeszedł wolnym losem do ćwierćfinału, gdzie stoczył ciężki pojedynek. Początkowo rywal prowadził całą walkę, lecz po dwóch minutach nie miał siły dalej walczyć. Kacprowi do wygrania zabrakło szczęścia. Wszyscy trafili do repasaży, gdzie niestety także nie udało się przebrnąć do walk o brązowe medale.

 


Widać spore postępy w walkach naszych zawodników, jednak na tych turniejach nie ma żartów. To naprawdę ciężkie turnieje, a w Tychach tylko nasz klub wystawia na nie zawodników. Najbliżej sukcesu był ponownie Kacper, który odpadł w 1/4 finału mimo, że miał szansę wygrać pojedynek. W repasażu zabrakło szczęścia. Daniel i Marcin mieli największego pecha, ponieważ po losowaniu dostali przeciwników rozstawionych z nr 1 wg rankingu PZJ, a więc czołówka naszego makroregionu. Pomimo mocnych walk nie zdołali przedrzeć się przez repasaż do walk finałowych. Cieszy natomiast mocne przygotowanie kondycyjne. Wszyscy mieli znacznie lepszą formę niż przeciwnicy. Obaj rywale Kacpra po 2 minutach zataczali się po macie. Widać, że ostre treningi kondycyjne zrobiły swoje. Do poprawy technika, technika i jeszcze raz technika!

 

Juniorzy nie mają dnia odpoczynku, bo już od jutra powracają do treningów nawet w okresie świątecznym. Już 9 kwietnia Mistrzostwa Polski juniorów w ju-jitsu, a 23 kwietnia druga eliminacja do OOM.

 

MERA SPONSOREM GWARDII!

MERA SPONSOREM GWARDII!

 

Mamy dla Was news roku!

Renomowana firma MERA została naszym sponsorem strategicznym. W toku rozmów z kierownictwem firmy otrzymaliśmy pakiet zaufania na 2016 rok. Zgodnie z ustaleniami, pomiędzy Klubem a nowym sponsorem, możemy liczyć na wsparcie finansowe i sprzętowe, a wszystko to dla zawodników klubu. Już wkrótce możecie spodziewać się kolejnych infomacji dotyczących dotacji. Z góry dziękujemy za zaufanie do naszej marki. Obiecujemy, że będziemy godnie reprezentować Waszą firmę na arenach sportowych.

 

Jesteśmy klubem profesjonalnym i dlatego współpracujemy z profesjonalistami.

 


Firma "MERA" zajmuje wiodącą pozycję na śląskim rynku materiałów budowlanych i wyposażenia wnętrz. Jej największymi atutami są: konkurencyjne ceny, fachowa obsługa oraz produkty najwyższej jakości i światowym wzornictwie. W ofercie znajdziecie szeroki wybór płytek ceramicznych, artykułów wyposażenia wnętrz, farb, narzędzi oraz materiałów budowlanych.

 

WIĘCEJ O FIRMIE NA STRONIE

 

SKRÓT WALK Z BYTOMIA

SKRÓT WALK Z BYTOMIA

 

OTWARTE MISTRZOSTWA BYTOMIA

Zapraszamy do obejrzenia krótkiego skrótu walk Julki Biszczanik oraz Juliusza Żurawskiego na bytomskim turnieju. Uwaga! Niektóre rzuty są tak szybkie, że musieliśmy zwolnić ruch na filmie. Zarówno Julka, jak i Julek rzucali swoich przeciwników w pierwszych sekundach walki. Oglądaj uważnie, bo nigdy nie wiadomo kiedy będzie ippon :)

 

 

GWARDIA WALCZY NA DWÓCH FRONTACH

ZWYCIĘSTWO NA DWÓCH FRONTACH

 

W niedzielę 13 marca zawodnicy naszego klubu startowali na dwóch turniejach: Otwartych Mistrzostwach Bytomia oraz Lidze Judo w Sosnowcu. Z uwagi na poziom poszczególnych turniejów trenerzy dokonali podziału dzieci na dwie grupy. Osoby bardziej zaawansowane reprezentowały nasz klub na turnieju bytomskim. 

 

OTWARTE MISTRZOSTWA BYTOMIA (I RUNDA)

Turniej bytomski był pierwszą rundą (z czterech) Otwartych Mistrzostw Bytomia. Jest to seria turniejów, na których zawodnicy zbierają punkty w klasyfikacji generalnej - podobnie jak dotychczas na turniejach mysłowickich - aby następnie walczyć o miejsce w rankingu generalnym. Walki na matach w Bytomiu to znacznie większe wyzwanie dla naszych zawodników, ponieważ Bytom jest kolebką olimpijczyków. Na turnieju startowało 196 zawodników, głównie z klubu "Czarni" Bytom, AZS Gliwice, Opole oraz innych liczących się na Śląsku i w Polsce. Ponieważ w tym roku nie odbędą się turnieje z cyklu Grand Prix Mysłowic, postanowiliśmy rozpocząc wyjazdy nieco dalej. Opłaciło się. Tychy w Bytomiu reprezentowali: Julia Biszczanik, Filip Rzewuski, Kamil Burczyk, Juliusz Żurawski.

 

Oto wyniki:

Juliusz Żurawski - złoto
Julia Biszczanik - brąz
Filip Rzewuski - brąz
Kamil Burczyk - 7 miejsce

 

 

Najlepszy start odnotował dziś Juliusz Żurawski, który walcząc w kat. -34 kg musiał przejść aż pięć szczebi drabinki (fotka na Facebook′u). W jego kategorii sklasyfikowano łącznie 23 zawodników. Julek walczył łącznie cztery walki (+ wolny los w pierwszej walce). Nasz zawodnik był najbardziej doświadczony spośród pozostałych zawodników. W trakcie pojedynków Julek dosłownie wbijał swoich przeciwników w matę i bez trudu sięgnął po złoty medal. Tym startem Julek powtórzył sukces zblizony do startu w Rybniku (jesienią 2015). Wkrótce zmontujemy film z turnieju i sami zobaczycie.

 

Kolejny udany start zaliczyła Julia Biszczanik, która miała w swojej kategorii 12 przeciwników. Julka walczyła dziś w parze z chłopcami więc stało przed nią nie lada wyzwanie. Nasza Juleczka nie zawiodła, wygrywając dwa pierwsze pojedynki przed czasem awansowała do półfinału. W walce o finał, Julka uległa znacznie większemu i silniejszemu przeciwnikowi ale na szczęście nie zamknęła się w sobie. Dzięki motywacji trenera Julka stanęła do walki o brązowy medal i zwyciężyła!. W pięknym stylu dwukrotnie rzuciła rywala techniką seoi-nage (pierwsza już w 5 sekundzie walki na ippon, niestety rzut nie uznany ponieważ orgaznizator zabronił rzucać z kolan ze względów bezpieczeństwa). Julia zdecydowanie prowadziła całą walkę wg własnego planu, aby ostatecznie zaskoczyć przeciwnika lewostronnym o-goshi (biodro) ocenionym na ippon. Całą walkę prowadziła notą waza-ari (7 pkt.).

 

Jako następny walczył Filip Rzewuski, zweryfikowany w wadze - 52 kg z sześcioma pozostałymi zawodnikami. Filip wyszedł z grupy po dwóch pojedynkach i uległ w półfinale kategorii, zajmując ostatecznie trzecie miejsce.

Jedyny pechowy start zaliczył Kamil Burczyk, który przegrał dwa kolejne pojedynki i zajął ostatecznie 7 miejsce.

 

LIGA JUDO W SOSNOWCU

Kolejna edycja sosnowieckich turniejów judo. Jest to doskonały turniej na rozpoczęcie startów w zawodach sportowych dla dzieci. W tym turnieju nie ma przegranych, ponieważ organizator dba o to aby w jednej kategorii wagowej walczyło maksymalnie 4 zawodników. Dzięki temu turniej nie obciąża dzieci stresem, ponieważ wszyscy tutaj otrzymują medale za start. Pomimo niskiego poziomu taki turniej jest potrzebny, żeby dzieci przełamywały swoje obawy przed startem w poważniejszych zawodach. Na turniej do Sosnowca z trenerem Dawidem pojechali następujący zawodnicy: Marcel Fors, Karol Brzostek, Łukasz Błaszczyk, Paweł Chodor, Mateusz Fabiański, Kamil Malarz, Franciszek Furtok.

 

Oto wyniki:

Marcel Fors - złoto
Paweł Chodor - złoto
Karol Brzostek - złoto
Franek Furtok - złoto
Łukasz Błaszczyk - srebro
Kamil Malarz - brąz
Mateusz Fabiański - brąz

 


Najlepszy start w Sosnowcu zaliczył Paweł Chodor, który zrobił największe postępy spośród naszych najmłodszych zawodników. Paweł z turnieju na turniej pokazuje wielkie serce do walki. W dniu dzisiejszym Paweł znakomicie stosował nowe techniki i po raz pierwszy sięgnął po złoty medal (Paweł startuje zaledwie kilka miesięcy). Ponownie na szczycie podium stanęli także Marcel Fors i Karol Brzostek, którzy potwierdzają talent do tego sportu. Marcel stoczył trzy pojedynki i był bezkonkurencyjny - wszystkie walki wygrał przez ippon. Karol dziś walczył w kategorii ne-waza (parter) i bez większych problemów trzykrotnie wygrywał przez ippon. W końcu do rywalizacji o czołowe miejsca powrócił Franek Furtok, który przez ostatni czas miał słabszą formę. Dziś Franek ponownie dołączył do grupy złotych medalistów. Pozostali zawodnicy zaliczyli średni start wygywając co najwyżej po jednej walce.

 

ZDANIEM TRENERA

 - Jestem naprawdę dumny z naszych zawodników. Nasze dzieciaki trenują bez wytchnienia (treningi odbywały się również w ferie zimowe). Nasza grupa JUNIOR naprawdę nabiera rozpędu co widać po wynikach na poszczególnych turniejach. Najbardziej zaimponował mi Julek Żurawski, który pokonał strach przed startem w bardziej wymagającym turnieju. Julek przełamał swoje obawy i zwyciężył wszystkie walki nie tracąc żadnego punktu! To dopiero wyczyn. Julia wszystkie walki stoczyła z chłopcami, którzy po turnieju na pewno poczuli do niej respekt. Julia wraz z Jullkiem znakomicie rokują przed poważnymi startami w kategorii młodzików (jeszcze 2-3 lata). Celowo podzieliliśmy dzieci na dwie grupy, ponieważ starty na turnieju sosnowieckim dla niektórych zawodników (tych bardziej doświadczonych) są zbyt łatwe i na dłuższą miarę nie prowadzą do systematycznego rozwoju młodych zawodników. Turniej sosnowiecki, jest w mojej opinii turniejem pierwszego kroku, bo jak pisaliśmy wcześniej - tu każdy otrzymuje medal. Jeśli o mnie chodzi, to na tym turnieju interesują mnie głównie złote medale. Zawodnicy potwierdzający swoją wysoką formę na tym turnieju, będą walczyć na trudniejszych zawodach.

Liczba medali zdobytych w dniu dziejszym bardzo nas cieszy, jednak medal medalowi nie równy. Dla przykładu stwierdzam, że brązowy medal w trudniejszym turnieju (jak Bytom) ma dla nas większe znaczenie, niż złoto w Sosnowcu. Jesteśmy klubem seniorskim i dlatego celujemy znacznie wyżej. Nasi zawodnicy nieustannie będą walczyć z lepszymi, bo tylko tak mogą rozwijać swoje umiejętności. Wieloletnie szkolenie dzieci, którzy w późniejszym czasie staną się wyczynowymi zawodnikami jest jedną z tych rzeczy, które różną nas od klubów młodzieżowych (czy uczniowskich). Przed nami kolejne turnieje, a miesiąc kwiecień będzie obfitował w starty w każdy weekend. W tym miesiącu czeka nas jeszcze eliminacja do OOM juniorów młodszych, natomiast dzieci kolejny start mają w Mysłowicach w dniu 3 kwietnia. Trzymajcie kciuki za kolejne medale.


- Odniosę się jeszcze do naszego klubu, ponieważ otrzymujemy zapytania odnośnie naboru dzieci. Przypominam, że aktualnie nie przyjmujemy nowych dzieci do grup początkowych. Za wcześniejszą akceptacją z naszej strony możemy przyjąć do klubu jedynie osoby posiadające doświadczenie sportowe - min. 1-2 lata treningu judo oraz osiągnięty min. stopień 6 kyu. Naszą stronę internetową czyta coraz więcej osób (wiele tysięcy miesięcznie) i liczba ta rośnie z miesiąca na miesiąc. Spotkałem się także z miłymi opiniami na temat naszych treningów i bardzo się cieszę, że nasza praca oceniana jest jako pełen profesjonalizm. Tę pracę dostrzegają także potencjalni sponsorzy i zdradzę rąbka tajemnicy, że prowadzimy rozmowy z renomowaną tyską firmą. Na razie nie mogę zdradzić o kim mowa, ale w momencie zawarcia umowy z pewnością się dowiecie. Jeśli dojdzie do współpracy skorzystamy na tym podwójnie. Szczegóły wkrótce.


- Ponadto w klubie planujemy: przeprowadzenie ankiety dot. jakości treningów i organizacji zajęć. Padł także pomysł aby zorganizować wewnętrzne zawody dla wszystkich grup szkoleniowych. Jeżeli pomysł się spodoba, będziemy myśleć o I mistrzostwach klubu w okolicach Dnia Dziecka. Wiele przed nami.

 

Jeszcze raz składam serdeczne gratulacje dla medalistów.  

 

CROSS TEAM

TRENINGI GRUPY CROSS

 

Nasze zajęcia grupy CROSS cieszą się coraz większą popularnością! Mamy powtórkę z września, kiedy to nasza sala wypełniała się po brzegi osobami trenującymi pod okiem naszych trenerów. Na zajęcia stacyjne chodzą nasi zawodnicy oraz wszyscy chętni spoza naszych kręgów judo. W grupie tej mamy zaledwie 20 miejsc, a większość jest już zajęta. Każdy kto chciałby dołączyć do tej grupy musi się spieszyć, ponieważ pozostały tylko 4 miejsca. Pomimo, że nasz grupa jest skromna to jej poziom jest wysoki - tak jak nasze zajęcia judo. Wiele osób aktualnie uczęszczających na zajęcia funkcjonalne, już w pierwszych tygodniach trenowania zgubiło po 2-3 kg nadwagi. Nasi trenerzy nie mydlą tu nikomu oczu. W naszym klubie nie ma luster i nie ma miejsca na lansowanie się przed laskami czy chłopakami. U nas przede wszystkim liczy się PRACA i osiąganie własnych celów. Nie ma miejsca na ściemy :). Wolisz 60-minutowe zajęcia funkcjonalne w klubie fitness? Pffff, my się rozgrzewamy do 30 minut. Poniżej możecie zobaczyć uśmiechy naszej grupy po ciężkim treningu WOD 4x4, kiedy wszyscy przepracowali ciężkie 90 minut treningu.

 


 

Podczas zajęć wykonujemy złożone, wielopłaszczyznowe ćwiczenia. W ich trakcie stosujemy swobodne obciążenia lub ciężar własnego ciała, przez co angażowanych jest kilka grup mięśniowych jednocześnie (nie stosujemy ćwiczeń izolowanych). Trening jest zbudowany z różnej ilości stacji, odbywa się na różnych dystansach czasowych - w zależności od jednostki (opis poniżej). W trakcie zajęć wykorzystujemy: drążki, skrzynie, sztangi, grube liny, gumy techniczne, worki, taśmy TRX, kettlebelle, piłki lekarskie, itp. Czas wykonywanych ćwiczeń oraz liczba obwodów są dostosowane do poziomu grupy ćwiczących. Nasi instruktorzy w czasie trwania zajęć omawiają poszczególne ćwiczenia, zwracając uwagę na poprawność techniki w trakcie pracy.

 

AWANS STOPNIA TRENERSKIEGO

AWANS STOPNIA TRENERSKIEGO

 

Andrzej Borowiec odebrał z rąk dr Wiesława Błacha (AWF Wrocław) dyplom trenera judo II klasy. Jest to wyższy stopień szkoleniowy (poprz. instruktor). Kurs trenerski na tym poziomie trwał od czerwca do końca listopada 2015 roku, jednak dopiero niedawno trener odebrał dyplom. Nasi trenerzy nieustannie podnoszą swoje kwalifikacje, żeby Wasze dzieci miały jak najlepsze warunki szkoleniowe. A jak już o dzieciach mowa, to mamy ciekawostkę:

Pomimo, że nie robimy naboru to chętnych na dołączenie do zespołu Gwardii nie brakuje. Co rusz przychodzą na salę nowe osoby pytając, czy ich dzieci mogą się jeszcze zapisać. Przypominamy, że w okresie grudzień-czerwiec przyjmujemy do klubu jedynie osoby trenujące wcześniej judo w innych klubach, natomiast pozostałe osoby (zależnie od wieku i umiejętności) tylko po uprzednim kontakcie i indywidualnej ocenie trenera podczas zajęć. Informujemy, że nasze szkolenie ma tryb roczny (szkolny) i po 6 miesiącach od pierwszych treningów, próba rozpoczęcia treninów judo może okazać się zbyt wymagająca. A powracając do kwalifikacji nasi trenerzy planują w tym roku kolejne egzaminy:

Andrzej - egzamin na III DAN ju-jitsu oraz II DAN judo

Dawid - egzaminy na II DAN judo

 

Trzymajcie kciuki i bądźcie z nami :)

 

 


TURNIEJ SOSNOWIEC 7.02.16

LIGA JUDO - SOSNOWIEC 7.02.16

 

Drugim w tym roku startem naszych młodszych judoków był międzywojewódzki turniej judo w Sosnowcu. Nasz klub tym razem reprezentowało 7 zawodników. Niestety był to mocno okrojony skład, ponieważ połowa dzieci choruje. Pomimo niewielkiej liczby zawodników, z zawodów wracamy z kompletem medali. Oto wyniki:

 

Juliusz Żurawski - 1 miejsce
Marcel Fors - 1 miejsce
Kamil Burczyk - 1 miejsce
Julia Biszczanik - 2 miejsce
Paweł Chodor - 3 miejsce
Kamil Malarz - 3 miejsce
Mateusz Fabiański - 3 miejsce

 


Wszyscy zawodnicy walczyli dziś w dobrym stylu, jednak najbardziej należy wyróżnić Kamila Burczyka, który po raz pierwszy w karierze sięgnął po złoty medal. Kamil trenuje w naszych barwach zaledwie kilka miesięcy, ale w tym czasie znacznie poprawił swoją technikę walki. Kamil w drodze do złota rozgromił swoich przeciwników i zasłużył na pierwsze miejsce. Znakomicie spisał się także Marcel Fors, który debiutuje walcząc w stójce (zmienił kategorię wiekową). Marcel niesamowicie świadomie prowadził walkę z rywalem starszym o dwa stopnie, aby w końcu rzucić go na pełne plecy. Julek Żurawski także zajął pierwsze miejsce, co już nas nie dziwi. Julek pierwszą walkę wygrał w dwie sekundy, drugą w niewiele więcej. W ostatniej walce nasz zawodnik popełnił błąd i sam poleciał na ippon, jednak zdobyte punkty oraz wyniki walk pozostałych oponentów pozwoliły mu zająć pierwsze miejsce. Nasza jedyna zawodniczka - Julka Biszczanik - także przeszła do wyższej kategorii wiekowej, gdzie są już bardziej doświadczone rywalki. Julka zajęła drugie miejsce przegrywając tylko jeden pojedynek, przez najmniejszą notę (yuko). Julka natomiast ze wszystkich naszych zawodników zaliczyła najbradziej efektowny rzut - swoją koronną seoi-nage z wysokiej pozycji (prawie jak T. Koga legendarny japoński judoka). Walka Julki poniżej. Pozostali zawodnicy także dzielnie walczyli, jednak wszyscy zajęli trzecie lokaty. Bardzo miło zaskoczył Paweł Chodor, który naprawdę wkłada w walki coraz więcej serca.

 


Zwycięzcom gratulujemy! Wspieraj naszych medalistów. Przenieś swoje ubezpieczenie do Art Brokers!

 

PUCHAR SWIATA ZAPASY - IRAN

8 MIEJSCE ROMKA W IRANIE

 

W sobotni wieczór po osiemnastu godzinach podróży do Polski powrócili nasi reprezentanci - Andrzej Borowiec oraz Romek Głąb, którzy reprezentowali Gwardię oraz nasz kraj na turnieju Pucharu Świata w zapasach "Takhti Cup". Turniej rozegrano  w stolicy Iranu - Teheranie w dniach 14-15 stycznia. Zaproszenie dla naszego klubu przysłała światowa federacja zapasów United World Wrestling. Na turnieju startowało około 300 zawodników z całego świata, którzy walczyli w trzech stylach: wolnym (freestyle - FS), klasycznym (greco-roman GR) oraz tradycyjnym (Pahlavani PH). W tej ostatniej konkurencji walczyli i nasi reprezentanci. Dla przypomnienia wyjaśniamy, czym różnią się poszczególne style: styl wolny umożliwia zawodnikom stosowanie wszelkich technik rzutów i obaleń oraz walki w parterze. Zawodnicy walczą o punkty lub przytrzymanie przeciwnika na łopatkach (tzw. tusz). Styl klasyczny jest zbliżony do wolnego, z tą różnicą, że nie jest dozwolone chwytanie poniżej pasa. Styl tradycyjny jest podobny do stylu wolnego, jednak zawodnikom nie wolno dotknąć plecami maty, ponieważ to skutkuje przegraną. Dodatkiem do walki są mocne spodnie, za które można chwytać i wykorzystywać do stosowania rzutów - ten styl to mieszanka technik zapaśniczych oraz rzutów judo.

 


Fot. Andrzej Borowiec i Romek Głąb przed halą w Teheranie.

 

Trener Andrzej oraz Romek Głąb (wychowanek zaprzyjaźnionego klubu zapaśniczego MOSM Tychy) w środę 13.01 wylecieli z Warszawy do Kataru, skąd przesiadali się do samolotu lecącego do Teheranu. Na miejscu nasi reprezentanci mieli  jeden dzień na zaaklimatyzowanie się i dostosowanie do nieznacznej zmiany czasu (+2,5 h). W tym dniu odbyło się także ważenie wszystkich zawodników (Andrzej - 97 kg, Romek - 70 kg). W piątek turniej rozpoczął się od 9.00. Andrzej Borowiec jak wcześniej startował w wadze +90 kg, natomiast Romek - 70 kg. W kategorii OPEN zweryfikowano 21 zawodników, natomiast w -70 kg - 22 osoby. Andrzej walczył jako pierwszy z bardzo mocnym Ukraińcem (101 kg). Walka była bardzo wyrównana, Ukrainiec twardo stał na nogach blokując wszystkie ataki Andrzeja. Przeciwnik zasadniczo nie wykonywał, żadnych swoich ataków. Andrzej jak na judokę przystało, wszystkie ataki wykonywał rzutami przez plecy. Rywal niestety blokował rzuty i otrzymywał darmowe punkty za obejście (w judo nieoceniane). Pod koniec pierwszej rundy (walka trwa 2x 5 min) Andrzej znakomicie wskoczył między nogi Ukraińca i na skraju maty rzucił nim na seoi-nage z kolan. Niestety atak wykonany został już za matą i sędzia nie uznał techniki - a było tak blisko. Przebieg drugiej rundy był bardzo podobny - tylko Andrzej wykonywał ataki, po których obaj lądowali na macie (za co rywal otrzymywał darmowe punkty). Przy końcu walki, ostatnią udaną techniką nasz trener rzucił przeciwnika na uchi-matę... jednak rywal nie upadł na czyste plecy. Po zakończeniu walki sędzia ogłosił wygraną dla Ukraińca na punkty. Niestety w turnieju repasaże rozgrywane były dopiero od półfinału, przez co Andrzej odpadł z turnieju w 1/8 finału ostatecznie zajmując 14 miejsce.

 


Jako następny walczył Romek Głąb, który na tym turnieju reprezentował tyską Gwardię. Jego bazowym stylem są zapasy w stylu wolnym (brąz mistrzostw Polski juniorów, medalista Pucharu Polski w grapplingu, zawodnik zawodowego MMA). Romek rozpoczął turniej walką z zawodnikiem z Indonezji. Już na starcie widać było, że przeciwnik był nieco wystraszony. Miał ku temu powody, ponieważ po rozpoczęciu walki Romek błyskawicznie zszedł nisko i wyrwał mu nogę, sprowadzając go prosto na plecy. Dzięki wygranej Romek dostał się do ćwierćfinału, gdzie zmierzył się z reprezentantem gospodarzy. Cała walka była wyrównana, jednak Irańczyk okazał się bardzo wymagającym przeciwnikiem. Romek po nieudanym ataku na nogi próbował sił w klinczu, jednak nie jest przyzwyczajony do walki w ubraniach. Tu swoją przewagę wykorzystał rywal, który wyniósł Romka nieco w górę i podciął jedną z nóg techniką ko-uchi gari, po której nasz zawodnik upadł czysto na plecy. Podobnie jak Andrzej, po przegranej walce Romek nie miał szans na rekompensatę w repasażach. Tym samym zakończył turniej na 8 miejscu. 

 

Na turnieju przedstawiono grafik turniejów europejskich na 2016 rok wraz z mistrzostwami Europy. Nasi zawodnicy mają teraz trochę czasu na poprawę formy i przerobienie technik wykorzystywanych w stylu tradycyjnym (gdyż normalnie ich nie trenują). Romek bardzo chętnie będzie startował w tej konkurencji i zastąpi Dawida Skrzydło, który w 2014 roku zdobył brązowy medal mistrzostw Europy (Dawid aktualnie więcej czasu poświęca na trenowanie naszych zawodników). O kolejnych startach będziemy Was informować na bieżąco.

 


Film: Romek Głąb zwycięża nad Indonezyjczykiem.

Zdaniem trenera:

- Zaproszenie na wyjazd przyszło na tydzień przed wylotem i aż do poniedziałku 11 stycznia nie wiedzieliśmy czy dostaniemy wizę do Iranu. Na szczęście się udało i mieliśmy okazję walczyć na tym prestiżowym turnieju, gdzie wielu zapaśników walczy o punkty w kwalifikacjach olimpijskich. Jestem naprawdę wdzięczny za zaproszenia, dzięki którym zdobywamy nowe doświadczenia sportowe oraz odwiedzamy odległe kraje. Nasz start na tym turnieju oceniam średnio, ponieważ wiem, że możemy walczyć o wyższe miejsca. Trochę żałuję przegranej na punkty i braku możliwości odkucia się w repasażach, no ale trudno. Jak wiecie nasz klub znakomicie się rozwija i mam pod sobą, aż pięć grup szkoleniowych. Dbając o formę moich podopiecznych, mam coraz mniej czasu na pilnowanie własnej. Tym samym utrzymanie wysokiej formy wyczynowej jest niezmiernie trudne. Kilka następnych miesięcy pokaże, czy uda mi się wrócić do dawnej formy, czy znajdę ciężkiego zawodnika na moje miejsce. Mam tylko nadzieję, że nie zawiodłem zbyt wielu osób :). Romek natomiast jest młodym chłopakiem i ma naprawdę dobrą formę (idącą w parze z dużym doświadczeniem). Za dwa tygodnie staje do swojej trzeciel walki w zawodowym MMA (rekord 2-0) i bardzo chętnie będzie reprezentował nasz klub na turniejach w tradycyjnej odmianie zapasów... Liczę, że na kolejnych turniejach będziemy mieli więcej szczęścia i staniemy znacznie wyżej. Dziękuję wszystkim za wsparcie i trzymanie kciuków. Wasz doping wiele dla nas znaczy.

 

PIERWSZY TURNIEJ ROKU

POKONUJEMY GRANICE

MISTRZOSTWA ŚLĄSKA

 

W dniu 9 stycznia odbył się pierwszy turniej inaugurujący sezon zima/wiosna 2016. W Bielsku-Białej rozegrano V międzynarodowy turniej judo na którym stawiło się 700 zawodników z ponad 80 klubów całej Polski, Czech i Słowacji (wsród Polaków byli nawet zawodnicy z Gdańska). Nasz klub reprezentowało 6 zawodników, jednak całą Gwardię aż 29 osób. Wśród naszych zawodników startowali, z czego troje zdobyło miejsca medalowe. Oto wyniki:

 

Marcel Fors MU 9  -38 kg kg (chłopcy do 9 lat) - 1 miejsce

Karol Brzostek  MU 9 -31 kg (chłopcy do 9 lat) - 2 miejsce

Julia Biszczanik  FU 11  -48 kg (dziewczyny do 11 lat) - 3 miejsce

Filip Rzewuski MU 13 -51 kg (chłopcy do 13 lat) - 5 miejsce

Juliusz Żurawski  MU 11 -33 kg (chłopcy do 11 lat) - 7 miejsce

Kamil Burczyk  MU13 -42 kg (chłopcy do 13 lat) - bez pkt

 


Nasi zawodnicy pokazali się dziś z bardzo dobrej strony, choć nie mieli łatwego zadania. Nie dość, że turniej stał na bardzi wysokim poziomie, to w nowym roku część z dzieci przeszła do starszych kategorii wiekowych. Na najwyższym stopniu stanął dzisiaj Marcel, nasz najdolnieszy z najmłodszych dzieci. Po zaciętych walkach na drugim stopniu podium stanął Karol Brzostek, który wygrał trzy kolejne pojedynki i uległ dopiero w finale kategorii. Z kolei Julia Biszczanik walcząc ze starszymi rywalkami, zwyciężyła dwukrotnie walcząc w grupie eliminacyjnej (jedna porażka).. Julia po wyjściu z grupy przegrała walkę o wejście do finału i ostatecznie zajęła trzecie miejsce. Pozostali zawodnicy pomimo, że nie stanęli na podium także dzielnie walczyli. Juliusz Żurawski walczył w nowej kategorii, gdzie skalsyfikowano ok. 20 zawodników. Julek twardo przebił sie przez eliminacje wygrywając dwukrotnie przez ippon, uległ w 1/4 finału. Po chwilowym zwątpieniu powrócił do gry w repasażach (droga tylko do brązu), gdzie walczył zwycięsko, aż do walki poprzedzającej brązowy finał. Niestety ostatnia walka zakończyła się wygraną...przeciwnika. Julek zajął 7 miejsce. Pechowo dziś walczył i Filip i Kamil, którzy odpadli w trakie walk eliminacyjnych.

Medalistom gratulujemy sukcesów, a pozostałym gratulujemy postawy :)

 

Nadmienić należy, że organizator zadbał o doskonałą oprawę turnieju, zapewniając mnóstwo dodatkowych atrakcji. Każdy ze startujących judoków, mógł wziąć udział w loterii gdzie można było wygrać nie lada nagrody. I tak Filip, pomimo że poległ w turnieju - w loterii wygrał domową maszynę do treningu wioślarskiego o wartości ok. 1000 złotych. Pozostali wygrali torby treningowe, kubki itp gadżety. Mamy nadzieję, że Filip teraz będzie miał plecy jak zawodowiec!

 

Mistrzostwa Śląska 2016.
W niedzielę start na pierwszym turnieju w tym toku zaliczyli nasi juniorzy młodsi. Nasza grupa starszych wyczynowców powiększyła się o nowe twarze.
Najmocniej dziś walczył Kacper Wróbel (5 miejsce), który przeszedł eliminacje wolnym losem, następnie powalił pierwszego przeciwnika - kończąc mocnym trzymaniem wszedł do półfinału, gdzie musiał uznać wyższość rywala. Kacper tym samym stanął do walki o brązowy medal. W brązowym finale Kacper rzucił oponentem już w pierwszych sekundach walki na waza-ari. Niestety przed samym końcem walki popełnił błąd taktyczny, który wykorzystał rywal na swoją korzyść. Nasz zawodnik musiał obejść się smakiem brązu (a było tak blisko). Swój debiut pod szyldem Gwardii zaliczył Dawid Mazela (-50 kg) oraz Jakub Zakrzyk (-73). Zawodnicy ci mają już za sobą kilka lat szkoleń, a w naszym klubie trenują od początku miesiąca. Niestety obaj polegli w swoich kategoriach. Pechowo wystartował także Daniel Czerw (który w tej kategorii ostatnio zajął 2 miejsce na rybnickim turnieju), odpadając w eliminacjach.

Teraz rozpoczynamy przygotowania do eliminacji wojewódzkich przed OOM. Mocna praca przed nami, ale widać że chłopaki zaczynają się liczyć na matach Śląska.

 

WAŻNE! Poniżej grafik treningów ponadprogramowcych w miesiącu styczniu:

16.01 Camp sparingowy - (młodzik-senior). Bytom
17.01 Trening terenowy + morsowanie (zależnie od pogody).
23.01 Camp sparingowy - (młodzik-senior). Bytom
24.01 17.01 Trening terenowy + morsowanie (jw).


 


TRENUJAC JUDO WIELE CI SIE UDO

TRENUJĄC JUDO WIELE CI SIE UDO...

 

Zapraszamy do obejrzenia filmu prezentującego umiejętności dzieci uprawiających judo w naszym klubie. Dzieci pokazują nabyte zdolności gimnastyczne i akrobatyczne...czyli wszystko to czego uczymy obok technik judo. Sprawność fizyczna jest niezwykle ważna w tym sporcie i znakomicie wpływa na rozwój naszych i oczywiście Waszych dzieci. Treningi akrobatyki dają dzieciom ogromną radość i naukę jej podstaw wprowadzamy już w pierwszych miesiącach nauczania początkowego... Oczywiście zaczynamy od przewrotów i gwiazdy, ale przyglądając się 8-latkom z grupy JUNIOR możecie zobaczyć zaawansowane formy takie jak, gwiazdy na 1 ręce, stanie na głowie, fiflaki w przód i tył czy nawet przez partnera... Nauka salta to tylko kwestia czasu... Sami zobaczcie co umieją dzieci po 4 m-cach a co po 4 latach trenungów w GWARDII.

 

 


Otwarte Mistrzostwa Myslowic w judo 28-29.11.15

JULKA ZDOBYWA GRAND PRIX 2015!

 

Turniej mysłowicki stał naprawdę na wysokim poziomie. Startowało w nim wielu utalentowanych zawodników ze sląska, opolszczyzny, małopolski czy mazowsza. Walczyli tu także Czesi i Słowacy. Na ten turniej zabieramy bardziej doświadczonych zawodników oraz tych przebijających się na turniejach sosnowieckich. W tym 2-dniowym turnieju udział wzięło 9 naszych reprezentantów. W pierwszym dniu najlepiej walczyła Julka, która przez cały rok zapracowała na nagrodę grand prix i zasłużenie wygrała kolejne zawody (po raz ósmy!). Julia zdobyła złoty medal walcząc w kat. - 39 kg w kat. U9 oraz zajęła drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Grand Prix Gratulacje! A oto jak walczyli pozostali zawodnicy:



28.11 Turniej dzieci:
Marcel Fors - 3 miejsce
Karol Brzostek - 4 miejsce
Filip Rzewuski - 5 miejsce
Juliusz Żurawski - bez pkt.
Łukasz Błaszczyk - bez pkt.
29.11 Turniej juniorów mł.
Marcin Urbańczyk - 2 miejsce
Kacper Wróbel - 2 miejsce
Daniel Czerw - 3 miejsce

 

     

 

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.

 

ZDANIEM TRENERA:

Poza Julką, która naprawdę zasługuje na pochwałę dużą niespodziankę zrobił Marcel Fors, który po raz pierwszy walczył na tak wymagającym turnieju (dodatkowo debiutując w walce w stójce). Marcel zajął 3 miejsce. Bardzo ładnie walczył także debiutujący Karol Brzostek (4m), któremu do medalu zabrakło odrobiny szczęścia. Karol także po raz pierwszy walczył "w stójce". Podobnie szczęścia zabrakło Filipowi Rzewuskiemu, który 1/8 miał wolny los, w 1/4 wygrał walkę przez ippon stając do walki o finał. Tu niestety poległ z zawodnikiem Czarnych Bytom i podobnie w walce o brązowy medal - ostatecznie zajmując 5 miejsce. Filip niestety walczył w kategorii OPEN (+48 kg), gdzie walczył ze znacznie cięższymi rywalami. Największymi przegranym byli Julek Żurawski oraz Łukasz Błaszczyk, którzy odpadli z turnieju po dwóch porażkach. Łukasz rywalizował w kategorii młodzika, gdzie startują już bardzo doświadczeni judocy. Julek natomiast po pierwszej porażce, rozkojarzył się i poległ w repasażach. W drugim dniu walczyli nasi juniorzy młodsi, którzy zajęli czołowe miejsca...mam jednak wiele zastrzeżeń co do ich stylu walki. Najlepiej walczył Marcin Urbańczyk w kat. +90 kg, jednak wszyscy muszą nadal pracować nad techniką. Tym turniejem kończymy starty w 2015 roku. Przed nami miesiąc treningów technicznych i mocno siłowych. Kolejny turniej 9-10 stycznia w Bielsku-Białej. Turniej dzieci oraz mistrzostwa śląska kat. młodzik-junior. PRACA!

 

Gratulacje dla zawodników!


SILESIA CUP RYBNIK 22.11.15

SILESIA CUP JUDO - RYBNIK 22.11.15

 

Za nami międzynarodowy turniej judo - Silesia Cup - Rybnik. Na ten turniej trener powołał najbardziej doświadczonych zawodników, z grupy sportowej dzieci (Junior) oraz juniorów (Advanced). Oto ich wyniki:

 

Juliusz Żurawski (30kg) - 1 miejsce
Julka Biszczanik (39kg) - 1 miejsce
Filip Rzewuski (50 kg) - 2 miejsce
Daniel Czerw (73 kg) - 2 miejsce
Kacper Wróbel (81kg) - 2 miejsce
Marcin Urbańczyk (+90kg) - 2 miejsce.

 


 

RELACJA Z TURNIEJU

Turniej stał na wysokim poziomie, jednak nasi zawodnicy nie zawiedli. Bezkonkurencyjny był ponownie Julek Żurawski, który 4-krotnie rzucał na ippon w ciągu 5-15 sekund. Julek miał absolutnie rewelacyjne walki i od trzech kolejnych startów jest niezwyciężony. Ogromnie zaskoczył także Daniel Czerw (kat. junior mł. -73kg), który w mocno obsadzonej kategorii przebrnął przez eliminacje, po czym zwyciężył w półfinale i zmierzył się w walce o złoty medal z b.doświadczonym rywalem z Rybnika (brązowy pas). Daniel niestety uległ we finale, jednak zaliczając jedynie karę. Przeciwnik nie potrafił wykonać żadnej akcji, a to właśnie Daniel zaskakiwał go kontrując ataki. Daniel zdecydowanie na tym turnieju wygrał ze sobą i zrobił kolejny krok naprzód. Pozostali zawodnicy oczywiście walczyli równie dobrze. Jedynie Franek Furtok uległ w eliminacjach, jednak miał długą przerwę treningową i dopiero powraca do formy. Wszystkim reprezentantom klubu składamy ogromne gratulacje.

Śledźcie aktualności - wkrótce zamieścimy wideo z walk.


 

Przed nami start w mistrzostwach Mysłowic 28-29.11 więc nie osiadamy na laurach.

A poniżej niespodzianka :) Wszystkie walki Julka w mniej niż 60 sekund!

(Film trwa 73 sekundy, no ale plansze muszą być - Julek w sumie walczył 49 sekund)

 





TURNIEJ SOSNOWIEC 18.10.15

 TURNIEJ JUDO SOSNOWIEC

 

W dniu 18.10.15 nasi reprezentanci rywalizowali na kolejnym turnieju judo w Sosnowcu. Na turniej ten wystawiliśmy nieco okrojony skład, ponieważ kilku zawodników pauzuje z powodu choroby. Z dumą możemy Was poinformować, że na siedmiu startujących zdobyliśmy 5 złotych medali oraz dwa brązowe. Poniżej wyniki:

 

Julia Biszczanik - złoto

Filip Rzewuski - złoto

Marcel Fors - złoto

Karol Brzostek - złoto

Łukasz Błaszczyk - złoto

Paweł Chodor - brąz

Mateusz Fabiański - brąz

 

Oczywiście niezawodnie walczyli: Julka i Filip - Julka wszystkie walki wygrała przez ippon rzucając przeciwniczki na seoi-nage, natomiast Filip popisał się w jednej walce bardzo ładnym sasae-tsurikomi-ashi. Już wkrótce zamieścimy walki naszych zawodników. Ponownie bardzo dobrą postawę w walce pokazał Marcel Fors, który pokonał m.in. dwóch znacznie większych rywali - podobnie Karol Brzostek (obaj walczą w systremie ne-waza czyli w parterze). Na szczególną pochwałę zasługuje także Łukasz Błaszczyk, który pomimo chwilowej niedyspozycji, przełamał się i pokonał kolejno przeciwników, zajmując pierwsze miejsce. Pozostali niestety tylko symboliczne brązy.

 

 

Turnieje w Sosnowcu są naprawdę dobrym sprawdzianem umiejętności oraz postępów nauczanych technik. Jak widać nasi reprezentanci mają naprawdę dobrą formę. Zabrakło pewniaków do złota w osobie Julka Żurawskiego i Franka Furtoka. Przed nami pracowity okres, ponieważ w przyszłym miesiącu czeka nas conajmniej 2-3 strarty (info poniżej).

 

A tak Julka rozprawia się z przeciwnikami :)

Pozostałe walki na Facebook′u w tygodniu.

 



MEDALOWA NIEDZIELA


TURNIEJ JUDO SOSNOWIEC

 

Za nami kolejny turniej judo nowego sezonu. Tym razem powiększony skład naszego klubu reprezentowało, aż dwunastu zawodników. Z przyjemnościa informujemy, że medale zdobyło jedenastu zawodników z czego aż siedem złotych!

Tym bardziej cieszy fakt, że wśród złotych medalistów jest wielu debiutantów, który dopiero od początku września poznają przepisy i techniki judo. Pomimo tego trener nie waha się wystawiać dzieci na turniejach, które w naszej opinii są częścią szkolenia przyszłych zawodników. Dzieci nie tylko sprawdzają swoje umiejętności ale po raz pierwszy rywalizują z innymi sportowcami, co korzystnie wpływa na wzrost ich pewności siebie. W dniu dzisiejszym sprawdzian został zaliczony wręcz celująco!


A oto jakie medale zdobyli nasi zawodnicy:

 Julia Biszczanik - złoto
Franek Furtok - złoto
Juliusz Żurawski - złoto
Filip Rzewuski - złoto
Marcel Fors - złoto (debiut)
Mateusz Fabiański - złoto (debiut)
Karol Brzostek - złoto (debiut)
Adam Kuca - srebro
Łukasz Błaszczyk - srebro
Kamil Malarz - brąz (debiut)
Paweł Chodor - brąz (debiut)

Julian Wróbel - 4 miejsce

 


 

Na zdjęciu od lewej.

Górny rząd: Łukasz Błaszczyk, Mateusz Fabiański, Filip Rzewuski, Adam Kuca, Franek Furtok, Zuzia Biszczanik.

Dolny rząd: Paweł Chodor, Julek Żurawski, Julia Biszczanik, Kamil Malarz, Julian Wróbel, Karol Brzostek, Marcel Fors, Mariusz Fabiański.

 

Zdaniem trenera:

- Wszyscy zawodnicy pokazali dziś serce do walki. Jak zwykle niezawodni byli nasi starsi judocy, którzy bezkonkurencyjnie zdobyli złote medale. Wszystkie walki zwycieżyli: Filip, Julka, Franek, czy Julek Żurawski. Bardzo dziś pozytywnie zaskoczyli mnie debiutanci: Karol Brzostek, Marcel Fors i Mateusz Fabiański. Marcel zasługuje na szczególne wyróżnienie, ponieważ jako najmłodszy pokonał wszystkich swoich rywali (w systemie NE-WAZA - walki w parterze), niejednokrotnie walcząc z większymi od siebie. Podobnie Karol Brzostek, to chłopak o dużym potencjale i silnym charakterze. Wszyscy zawodnicy zasługują na gratulacje, ponieważ znaczna więszkość dopiero od początku roku szkolnego poznaje techniki i przepisy judo. Nawet jeśli na turnieju zdarzają się medale brązowe na pocieszenie wygrania jednego pojedynku, to złote medale z całą pewnością nie są dziełem przypadku. Złoci medaliści musieli wygrać kolejno od 3-4 pojedynków. Cieszę się że nasza drużyna rośnie w siłę. Naszym zamiarem jest zbudowanie silnego zespołu, z którego wyrosną przyszli reprezentanci Polski. W tym miejscu chciałem także podziękować wszystkim rodzicom, którzy nie tylko zaufali naszemu szkoleniu ale i razem z nami budują tyską Gwardię.

Dodam tylko, że pierwszy nabór dzieci na zajęcia Judo KIDS zgromadził blisko 30 nowych dzieci, co niejako zmusiło nas do rozważenia założenia drugiej grupy początkującej Judo KIDS 2. W tym miejscu informuję, iż nadal przyjmujemy zapisy na zajęcia. Wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt mailowy lub telefoniczny. Pozdrawiam Andrzej Borowiec.



GP JUDO IV RUNDA

GP JUDO MYSŁOWICE

 

IV runda GP Judo za nami! Nasz klub reprezentował dziś okrojony skład (zabrakło Marcina Urbańczyk, Adama Kucy oraz Franka Furtoka). Za to debiutował nowy zawodnik - Łukasz Błaszczyk.

Spośród czwóki naszych zawodników, dwoje zdobyło medale:

 

Wyniki:

Filip Rzewuski - II miejsce
Julia Biszczanik - III miejsce (w męskiej kategorii!)
Łukasz Błaszczyk - V miejsce (debiut).
Julek Żurawski - bez punktów.

 

RELACJA

Filip Rzewuski - stanął na wysokości zadania zdobywając srebrny medal, choć z małym niedosytem - w walce o złoty medal rzucił rywala na waza-ari, lecz nie zdołał utrzymać punktów ostatecznie przegrywając przez trzymanie. Na chwilę obecną FIlip w tym roku posiada dwa srebrne i jeden brązowy medal, co powinno wystarczyć do zdobycia nagrody za całokształt wyników w 2015 roku.
Julka Biszczanik - dziś pokazała prawdziwy charakter do walki. Organizatorzy rozlosowali Julkę w męskiej kategorii, gdyż nie było dla niej przeciwniczki. Julka ciężko walczyła z chłopakami i pomimo dwóch porażek dzielnie wygrała walkę o brązowy medal, rzucając przeciwnika na ippon techniką seoi-nage. Na chwilę obecną Julka jest na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej GP i w 100% zdobędzie nagrodę za wyniki w roku bieżącym. Już dziś gratulujemy naszej jedynej zawodniczce.
Olbrzymią niespodziankę zrobił nam debiutujący na matach Łukasz Błaszczyk, który stoczył aż cztery pojedynki, spośród których dwukrotnie wychodził zwycięsko (2x ippon). Łukasz uległ dopiero w walce o brąz - zajmując ostatecznie 5 miejsce. Piąte miejsce Łukasza jest o tyle wartościowe, że miał on naprawdę wielu przeciwników, a dodatkowo zaledwie od dwóch tygodni uczy się rzucać w nowej grupie. Na chwilę obecną Łukasz dopiero poznaje przepisy i zasady walki judo, jednak serce do walki ma tak silne, że już wkrótce z pewnością będzie przywoził medale.
Julek Żurawski niestety dziś pechowo, przegrał dwa kolejne pojedynki odpadając z eliminacji. Gratulacje dla wszystkich zawodników za postawę! A już w przyszłym tygodniu na turniej do Sosnowca jedzie prawie cały skład grupy JUNIOR! Bądźcie z nami i kibicujcie najmłodszym judokom!

 


START SZKOLENIA

 PRACOWITY START

 

Wczorajsza sobota (5.09) z pewnością pomogła nam wrócić szybko w rytm trenigów po przerwie wakacyjnej. Początek roku szkolnego dla naszych zawodników rozpoczął sie treningami z dziećmi. Na pierwszy ogień poszła nowa grupa naborowa KIDS, która ma już za sobą dwa pierwsze treningi. Musimy przyznać, iż frekwencja na zajęciach przerosła nasze oczekiwania (a sezon dopiero co się rozpoczął). Nasza sala pęka w szwach od liczby nowych adeptów judo, co bardzo nas cieszy. Może uda się stworzyć grupę KIDS 2 ? Zobaczymy. W grupie JUNIOR także mamy zmiany. Grupę zasiliło wielu utalentowanych zawodników trenujących wcześniej w Kidsach. Już w przyszłym tygodniu część nowych judoków będzie sprawdzać swoje umiejętności na matach Mysłowic i Sosnowca. Naszych zawodników czekają turnieje:


13 września - VI GP Mysłowic

20 września - turniej Sosnowiec

 

Podobnie do dzieci treningi rozpoczęli nasi strarsi zawodnicy, którzy niedawno wrócili z obozu kadry Śląska w judo. Nowa grupa ADVANCED to już treningi stricte wyczynowe, na których nie ma miejsca na dąsanie czy narzekanie. Każdy wie co tutaj robi. Dla wyczynowców liczą się tylko treningi - 6 razy w tygodniu! :)

Po zakończeniu techniki, przyszedł czas na sobotni bieg wokół jeziora (7km), połączony z treningiem siłowym. Dla odmiany nie używaliśmy sztang czy regularnych obciążeń, a niektóre belki ważyły ponad 60 kg. Poniżej efekty porannego treningu, po którym późnym popołudniem uczestniczyliśmy jeszcze w festynie osiedla Czułów. Więcej materiałów z festynu już wkrótce.

 

 


ZAWODY SOSNOWIEC 14.06

ZAWODY JUDO - DZIECI

 

W ubiegłą niedzielę na sosnowieckiej hali sportowej "Niwka" odbył się turniej judo dla dzieci.

Nasz klub reprezentowała czwórka zawodników, spośród z czego wszyscy zdobyli medale. Poniżej wyniki:

 

- Julia Biszczanik - złoto

- Franek Furtok - srebro

- Juliusz Żurawski - srebro

- Filip Rzewuski - srebro

 

Wszyscy zawodnicy walczyli na wysokim poziomie, jednak na największe uznanie zasługuje (ponownie) Julka, która przepięknie rzucała rywalkami na wysokie seoi-nage. Także Julek stanął dziś na wysokości zadania, zwyciężając pierwszą walkę w dosłownie 5 sekund (rzutem ko-soto-gari). W kolejnej ponownie wyszedł zwycięsko powalając rytala dwukrotnie rzucając tai-otoshi. Julek jak pozostali uległ w walce finałowej, pomimo że walczył do ostatniej chwili. Był to jednak dla niego pierwszy tak upragniony medal, że zadowolił się srebrem :)

Wszystkim zawodnikom składamy gratulacje i zyczymy kolejnych sukcesów. Już w sezonie jesiennym, po powrocie z obozów sportowych będziemy walczyć w kolejnych turniejach. Byle do przodu!


 

Poniżej walki Julka i Julki :)

 

                         


 


III GP JUDO 2015

MYSŁOWICE ZDOBYTE!

 

W dniu 12.04.15 w Mysłowicach odbyła się kolejna runda Grand Prix Judo dzieci. Nasz klub reprezentował 6-osobowy skład i aż czworo zawodników wróciło z medalami. Poniżej wyniki:

 

Julka Biszczanik - złoto kat. -38 kg

Marcin Urbańczyk - srebro kat. +81 kg

Filip Rzewuski - srebro kat. - 48 kg

Franek Furtok - brąz - kat. 30 kg

Juliusz Żurawski - 7 m-ce kat. 30 kg.

Adam Kuca - bez punktów.

 

 

Po turnieju na szczególną pochwałę zasługuje Franek Furtok, który zwyciężył dwie kolejne walki rzucając rywali na ippon. Franek przeszedł z grupy eliminacyjnej będąc na pierszym miejscu i uległ w półfinale kategorii po ciężkim pojedynku, który rozstrzygnęła dopiero dogrywka. Bardzo ładnie walczył Julek Żurawski, który pokonał rywala w eliminacjach rzucając na waza-ari i zakładając trzymanie. Wyczyn powtórzył walcząc w repasażach po przegranym ćwierćfinale, także pokonując rywala przez ippon. Niestety w ostaniej walce wygrywając przez waza-ari przed końcam czasu poleciał na plecy zajmując tym samym 7 miejsce. Julek jako ostatni pozostaje bez medalu na tym wymagjącym turnieju, jednak walczy w najmocniej obstawionej kategorii, gdzie do finału należy wygrać 4-5 walk.

Medalistom gratulujemy! A już 25 kwietnia nasi juniorzy zmierzą się na matach klubu "Czarni" Bytom walcząc o punkty w I eliminacjach do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży (druga runda miesiąc później). Klub reprezentować będą:

 

Kacper Wróbel

Daniel Czerw

Marcin Urbańczyk

Sonia FIgura

 

UWAGA! I eliminacje do OOM przesunięto na termin 10 maja!

 


II GP Judo 2015 - Mysłowice 08.03.15

JULKA PO RAZ DRUGI ZŁOTA!

 

W dniu dzisiejszym - 08.03.15 - w Mysłowicach odbyła się druga edycja Grand Prix judo. Na turniej pojechaliśmy w okrojonym składzie, ponieważ część zawodników choruje. Na turnieju klub reprezentowali:

 

JULKA BISZCZANIK kat. -39 kg.

FILIP RZEWUSKI kat. - 48 kg.

JULIUSZ ŻURAWSKI kat. - 30kg.

 

Dwoje pierwszych sięgnęło dziś po medale! Na miano bohaterki klubu zasługuje dziś Julka, która pomimo przegranej w pierwszym pojedynku genialnie pozbierała się do następnych walk. Jej rywalka z Opola, była zdecydowanie większa, jednak Julka byla mocno zmotywowana. W dwóch kolejnych pojedynkach rozgromiła przeciwniczkę wygrywając kolejno przez waza-ari i ippon. 

Filip Rzewuski, także nie zawiódł przechodząc przez walki eliminacyjne do półfinału, gdzie uległ ostatecznie plasując się na trzeciej lokacie.

Juliusz Żurawski niestety poległ w dwóch kolejnych pojedynkach odpadając z turnieju.

 


 


VII MIEJSCE NA PUCHARZE SWIATA

7 MIEJSCE A.BOROWCA NA PUCHARZE ŚWIATA

 

W dniach od 23-28 lutego trener tyskiej Gwardii - Andrzej Borowiec - brał udział w campie szkoleniowym poprzedzającym  IV Puchar Świata zapasów (perski styl wolny/zurkhaneh). W  tej części przedstawimy relację z samego turnieju, natomiast relację z całego pobytu możecie przeczytać na drugiej stronie (od piątku).

Turniej Pucharu Świata rozgrywany był w dniach 25-27. Pierwsze dwa dni obywały się konkurencje tradycyjnych ćwiczeń zurkhaneh, które nie dotyczyły rywalizacji sportowej w walce zapaśniczej. W tych dniach postanowiliśmy się zaaklimatyzować w mieście. W piątek 27 lutego zawodnicy z całego świata rywalizowali na matach w stolicy Tadżykistanu - Dushanbe (kraju bezpośrednio graniczącego z Chinami). Na turnieju stawiło się około 200 zawodników ze wszystkich stron świata. Na zawodach mogliśmy oglądać walki zawodników z Europy (Polska, Litwa, Białoruś, Mołdawia, Ukraina), Azji (m.in. Iran, Turcja, Irak, Afganistan, Indie i wiele innych), Afryka (m.in. Tanzania, Zimbabwe), a także Ameryki Łacińskiej (m.in. Belize, Kolumbia, Honduras, Kuba), z czego wielu znakomitych zawodników tradycyjnego stylu wolnego. W turnieju wagi +90 kg (w którym brał udział nasz trener)  brało udział 20 zawodników (min. 4 rundy)

 

Relacja z turnieju.

Andrzej rozpoczął turniej od... pauzy, ponieważ w pierwszym pojedynku wylosował wolną walkę. Wszyscy pozostali zawodnicy musieli stoczyć pojedynki eliminacyjne w 1/8 finału. Trzeba przyznać jak na turniej tej kategorii jest to wyjątkowe szczęście. Tutaj jednak skończyły przyjemności. W drugiej rundzie naprzeciw Andrzeja stanął ważący 106 kg, Białorusin specjalizujący się w Sambo.  Walka toczyła się na bardzo wyrównanym poziomie, choć rywal był niesamowicie silny miał jednak wyraźne braki techniczne. Andrzej kilkukrotnie atakował nogi i obchodził przeciwnika zdobywając małe punkty, jednak na wykonanie techniki kończącej zabrakło siły. Walka z Białorusinem odbyła się na pełnym dystansie czasu tj. 2 x 5 min. Obaj zawodnicy byli już silnie zmęczeni. Niestety oponent kilkukrotnie wypchał naszego trenera poza matę. Dzięki temu zyskał nieznaczną przewagę punktową i wygrał pojedynek ćwierćfinałowy (w judo wypychanie za matę jest karane, w zapasach nagradzane punktem - przyp.autora).

 

Im dalej tym ciężej...(czytaj ciężsi)

Kolejny rywal w III rundzie pochodził z Kolumbii i ważył 125 kg. W przeciwieństwie do Białorusina, był on niższy przez co należało zmienić taktykę walki. Przeciwnik już w pierwszych sekundach zaatakował wypchaniem za matę zdobywając pierwszy punkt. Po wznowieniu Andrzej już nie dał rywalowi szans na zdobycie żadnego punktu. Jako pierwszy zaatakował podcięciem z jednoczesnym wyrwaniem nogi, po którym Kolumbijczyk upadł na matę. Po podniesieniu walki do góry Andrzej uzyskał dogodny uchwyt i zaatakował rywala zewnętrznym podcięciem (o-soto-gari), które gwałtownie przekształcił w kolejny rzut (soto-makikomi) - skutecznie powalając reprezentanta Kolumbii na plecy.

 


Wygrywając kolejny pojedynek tyszanin nadal pozostawał w turnieju, jednak w tylko w drodze po brązowy medal.  IV runda przyniosła przeciwnika z Ukrainy - ważącego (Uwaga!) 140 kg i mierzącego blisko 2 metry. W tym pojedynku szanse ważącego zaledwie 95 kg Andrzeja były naprawdę ograniczone. Pomimo różnicy wagi blisko 50kg, nasz trener zaatakował Ukraińca, wykluczając jego rękę i głowę.

- Chciałem zmusić go do upadku na brzuch i zdobyć choćby małe punkty - mówi A. Borowiec. Niestety Ukrainiec miał znaczną przewagą siły, przechwycił pas i tylko wyprostował plecy na skutek czego nogi Andrzeja znalazły się w powietrzu. Wyniesienie i rzut na plecy były już dla niego formalnością. Tym samym trener Gwardii zakończył turniej po IV rundach na 7 lokacie, czyli całkiem wysoko jak na tę rangę zawodów (podobnie jak w judo w tej odmianie zapasów, nie ma parzystych lokat - 1,2,3,3,5,5,7,7). Była to walka poprzedzająca brązowy finał. Zawodnik Ukrainy w kolejnym pojedynku (o brązowy medal) zmierzył się z 5-krotnym medalistą mistrzostw świata i olimpijczykiem z Aten (2004) - Kubańczykiem A. Rodrguezem i w dodatku zwyciężył. To świadczy o poziomie tego turnieju i umiejętnościach startujących tu zawodników.

 

Komentarz trenera: "Przede wszystkim chciałem podziękować wszystkim, który wspierali mnie na wiadomość o nagłym wyjeździe do tak dalekiego kraju jakim jest Tadżykistan. Muszę przyznać, że start w kolejnym Pucharze Świata był nie lada wyzwaniem.  Choć pewnie nie jedna osoba myśli, że nowy i niezbyt popularny styl może zrzeszać przeciętnych zawodników, tu jest wprost przeciwnie. Irańczycy promując swój tradycyjny styl walki oferują nagrody pieniężne dla najlepszych, dzięki czemu startują tu regularni zawodnicy wyczynowi. Wśród nich można tylko wyliczyć mistrzów świata i olimpijczyków takich jak A. Rodriguez z Kuby. Jest to dla mnie nie tylko przygoda, ale i szansa poznania świetnych zawodników idąca w parze z nowymi doświadczeniami. Startując  w kategorii +90 kg walczę z przeciwnikami niejednokrotnie cięższymi ode mnie o kilkadziesiąt kilogramów. Na szczęście nie traktuje tego w kategoriach bezwzględnej wygranej, ponieważ jestem tu jednym z lżejszych zawodników. Dzięki tym wyjazdom nie tylko poznaję wspaniałych ludzi, ale także odkrywam kulturę krajów do których normalnie nie miałbym możliwości się udać."

 

 

A.Borowiec na zdjęciu z A. Rodriguez (Kuba) - olimpijczyk z Aten 2004.

 

Będąc na tym turnieju dowiedzieliśmy się, że w dniach 1-7 maja na wyspie Kish w zatoce perskiej rozegrane zostaną mistrzostwa świata. Już otrzymaliśmy zaproszenie na ten turniej, także bez wytchnienia rozpoczynamy przygotowania do tego wielce wymagającego turnieju.

 

INTERESUJĄ CIĘ INFORMACJE DOTYCZĄCE CAŁEGO WYJAZDU? KLIKNIJ WIĘCEJ I PRZEJDŹ NA 2 STRONĘ.

Zobacz kogo spotkał A.Borowiec na lotnisku w Warszawie...

 

Dziękujemy wszystkim kibicom za wsparcie i za to że jesteście z nami.

Zespół K.S. Gwardia Tychy

 


PIERWSZE MEDALE 2015 ROKU


STYCZNIOWI MEDALIŚCI

 

 

W dniu 24.01.15 w Mysłowicach odbyła się pierwsza (z czterech) runda Grand Prix judo. Jako pierwsi w nowym roku start zaliczyli nasi judocy, w tym nowi debiutujący zawodnicy. Spośród pięciu startujących zawodników, troje zdobyło medale. Poniżej wyniki

Marcin Urbańczyk - 1 miejsce 

Julia Biszczanik - 1 miejsce

Filip Rzewuski - 2 miejsce

Juliusz Żurawski - 7 miejsce

Adam Kuca bez punktów

 

W sumie zawodnicy Gwardii Bielsko-Biała oraz Tychy zdobyli 8 medali. Gratulujemy!

 




ME W ZAPASACH

MISTRZOSTWA EUROPY W ZAPASACH ZURKHANEH 2014

DAWID SKRZYDŁO BRĄZOWYM MEDALISTĄ ME

 

Za nami wakacyjny start naszych zawodników na mistrzostwach Europy w zapasach stylu wolnego (irańska odmiana Zurkhaneh), które rozgrywane były w dniach 9-10 sierpnia w stolicy Białorusi - Mińsku. Przypomnijmy, że odmiana zapasów Zurkhaneh, powstała w starożytnej Persji (dawne tereny Iranu) ok. 5000 lat temu, na długo przed pierwszą olimpiadą w Atenach. Zawodnicy walczą w sportowych trykotach, butach dodatkowo ubrani w tradycyjne spodnie. Styl ten ma bardzo wiele wspólnego z judo, ponieważ aby wygrać pojedynek, należy rzucić przeciwnikiem na łopatki lub zaliczyć tusz (czyli krótkie trzymanie). Dodatkiem do standardowego stylu wolnego jest możliwość chwytania za owe spodnie - dzięki czemu judokom łatwiej jest podjąć walkę.

 

CAMP SZKOLENIOWY

W białoruskim Mińsku od dnia 5 sierpnia odbywał się obóz szkoleniowy dla wszystkich zawodników biorących udział w turnieju. Na turniej stawiło się około 100 zawodników podzielonych na kategorie wagowe od 60 do +90 kg (co 10 kg), a także biorących udział w tradycyjnej formie ćwiczeń Zurkhaneh. Nasi zawodnicy - Andrzej Borowiec i Dawid Skrzydło - przyjechali do Mińska w piątek 8 sierpnia i już tego samego dnia dołączyli do grupy zawodników. Wśród reprezentantów poszczególnych krajów było wielu utytułowanych zawodników, w tym ważący 135 kg kubańczyk Alexis Rodriguez (reprezentujący Azerbejdźan) - z którym Andrzej walczył w Iranie. Jak się okazało jest to 5-krotny medalista mistrzostw świata oraz 5 zawodnik igrzysk olimpijskich w Atenach (2004) w zapasach stylu wolnego. Jak widać mimo, że turnieje Zurkhaneh nie są jeszcze bardzo popularne, to startują w nich utytułowani zawodnicy - nie jest więc lekko.

 

Niestety podczas piątkowego treningu Andrzej niefortunnie upadł na kolano i doznał stłuczenia rzepki. Podczątkowo ból był do zniesienia, jednak bez leków wdał się ostry stan zapalny, unieruchamiający nogę. Po konsultacji z lekarzem uznaliśmy, że zdrowie jest ważniejsze i Andrzej wycofał się z turnieju w ostatni dzień. Tym samym na polu walki pozostał tylko Dawid, startujący w kat do 70 kg.

 

PRZEBIEG TURNIEJU

Dawid rozpoczął turniej od walki z Azerem. Pojedynek prowadził ostrożnie i czekał na okazję do ataku. Styl walki Azera pozostawiał szansę na atak podcięciami, ponieważ często zostawiał nogę z przodu. Dawid spróbował zaatakować zahaczeniem, jednak rywal był w pełni skoncentrowany i doskonale skontrował Dawida rzucając go na plecy. Tym samym turniej rozpoczął się od naszej porażki. Aby można było myśleć o medalu, nie moglismy pozwolić sobie już na żadną przegraną. W drugim pojedynku naprzeciw Dawida stanął litewski judoka. Na nasze szczęście zarówno Dawid jak i Andrzej trenowali nie tylko judo, ale i zapasy - przyjęliśmy więc taktykę aby z judokami walczyć zapaśniczo, a z zapaśnikami na judo (dzięki temu zawsze zyskuje się jakąś przewagę techniczną). Dawid doskonale walczył z litwinem, sprowadzając go za nogę do parteru, a następnie odwracając go na plecy w czasie 1 min. 15 sekundach. Niestety podczas walki nie obeszło się bez strat. W trakcie walki Dawid naciągnął mięśnie karku i ledwo ruszał głową.

Kolejna walka była już na wagę brązowego medalu, a więc o dużą stawkę. W trakcie przerwy wraz z trenerem Andrzejem omawiali taktykę na ostatnią walkę. Pomimo kontuzji, Dawid mocno zmotywowany wyszedł do pojedynku. Rywalem w walce o brąz był reprezentant Ukrainy, także zawodnik judo. Dawid tak długo napierał, że również sprowadził ukrainca do parteru, gdzie ponownie udało mu się odwrócić rywala na łopatki.

Tym samym Dawid jako pierwszy Polak w kategorii seniorów wywalczył  medal rangi mistrzowskiej w zapasach Zurkhaneh. Tym bardziej cieszymy się z tego, że nasi zawodnicy jako jedyni Polacy startują w tej odmianie zapasów.

 

KOLEJNY TURNIEJ

Na turnieju poruszany był temat kolejnego (drugiego) pucharu świata w zapasach Zurkhaneh, który miałby odbyć się we wrześniu w kanadyjskim Vancouver. Jeżeli Irańczycy zdecydują się sfinansować tego typu zawody, dzięki Dawidowi szanse na powołanie reprezentantów Polski są spore. Trzymajcie kciuki za ich decyzję :).

 

Gratulujemy medalu, który jest niewątpliwie największym jak dotąd osiągnięciem Dawida.

Liczymy na kolejny start, tym razem bez kontuzji...

 

ZDJĘCIA Z WYJAZDU JUŻ W GALERII !!!

WALKA O BRĄZ WKRÓTCE...

 


TRENER GWARDII W IRANIE

WYJAZD TRENERA GWARDII DO IRANU

I PUCHAR ŚWIATA W ZAPASACH ZURKANEH

IRAN - KHORAMABAD 2013

 

W dniach 31.10-1.11.2013 w miejscowości Khoram Abad w Iranie, odbył się pierwszy puchar świata zapasów "Zurkhaneh", pod egidą światowego związku zapasów FILA. Nasz trener otrzymał zaproszenie na ten turniej, jako pierwszy reprezentant Polski w tym stylu.

 

CZYM SĄ ZAPASY ZURKHANE?

Zapasy "Zurkhaneh" są jednym z tradycyjnych stylów zapaśniczych promowanych przez światowy związek zapaśniczy FILA. Są to style wywodzące się z poszczególnych krajów, w których te sporty stanowiły element lokalnego folkloru. Zurkhaneh narodziły się w Iranie i są w tym kraju sportem narodowym, w parze ze sportowymy zapasami. Styl Zurkhaneh od zapasów sportowych różni się tym, że zawodnicy poza trykotami walczą w tradycyjnych spodniach (za które moża chwytać). Przepisy tego stylu stanowią jedną podstawową regułę - aby wygrać pojedynek przed czasem, należy zmusić przeciwnika aby plecami dotknął maty, bez względu na stosowaną technikę. Walka toczy się zarówno w stójce jak i parterze. Zawodnicy mogą stosować rzuty zapaśnicze, judo i wszelkiego rodzaju sprowadzenia. Ponadto punktowane są wypchnięcia poza pole walki, oraz obejścia przeciwnika za plecy. W parterze stosowane są przetoczenia, jednak bez możliwości wykonywania wózków aby samemu nie dotknąć maty. Regulaminowy czas walki wynosi 2x5 minut + ewentualna dogrywka. Jeżeli jeden z zawodników rzuci przeciwnika lub przetoczy go w parterze, walka kończy się przed czasem.

 

TURNIEJ

Na turniej stawiło się blisko 40 zawodników z całego świata. Podkreślić tutaj należy, że był to turniej rozgrywany tylko w jednej kategorii wagowej +90 kg. Andrzej Borowiec przy wadze zaledwie 93 kg, musiał zmierzyć się z zawodnikami, których waga sięgała do 160 kg! Najliczniejszą grupą zawodników byli reprezentanci krajów sąsiadujących z Iranem, tj. Gruzja, Azerbejdżan, Tadżykistan czy Pakistan. Nie brakowało także reprezentantów z najdalszych zakątków świata m.in. zawodnicy z Kanady, Tajwanu, Korei Płd, Tanzanii, Benin i wielu innych. Europę poza naszym trenerem reprezentowali zawodnicy Danii, Francji, Węgier i Wielkiej Brytanii.

Pierwszą runda turnieju otwarło 18 pojedynków. Andrzej Borowiec walczył w 16 walce. W swoim pierwszym starciu musiał zmierzyć się w ważącym 105 kg reprezentantem Nepalu. Andrzej na cały turniej wybrał taktykę walki w stylu judo, ponieważ nie widział sensu walki na zapasy, z zapaśnikami. Wykorzystując własne doświadczenie techniczne, tylko tak mógł zyskać przewagę nad silnymi rywalami. Pojedynek rozpoczął się silnym natarciem Andrzeja, który już po chwili podjął próbę wypchania za matę rywala i przechwycenia jego nogi. Przeciwnik stawiał opór, jednak mocno się zapierał. Ten błąd natychmiast wykorzystał Andrzej, gwałtownie wskakując Nepalczykowi miedzy nogi, dynamicznie powalając go na ziemię rzutem przez ramię. Przeciwnik był tak zaskoczony, że zasadniczo nie wiedział co się stało. Rzut naszego trenera zrobił ogromne wrażenie na widowni, która skandowała "Lachystan, Lachystan", czyli Polska po irańsku. Reprezentanci innych krajów zgodnie mówili, że była to najlepsza technika jak dotąd.

Druga runda - dziwnie jak na turniej sportowy - była ponownie losowana pomiędzy zwycięzcami, jak i przegranymi (osobno). Nie obowiązywała tu standardowa drabinka walk. Do drugiej walki Andrzej stanął naprzeciw reprezentanta gospodarzy. Przeciwnik był bardzo dobrze zbudowany i ważył także ponad 100 kg. Walka rozpoczęła się natarciem Irańczyka, które siła przewyższała warunki Andrzeja. W technice rywala widać było doświadczenie w technice judo. Gdy obaj chwycili się w walce, zawodnik Iranu skutecznie wypchał naszego poza matę zyskując pierwszy punkt. Po wznowieniu walki Irańczyk próbował mocno wejść rzutem biodrowym, ale został zablokowany. Widząc powtarzalność tej techniki, Andrzej podjął próbę skontrowania Irańczyka. W momencie gdy ten ponownie zaatakował biodrem, Andrzej obszedł przeciwnika i skontrował suplesem, po którym ten wyleciał w powietrze. Niestety podczas wykonywania tej techniki zarówno Andrzej jak i Irańczyk dotknęli plecami maty. Po chwili dyskusji sędziowie orzekli wygraną Irańczyka. Co ciekawe ta decyzja została wygwizdana przez irańską publiczność, ale nie można było ukryć że reprezentanci Iranu byli foworyzowani przez sędziów. Tym sposobem Andrzej rzucając przeciwnikiem o matę - przegrał wygraną walkę.

Runda trzecia rozpoczęła się następnego dnia. Tym razem losowanie przyniosło bardzo niekorzystny pojedynek. Do trzeciej walki Andrzej otrzymał ważącego 140 kg Kubańczyka, reprezentującego Azerbejdżan. Różnica wagi była ogromna. Dopingowany przez widownię, rozpoczął atak jednak bez skutku. Andrzej gwałtownie zaatakował nogę Azera, jednak ten ją wycofał i sprowadził go do parteru. Podczas pierwszej akcji Azerowi nie udało się przetoczyć Andrzeja na plecy, jednak tuż po wznowieniu szarpnął min niczym zabawką, po czym w patrzerze przetoczył, najpierw na bok, a następnie na całe plecy. Przeciwnik był praktycznie nie do ruszenia. Tą walką Andrzej zakończył turniej. Jak się na koniec okazało, irański przeciwnik Andrzeja wygrał cały turniej, pokonując cięższych od siebie przeciwników (jedną z walk oddał mu jego kolega walkowerem). Andrzej zakończył turniej na miejscach 8-12.

Kolejne zawody w "Zurkhaneh" odbędą się w maju w Rydze na Łotwie. Będzie to turniej rangi europejskiej. Natomiast kolejny puchar świata zapowiadany jest w przyszłym roku w kanadyjskim Vancouver. Liczymy na obydwa wyjazdy. FOTKI wkrótce w GALERII. A póki co zajrzyjcie na Facebook. Walki oraz zdjęcia są już dostępne.

 


 

Jeżeli interesuje Was pełna relacja z wyjazdu, zapraszamy na drugą stronę. Kliknij WIECEJ.

 

Pozdrawiamy

K.S. Gwardia Tychy