OPŁATY EGZAMINACYJNE


OPŁATY EGZAMINACYJNE 6.07.18

 

W nawiązaniu do Newsa o zmianach wymogów dotyczących egzaminów na stopnie szkoleniowe mamy dla Was nowe informacje. Zgodnie z wymaganiami PZ Judo wszystkie egzaminy oraz rejestracje stopni muszą zostać opłacone przed przystąpieniem do sprawdzianu. W związku z powyższym informujemy, iż Zarząd Klubu podjął decyzję o ustaleniu opłat za egzaminy na poziomie:


10 złotych (opłata za egzamin) + 10 złotych (opłata za rejestrację stopnia w PZ Judo 6-3 kyu) = 20 złotych.

10 złotych (opłata za egzamin) + 20 złotych (opłata za rejestrację stopnia w PZ Judo 2-1 kyu) = 30 złotych.

 

Najbliższe egzaminy przeprowadzimy w październiku br. Będą to egzaminy na stopnie:

 

6 kyu / 5,5 kyu / 3,5 kyu


Wykaz zawodników przystępujących na dany stopień zostanie opublikowany na początku nowego sezonu. Pozostaje jeszcze kwestia stopni już nadanych. Otóż w związku z wprowadzonym obowiązkiem rejestracji stopni, dokonaliśmy zgłoszenia do związku listy osób wraz z nadanymi im stopniami. Dobrą wiadomością jest to, że powołując się na uchwałę abolicyjną w ostatniej chwili udało się nam uniknąć kary za stopnie poprzednio nadane. Tak więc opłatom podlegają tylko i wyłącznie stopnie bieżące oraz nowe nadawane podczas kolejnych egzaminów (nie ma obowiązku wnoszenia opłaty za poprzednie stopnie). Poniżej zamieszczamy listę osób, wraz z wykazem posiadanego stopnia. Każdy zawodnik z listy ma obowiązek wniesienia opłaty za egzamin (20 zł/osoba) na konto klubowe. Prosimy o dokonanie wpłat maksymalnie do końca sierpnia br. Aby uniknąć biurokracji, opłatę rejestracyjną będziemy wnosić za Państwa do PZ Judo (więc całość przelewamy na konto klubowe z dopiskiem: Opłata egzaminacyjna KYU - Dane zawodnika).

 

oplaty_kyu_stan_na_11.05.18.pdf

Protokol_egzaminu_na_stopnie_KYU_zbiorczy.pdf

 

KONKURS! WAKACYJNA FOTKA


WAKACYJNA FOTKA Z GWARDIĄ 4.07.18

 

Wraz z rozpoczęciem wakacji ogłaszamy konkurs. Kto nadeśle do nas wakacyjną fotkę z nazwą klubu w tle ma szansę wygrać nagrodę! Zeszłoroczne zdjęcia były super więc tym razem za najlepsze zdjęcia wręczymy upominki. Możecie ułożyć nazwę klubu z kamieni, narysować na plaży lub po prostu zrobić zdjęcie w koszulce klubowej! Czekamy na Wasze pomysły! Zdjęcia prosimy wysyłać na adres gwardia.tychy@gmail.com lub na naszego Fejsa



 

NOWY CENNIK


NOWY CENNIK SKŁADEK 4.07.18

 

Zapraszamy do zapoznania z nowym CENNIKIEM, który zawiera regulacje ustalone w miesiącu czerwcu. Cennik obowiązuje od dn. 1.07.18. Prosimy zwrócić uwagę na wysokość składki wakacyjnej, która jest jednolita na każde dziecko uczęszczające na nasze zajęcia. Zniżki regularnych składek członkowskich obowiązują w okresie roku szkolnego (tj. wrzesień - czerwiec). Dla uproszczenia opracowaliśmy graficznie wysokość opłaty ze względu na ilość osób uczęszczających na zajęcia w klubie. Osoby dorosłe, nie będące członkami klubu (uczestnicy) wnoszą składkę zgodną z ilością treningów wykorzystywanych w danym tygodniu / miesiącu (zgodnie z deklaracją). W razie pytań służymy pomocą.


 

ANEKS DO UMOWY


UWAGA! ANEKSY 3.07.18

 

Nadal zbieramy aneksy do umów członkowskich, obowiązujące od dn. 9.06.18. Aneks zawiera nowe regulacje dotyczące składek członkowskich oraz niezbędny zapis aktualizujący przepisy o ochronie danych osobowych. Prosimy o wydruk 2 szt. dokumentu, uzupełnienie daty zawarcia umowy oraz danych dziecka (na każde dziecko w klubie - 2 szt.) oraz podpisanie dokumentu. Jeśli nie mają Państwo możliwości dostarczyć aneksu w w/w terminie prosimy o przesłanie jego skanu na adres gwardia.tychy@gmail.com

 

Składka członkowska w okresie 1.07-31.08 została ustalona w wysokości 30 zł/m-c od osoby (składka jednolita). Jest to minimalna możliwa kwota jaką mogliśmy wyznaczyć w celu utrzymania hali w okresie wakacyjnym. W miarę możliwości prosimy o jednorazową wpłatę 60 złotych w miesiącu lipcu, za co z góry dziękujemy. Informujemy również, iż niedostarczenie aneksu do klubu w terminie (oraz jednoczesny brak opłaty składki wakacyjnej) będzie przez nas traktowany jako rozwiązanie umowy członkowskiej. Prosimy o potraktowanie sprawy priorytetowo.

 

Aneks_do_umowy_JUDO_2018.pdf

 

 


DNI TYSKIE - POKAZY


3.07.18
ŚWIĘTO MIASTA TYCHY - POKAZ JUDO

 

W sobotę 1 czerwca jak co roku o tej porze na placu pod Żyrafą odbywała się miejska impreza - Dni Tyskie / Święto miasta Tychy. Na zaproszenie MCK Tychy udaliśmy się do parku z grupą naszych zawodników, którzy prezentowali swoje niesamowite umiejętności. Podczas pokazu nasi zawodnicy popisywali się umięjętnościami gimnastycznymi, akrobatycznymi oraz oczywiście technikami judo. Jak zwykle dookoła naszej maty zjawiła się duuża widownia. Wszyscy z podziwem oglądali naszych zawodników i nie obyło się bez braw. A przy okazji maty - specjalnie na takie okazje zakupiliśmy nowiutką matę puzzlową, która będzie nam służyć podczas pokazów, a może w przyszłości posłuży jako wyposażenie drugiego oddziału klubu. Mamy nadzieję, że wszystkim się podobały nasze występy wszystkim się podobały. Pokazem w parku miejskim rozpoczynamy #akcjęRekrutację wychodząc naprzeciw osób, które są zainteresowane zapisem dziecka na judo w Gwardii! Aby dołączyć do naszego zespołu należy wysłać e-mail z danymi dziecka (imię, nazwisko, rok urodzenia, tel. kontaktowy) na rekrutacja@gwardia-tychy.pl. Warto się pospieszyć, ponieważ po pierwszym miesiącu zarezerwowanych zostało przeszło połowa wolnych wakatów (kto nas zna, ten wie że nie żartujemy). Czekamy na Wasze maile, a klubowiczów czytających Newsy prosimy o polecanie naszych zajęć - w końcu to Wy jesteście najbardziej wiarygodnymi osobami.

 

 


 

 

OBÓZ JUDO LATO 2018 MRZEŻYNO - WYJAZD


25.06.18
OBÓZ MRZEŻYNO - WYJAZD 

 

Uwaga! Informacja dotycząca wyjazdu dzieci na zgrupowanie szkoleniowe do Mrzeżyna. Wszyscy zawodnicy muszą ze sobą posiadać na wyjazd:


1. LEGITYMACJA SZKOLNA - obowiązkowo.
2. KARTA NARODOWEGO FUNDUSZU ZDROWIA - obowiązkowo
3. JUDOGI (kimono), odzież sportowa do biegania, pływania, inna odzież.

WYJAZD
14.07.2018 sobota
Zbiórka - 14.07.2018 - godzina 22.00.
DWORZEC PKP KATOWICE - PLAC ANDRZEJA. PLAC ZNAJDUJE SIĘ ZA PERONEM  NR 4 PRZY KASACH BILETOWYCH.


WYJAZD - GODZINA 23.19 - ODJAZD POCIĄGU
BILETY SĄ JUŻ WYKUPIONE - dzieci muszą obowiązkowo posiadać ważną leigymację szkolną (były przypadki, że dzieciaki dostawały mandaty od konduktorów). N/w osoby proszone są o kontakt z trenerem Dziewulskim (tel. 502-075-398) w celu uregulowania kosztów związanych z wyjazdem na obóz:


1. Włodarczyk Franciszek
2. Karol Gwadera

Jeśli opłaty są uregulowane, proszę wpis potraktować jako nieaktualny.


Termin obozu: 15.07.2018 - 26.07.2018 (wyjazd 14.07.2018, powrót - 27.07.2018)
Dane do przelewu: UKS JUDO Mysłowice, ul. P. Jasińskiego 2, 41-400 Mysłowice
nr konta - ING Bank Śląski -  75 1050 1214 1000 0090 3136 3402
OMB 2018 II RUNDA - WYNIKI


OTWARTE MISTRZOSTWA BYTOMIA - 2 RUNDA - 16.06.18

 

To już ostatni weekend turniejowy wiosennego sezonu. W sobotę 11 naszych zawodników wzięło udział w bytomskim turnieju dla dzieci z roczników 2005-2008. Po pierwszej rundzie, aż czterech tyszan z naszego klubu znajduje się w czołówce laureatów tegorocznej edycji OMB (przyp.). Wczoraj sześciu naszych reprezentantów stanęło dziś na podium. Oto ich wyniki:


2 miejsca: Juliusz Żurawski, Oskar Błaszczyk, Kamil Burczyk, Karol Gwadera.

3 miejsca: Franciszek Furtok, Julia Biszczanik.

5 miejsca: Karol Brzostek, Samuel Mazurkiewicz.

 


RELACJA Z TURNIEJU

Druga runda OMB 2018 stała zgromadziła nieco mniej zawodników niż pierwszy turniej. Jest to zapewne spowodowane dwoma innymi ważnymi turniejami w tym samym terminie. Zawody zgromadziły ok. 150 sportowców. A kto z naszych dziś walczył najdzielniej? Najlepszy bilans walk w dniu dzisiejszym zaliczył Franek, który w swojej kategorii (-42 kg) miał ośmiu prusiał wygrać wszystkie walki (aż 3). Tak też się stało. Franek walcząc o brązowy medal nie dał szans trójce przeciwników, których pokonał przed upływem czasu (3x ippon). Drugim zawodnikiem z bilansem (W/P 3-2) był Karol Brzostek, który po dobrej wygranej w pierwszej rundzie, na własne życzenie przegrał drugą walkę ze znacznie mniej doświadczonym chłopakiem. Wtedy pozostała mu droga repasaży, na której wygrał dwa kolejne pojedynki w dobrym stylu. Niestety w pojedynku o brązowy medal nie zdołał zwyciężyć, zajmując ostatecznie 5 lokatę. Ciekawe pojedynki stoczyli również młodzi zawodnicy: Oskar Błaszczyk oraz Karol Gwadera. Oskar walczył w kat. -55 kg, w której zmierzył się z Julią Biszczanik. Oskar pomimo, że jest znacznie mniej doświadczony, nadrabia braki techniczne zaangażowaniem i silną motywacją. Po silnym rzucie biodrowym Oskar założył trzymanie rozstrzygając pojedynek na swoją korzyść. W ich kategorii był jeszcze jeden zawodnik, który pokonał oboje zajmując 1 miejsce. Z kolei Karol Gwadera stoczył 3 pojedynki, z czego dwa zwycięskie. Karol coraz lepiej poczynia sobie na turniejach o wyższym poziomie trudności, co udowodnił niedawno na GP Mysłowic. Warto przyglądać się jego postępom, ponieważ jemu także nie brakuje odwagi. Pozostałe medale zdobyli Kamil Burczyk - zwyciężył 1 walkę, oraz Juliusz Żurawski, który miał tylko jednego przeciwnika (walka zakończona remisem, ze wskazaniem na przeciwnika). W eliminacjach odpadli Julek Wróbel, Bartek Raczek i Maja Marzec. Na piątej lokacie po 4 porażkach uplasował się również Samuel Mazurkiewicz.

 

TURNIEJ W KOPALNI SOLI BOCHNIA oraz SOSNOWIEC- 17.06.18

 

W niedzielę szóstka naszych zawodników udała się (po trzy osoby) na dwa turnieje. Pierwszy w Sosnowcu, a więc turniej dla początkujących oraz międzynarodowy turniej w kopalni soli w Bochni - bardzo wymagający.

 

SKRÓT Z TURNIEJU - Sosnowiec

Na matach Sosnowca rywalizowali:

 

Adam Michalik - 1 miejsce

Fabian Springer - 2 miejsce

Patryk Hoffmann - 3 miejsce


Adaś Michalik walczył 4-krotnie z trzema przeciwnikami. W pierwszej walce powalił przeciwnika na matę rzutem na ippon - jak się okazało jego trener wniósł protest, że rywal jest zbyt doświadczony i zażądał powtórzenia walki w parterze (roczniki 2010 z małym doświadczeniem tak walczą). Na nic się to zdało przeciwnikowi, którego Adaś pozamiatał w parterze tam samo jak w stójce >:). Dwie kolejne walki dla naszego "kulturysty" to także bułka z masłem. O ile dobrze pamiętam to Adam kolekcjonuje tylko złote medale. Z kolei Fabian Springer zwycięsko schodził z maty 2-krotnie i poniósł jedną porażkę, która nią miała wpływu na zajęcie 1 miejsca. Patryk Hoffmann niestety nie odniósł żadnego zwycięstwa odbierając brązowy medal na pocieszenie.

 

SKRÓT Z TURNIEJU - Bochnia

Z kolei do Bochni udał się zespół w składzie:

 

Oskar Błaszczyk - 3 miejsce

Karol Gwadera - 3 miejsce

Franciszek Furtok - 5 miejsce

 

Dwóch młodszych zawodników (Oskar i Karol) po wczorajszym sukcesie na OMB, udali się na turniej pod ziemią. Oskar w drodze do medalu uległ w pierwszym pojedynku, lecz jego przeciwnik dostał się do półfinału co dało tyszaninowi prawo walki w repsażach. Oskar idąc po medal zwyciężył dwóch przeciwników. Z kolei Karol musiał walczyć aż czterokrotnie. Znakomicie wyszedł z ćwiartki zwyciężając dwie kolejne walki. W półfinale niestety powinęła mu się noga. Przegrana w półfinale, automatycznie daje prawo walki o brązowy medal. Tutaj Karol pokazał, że nie przejmuje się porażką i potrafi walczyć z sercem. Karol zwycięsko wyszedł z brązowego finału i mógł stanąć na podium. Nasz najbardziej doświadczony z całej trójki - Franek - miał drabinkę identyczą jak Karol. Franek niestety nie miał tyle szczęścia, ale walczył równie dzielnie. Po dwóch wygranych również dostał się do półfinału, gdzie poniósł porażkę. W pojedynku o brązowy medal walcząc z silnym Czechem, udało mu sie rzucić rywalem co sędzie ocenił na waza-ari. Niestety stolik sędziego kontrolnego cofnął tę decyzję. Czechowi również udało się wykonać technikę za co otrzymał waza-ari i w ten sposób zwyciężył brązowy medal.

 


 

Pozdrawiamy

Zespół K.S. Gwardia Tychy

OBÓZ JUDO - ŻYWIEC


ZGRUPOWANIE SZKOLENIOWE KADRY WOJEWÓDZKIEJ - 15.06.18

 

Uwaga! Na stronie Ślaskiego Związku Judo pojawiła się informacja dotycząca zgrupowania szkoleniowego judo w Żywcu w czasie wakacji letnich w terminie 16.08 – 29.08.2018r. W zgrupowaniu mogą uczestniczyć:


  • Kadra wojewódzka Młodzicy/czki – rocznik – 2003 – 2004
  • Zawodnicy o długim stażu treningowym – rocznik 2005 (prosimy wysyłać zgłoszenia do trenera)
  • Juniorzy/ki młodsze – rocznik – 2001- 2002
  • Juniorzy/ki – rocznik – 1998- 1999- 2000
  • Seniorzy/ki – rocznik 1997 i starsi
  • Z klubów woj. śląskiego dopuszcza się roczniki 2006 – 2007 po wcześniejszym uzgodnieniu (prosimy wysyłać zgłoszenia do trenera).

 

Koszt pobytu na zgrupowaniu to 845 złotych

Opłaty należy dokonać w kasie Śląskiego Związku Judo do 30.06.2018 w związku z powyższym zawodnicy klubowi wyrażający chęć udziału w zgrupowaniu powinni wysłać zgłoszenie do trenera na adres gwardia.tychy@gmail.com oraz dokonać przelewu środków na (stary) numer konta: 79 1050 1399 1000 0090 9489 9664 do dnia 25.06.18.

 

Uwaga!

Przyjazd 16.08.2018 – do godziny 18:00 – kolacja 19:00. Zakończenie zgrupowania w dniu 29.08.2018 po obiedzie.
Opłatę za zgrupowanie należy dokonać w całości a w przypadku wcześniejszego opuszczenia zgrupowania przez zawodnika nie podlega ona zwrotowi.


MISTRZOSTWA EUROPY W JU-JITSU 2018

 

 MISTRZOSTWA EUROPY W JU-JITSU 2018 - 5.06.18

 

MAMY TO! Z dwoma medalami mistrzostw Europy wracają zawodnicy tyskiej Gwardii! W dniach 1-3 czerwca w Gliwicach rozgrywane były mistrzostwa naszego kontynentu w ju-jitsu w kat. seniorów oraz masters (po raz pierwszy). Nasz klub reprezentował trener Andrzej oraz Marek Zawisza i oboje sięgnęli po tytuły mistrzowskie!


Marek Zawisza - srebrny medal / wicemistrz Europy

Andrzej Borowiec - brązowy medal / II wicemistrz Europy.

 


Ju-jitsu sportowe w skrócie:

Ju-jitsu to sport bardziej rozbudowany niż judo. Na turniejach rozróżnia się 3 konkurencje, w których rywalizują zawodnicy:

Figthing - walka sportowa, w której zawodnicy dążą do zdobycia 3 ipponów w 3 fazach walki (uderzenia, rzuty oraz parter).  Zawodnik, który zdobędzie trzy najwyższe noty - wygrywa przed czasem, jeśli to się nikomu nie uda o zwycięstwie decyduje suma zdobytych punktów (ippon - 2 pkt, waza-ari - 1 pkt). Ta konkurencja to połączenie sportów takich jak: karate / judo / brazylijskie ju-jitsu.

Ne-Waza - walka parterowa. Zawodnicy waczą głównie w parterze (BJJ), gdzie zdobywają punkty za pozycje kontrolujące przeciwnika lub próby jego poddania przy użyciu dźwigni lub duszeń.

Duo-sytem - to walki przygotowane w formie pokazu, w trakcie których pary zawodników prezentują formy samoobrony. O ocenie sędziów decydują: szybkość wykonania technik, realność i widowiskowość.

 

RELACJA Z TURNIEJU

Marek Zawisza rywalizował w konkurencji Ne-Waza - 70 kg (walki parterowe), która zbliżona jest do judo, przy czym walka skupia się głównie na technikach parterowych na zasadach brazylijskiego jiu-jitsu. Marek w pierwszym swoim pojedynku zmierzył się z Rosjaninem. Po rozpoczęciu walki rywal próbował wciągać Marka do gardy, a następnie przetaczać żeby zdobyć dominującą pozycję. Marek skutecznie się bronił i nie pozwalał przeciwnikowi na wykonanie żadnej akcji. Przewrotnie, dzięki swojej pozycji Marek zdobył przewagę w walce, którą utrzymał do końca regulaminowego czasu. Decyzją sędziego nasz zawodnik został ogłoszony zwycięzcą. W drugiej walce Marek stanął naprzeciw reprezentanta Niemiec. Tutaj już nie było łatwo ponieważ przeciwnik był znakomicie przygotowany taktycznie i z powodzeniem zdobywał kolejne punkty. Walka zakończyła się stanem 9:0 dla Niemca, który zwyciężył później cały turniej, a nasz zawodnik uplasował się na drugiej lokacie - zostając automatycznie wicemistrzem Europy w kat. M2 -70 kg.

 


Andrzej Borowiec miał trudniejsze wyzwanie. Walcząc w konkurencji Fighting (walka sportowa z uderzeniami) M1 +85 kg musiał przejść dwie walki elliminacyjne. W pierwszym pojedynku stanął naprzeciw Niemca (Rashid Tairov), który okazał się średnim wyzwaniem dla trenera Gwardii. Andrzej nieustannie wyprzedzał przeciwnika kopnięciami pogłębiając przewagę punktową. Niemiec był bezradny i walka została zakończona stanem 22:2 na korzyść Andrzeja. Kolejnym zawodnikiem był reprezentant Polski - zawodnik z mysłowickiego klubu Shogun - Tomasz Głowacz, który już przed walką miał spore obawy. Po rozpoczęciu walki, trener zaatakował zdobywając ippon za uderzenia, następnie w zwarciu rzucił znacznie cięższym rywalem stosując seoi-nage - również ocenione na ippon. Założenie trzymania było tylko formalnością, a zdobycie trzech ipponów pozwoliło na zakończenie walki przed czasem. Po dwóch wygranych pojedynkach, Andrzej wyszedł z grupy eliminacyjnej z pierwszej pozycji. Dzięki temu dostał się do półfinału, gdzie miał się zmierzyć z reprezentantem Azerbejdżanu. Był to zawodnik doświadczony na wszystkich płaszczyznach i cały pojedynek przebiegał na wyrównanym poziomie. Rywal mocno atakował kolejnymi technikami, które trener skutecznie obchodził. Niestety w trakcie jednej z akcji Andrzej po zablokowaniu rzutu Azera, naciągnął mięśnie uda co uniemożliwiło mu dalsze prowadzenie walki - ryzyko poważnej kontuzji było zbyt wysokie, ale o tym dalej. Udział w półfinale gwarantował zdobycie brązowego medalu, więc decyzja o wycofaniu się z dalszej walki była jak najbardziej słuszna. Tym samym Andrzej został II wicemistrzem Europy zdobywając brązowy medal.

 

Tak oto do Tychów powróciły dwa tytuły mistrzowskie Starego Kontynentu i to właśnie do naszego klubu.

 

 

ZDANIEM TRENERA:

Jeśli o mnie chodzi - do turnieju mistrzostw Europy przygotowywałem się praktycznie od początku roku. Spośród naszych weteranów startowałem w ju-jitsu najdłużej i jest to dla mnie dyscyplina bardzo bliska sercu. Od stycznia założyłem sobie, że wezmę udział w tym turnieju. Praktycznie od zera rozpocząłem budowę formy, trenując od 6-8 treningów w tygodniu. Przez wiele miesięcy łączyłem po dwa treningi dziennie, co wymagało ode mnie ogromu poświęcenia. Gdy w klubie na stałe zawiązała się grupa Masters, mogliśmy skutecznie powrócić do treningów technicznych i sparingów. Marek wraz z pozostałymi zawodnikami także nie próżnował, lecz nie wpływałem na jego treningi poza klubem. Z miesiąca na miesiąc dochodzili nowi sparingpartnerzy. W klubie zrobiło się raźniej i było z kim poćwiczyć. Do pracy w siłowni i na macie dokładałem regularne biegi w terenie na 10 km, skrupulatnie mierząc czas z tygodnia na tydzień. Po drodze załapałem kontuzję barku, ale jako że był to luty nie przejmowałem się nią nazbyt. Niestety ból nie ustępował nawet po  2 miesiącach, a nawet zablokował mój start na Nastula Judo Cup. Wtedy zwróciłem się o pomoc do naszych rehabilitantów z firmy DLA CIEBIE. Po trzech zabiegach ból barku ustąpił, a ja mogłem podkręcić tempo. W klubie rozpoczęliśmy treningi dynamiki i szybkości, biegi zmieniłem na dystans 3 km i czułem jak powracają mi dawne siły. Startem na mistrzostwach Polski w judo oraz zdobytymi tam medalami, przypieczentowaliśmy dobrą formę. Wiedziałem że na ju-jitsu pojadę walczyć o złoto. Początkowo na ME miałem startować sam, jednak Marek zdecydował się na udział na tydzień przed turniejem. W tygodniu poprzedzającym turniej Marek pojechał na treningi do mojego dawnego trenera - Mariana Jasińskego do Sosnowca, gdzie popracował z wielokrotną mistrzynią świata. Ja natomiast rozpocząłem treningi mające na celu poprawienie mocy i eksplozywności przed samym startem. Na macie przerobiliśmy techniki uderzeń oraz dynamikę i szybkość. W terenie chciałem zaliczyć dwa biegi szybkościowe. I tu zaczęły się schody. We wtorek zaliczyłem 4 sprinty (na 100, 200, 400 i 100) oraz 5 serii wojskowego crossa. Czułem się świetnie po tym treningu. W czwartek (na 3 dni przed startem) miałem do zaliczenia 4x100 metrów, a więc 10-15 min treningu, po którym miał już nastąpić odpoczynek. Wszystko było dobrze... do ostatniej prostej. Co ciekawe na tym treningu był ze mną Marcel Fors, który chciał się ze mną pościgać. Trzy sprinty zaliczyłem, natomiast na ostatnim poczułem piekący ból w udzie. Już nie raz miałem ponaciągane mięśnie i wiedziałem, że to nic dobrego. Wtedy zacząłem mieć obawy co do startu. W piątek udałem się do lekarza i zrobiłem USG. Wynik okazał się gorszy niż przewidywałem - diagnoza: naderwanie m. dwugłowego uda w pobliskim sąsiedztwie przyczepu. Pani doktor powiedziała, żebym wybił sobie z głowy te zawody - miała oczywiście rację. W piątek miałem takiego doła, że zjadłem tyle niezdrowych rzeczy ile przez pół roku nie ruszyłem. Takie kontuzje leczy się nawet operacyjnie - zszywając rozerwane mięśnie. Pół roku treningów przekreślł 10-sekundowy bieg. Wyobraźcie sobie, jak to wpływa na człowieka? W sobotę zacząłem się zastanawiać, a co jeśli..? Skonsultowałem się z rehabilitantami, którzy też mi radzili żebym odpuścił ten turniej - jednak ja nalegałem. W gabinecie "Dla Ciebie" p. Jagoda otaśmowała mi nogę od łydki aż po pośladki, wzdłuż i wszerz. Już po samym taśmowaniu poczułem różnicę w pracy mięśnia. Gdy pojechaliśmy z Markiem na halę (waga + akredytacja) zobaczyłem dawnych kolegów z maty i powróciło we mnie uczucie rywalizacji. Decyzja zapadła - startujemy. Podjąłem ryzyko zerwania mięśnia, ponieważ za bardzo mi zależało - to jest coś co ciężko zrozumieć, niektórym może się wydawać głupie, czy bezmyślne. W blisko 30-letniej karierze nauczyłem się podejmowania trudnych a nawet ryzykownych decyzji - nie poddawania się bez walki, jeśli jest cień szansy na zwycięstwo. Taka natura sportowca - nie zawsze da się to wytłumaczyć. W niedzielę wyszedłem do walki zmotywowany, wspierany przez kolegów, rodzinę  także kilkoro moich zawodników. To było naprawdę miłe uczucie móc walczyć dla własnych wychowanków. Dodawało mi to sił i dziękuję wszystkim za wsparcie i doping. Walcząc do półfinału nie czułem się zagrożony nawet na chwilę, choć przyznam że kopiąc czułem ból za każdym razem. W walce półfinałowej niestety mięsień naciągnął się zbyt mocno i podjąłem decyzję o wycofaniu z walki - wynik i tak już nie miał znaczenia, bo medal miałem już zagwarantowany. Ten wynik, przy tak poważnej kontuzji, jest dla mnie wyjątkowo cenny. Tego dnia zwyciężyłem nie tylko z innymi zawodnikami, zwyciężyłem z własnymi obawami i strachem. Wiem, że w pełni sił dotarłbym do finału, gdzie zawalczyłbym ze starym kolegą z kadry... Może następnym razem. Kontuzja się wyleczy - medal i tytuł pozostaną... W tym miejscu chciałem podziekować wszystkim, którzy wspierali nas na widowni, ale przede wszystkim dziękuję masażystom i rehablilitantom z gabinetu DLA CIEBIE (Tychy ul. Brzoskwiniowa 44). Bez nich moje ostatnie starty nie byłyby możliwe, dlatego w pełni polecam ich usługi. To świetny zespół i naprawdę ciepłe osoby.  Za dwa tygodnie miałem wystartować na Pucharze Świata w Kazachstanie (zapasy), lecz z uwagi na kontuzję musiałem zrezygnować z zaproszenia. W kolejce na koniec lipca stoją również mistrzostwa Europy, tym razem w zapasach.. Tak więc leczymy rany i wracamy do pracy!!! Pozdrawiam wszystkich.

 

Andrzej Borowiec

GRAND PRIX MYSŁOWIC 2018

 

 GRAND PRIX MYSŁOWIC 1.06.18

 

W ubiegły weekend nasi zawodnicy walczyli na wymagającym turnieju GP Mysłowic. Na zawody udaliśmy się 15-osobowym składem. A oto wyniki naszych zawodników:

 

1 miejsce: Jakub Prędki, Marcel Fors

2 miejsce: Juliusz Żurawski, Karol Brzostek, Julia Biszczanik

3 miejsce: Karol Gwadera, Szymon Rzepka, Mateusz Losoń, Julian Wróbel.

4 miejsce: Maja Wachoł

5 miejsce: Filip Rzewuski

 

 

Zdaniem trenera:

Na turniej przyjechało ok. 250 zawodników z różnych klubów, więc możnaby rzec, iż poziom turnieju był tym razem średniowyższy. Niemniej jednak 9 zdobytych medali na 15 startujących to całkiem niezły bilans. Bohaterem dnia został w niedzielę niewątpliwie Jakub Prędki, który wystartował w kat. -33 kg (a więc wyższej niż wcześniej), gdzie zmierzył się z zupełnie nowymi i nieznanymi wcześniej przeciwnikami. Jakub wygrał wszystkie cztery pojedynki, a walka finałowa zakończyła się tak niesamowitym rzutem, że wręcz oniemiałem. Kuba ma taką parę w rękach, że strach pomyśleć jak będzie walczył gdy podrośnie. Zdecydowanie to jeden z jego najlepszych startów. Nastepnym bohaterem został Marcel Fors, który co prawda zdążył nas przyzwyczaić do złotych medali, jednak nie zdobywa ich tak poprostu. Każdy turniej Marcela to walka z przeciwnościami i własnymi słabościami. I Marcel zawsze wygrywa. Tym razem w jego kategorii -48 kg nie było przeciwników, więc przenieśliśmy go do +48 kg. Tam co prawda był tylko jeden przeciwnik, ale za to bardzo wymagający (o wyniku decydowały dwie wygrane walki). Już w pierwszym starciu Marcel, który wątpił w swoje szanse, poległ pod naporem rywala w Cieszyna. Po rozmowie ze mną (nie zdradzamy sposobów motywacji :) Marcel złapał drugi oddech i już w drugiej walce zaczął gonić przeciwnika, ostatecznie rzucając silne harai-goshi. Zaznaczyć trzeba że przeciwnik był o 7 kg cięższy od Marcela. O pierwszym miejscu decydowała jeszcze jedna walka i tu Marcel ponownie pokazał siłę prosto z serca. Dwukrotnie rzucony przeciwnik zszedł z maty zapłakany, a Marcel zdobył złoty medal! Bardzo dobrze walczył również Juliusz Żurawski, który w bardzo dobrym stylu zwyciężył pojedynki w grupie eliminacyjnej. Julek rownież w półfinale powalił przeciwnika rzucając i zakładając trzymanie. Niestety w finale przeciwnik okazał się sprytniejszy o zwyciężył, a nasz zawodnik zajął drugą lokatę. Srebrne medale zdobyli również Karol Brzostek oraz Julia Biszczanik - oboje nie mieli wymagających walk (1-2 pojedynki). Wsród brązowych medalistów znalazł się Szymon Rzepka, Mateusz Losoń i Karol Gwadera. Dwóch pierwszych zwyciężyło po jednym pojedynku w eliminacjach, po czym odpadli w półfinałach (przez błąd zegarowych, Mateusz nie dostał szansy walki o finał). Natomiast Karol Gwadera bardzo ładnie idzie naprzód i z turnieju na turniej walczy coraz odważniej. W swojej kategorii pokonał 2 z 4 rywali, a byli oni naprawdę wymagający. Ciężką przeprawę na turnieju zaliczył Franciszek Furtok, Oskar Błaszczyk Kamil Malarz i Olek Celiński - wszyscy przegrali swoje pojedynki. Miejsca punktowane zajęli Maja Warchoł (4 lokata) oraz Filip Rzewuski (5 lokata).

 

Tydzień wcześniej odbył się turniej judo w Sosnowcu. Tym razem frekwencja na turnieju nie dopisała i większość naszych zawodników walczyła między sobą. Poniżej wyniki:


1 miejsca: Kamil Malarz, Franciszek Furtok, Oskar Błaszczyk, Julia Biszczanik, Mateusz Losoń, Maja Warchoł, Adam Michalik
2 miejsca: Karol Gwadera, Rafał Derewecki, Karol Brzostek, Bartłomiej Krokosz.
3 miejsca: Maja Marzec, Julian Wróbel, Wojciech Derewecki, Bartosz Raczek, Krystian Kula, Kamil Machul, Fabian Springer, Aleksander Celiński, Tymoteusz Kokot.

REKRUTACJA KIDS 2018


RUSZAMY Z REKRUTACJĄ - 1.06.18

 

Z okazji Dnia Dziecka składamy wszystkim dzieciom moc życzeń. Niech spełniają się Wasze wszystkie marzenia. A jeśli Ty chcesz pomóc dziecku w realizacji jego marzeń, zapisz je na judo do najlepszego klubu w Tychach!
Otwieramy nabór do następujących grup:


FUNNY JUDO 1/2/3 - przedszkolaki na macie. Gry i zabawy ruchowe dla dzieci w wieku 3-5 lat.
KIDS 1 - podstawy judo. Nauka gimnastyki oaz bezpiecznego upadania. Gry i zabawy. Dzieci w wieku 5-6 lat.
KIDS 2 - podstawy judo. Nauka gimnastyki, akrobatyki oraz bezpiecznego upadania. Gry i zabawy. Dzieci w wieku 7-8 lat.
KIDS 3 - podstawy judo. Nauka gimnastyki, akrobatyki, bezpiecznego upadania, a także pierwsze rzuty i walka w parterze. Gry i zabawy. Dzieci w wieku 9-12 lat.


Aby zarezerwować miejsce należy wysłać na naszego maila: rekrutacja@gwardia-tychy.pl
Imię, nazwisko, rok urodzenia, telefon kontaktowy z dopiskiem nazwy grupy.


Nie zwlekaj, Gwardia rekrutuje tylko RAZ w roku (okres wakacyjny) lub do wyczerpania miejsc (80 wakatów). Wszystkich klubowiczów prosimy o przekazywanie informacji dalej. Z Wami możemy być jeszcze więksi, jeszcze silniejsi. Z góry dziękujemy!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


MISTRZOWIE POLSKI JUDO WETERANÓW 2018


MISTRZOSTWA POLSKI WETERANÓW - 13.05.18

 

Z dorobkiem trzech tytułów mistrzowskich wracamy z turnieju mistrzostw Polski weteranów 2018. Zawody odbyły się w Kielcach, a nasi Mastersi wyjechali w 5-osobowym składzie: Andrzej Borowiec, Michał Luber, Marek Zawisza, Grzegorz Klonek, Krzysztof Rusnak. Nasz zespół odnotował znakomity bilans wyników:

1 miejsce Marek Zawisza - mistrz Polski
2 miejsce Andrzej Borowiec - wicemistrz Polski
3 Michał Luber - II wicemistrz Polski
4 miejsce - Grzegorz Klonek - kontuzja
5 miejsce - Krzysztof Rusnak.

RELACJA Z TURNIEJU
Marek Zawisza - w kat. M4 -73 kg walczyło z Markiem dwóch zawodników. Marek zwyciężył przez ippon Roberta Fomin, kontrując mocnym o-uchi gari (podcięcie wewnętrzne). Następnie stanął naprzeciw Krzysztofa Czupryna (KS Kejza Team Rybnik) - bardzo utytułowany zawodnik weteranów. K. Czupryna nie był sklasyfikowany w tej kategorii, więc stoczył walkę "no contest". Marek uległ przyciwnikowi, jednak ta porażka nie miała wpływu na lokaty w kategorii. Marek został mistrzem Polski.

Andrzej Borowiec - kat M2 -100 kg. W kategorii naszego trenera klubowego sklasyfikowano 7 zawodników (z trenerem włącznie), którzy zostali rozstawieni w dwóch grupach systemu brukselskiego po 3 i 4 osoby. Oczywiście trener musiał trafić do liczniejszej grupy, w której znalazł się również późniejszy zwycięzca turnieju. Andrzej pierwszy pojedynek stoczył z zawodnikiem gospodarzy (Rafał Pacholec), który stawiał spory opór. Już w pierwszych chwilach po jednej z akcji, trener zapiął przeciwnikowi głębokie duszenie lecz przeciwnik niesiony dopingiem kibiców nie poddał walki (szacun :). Andrzej prowadził walkę i próbował kolejnych technik, w końcu podczas wymiany wejść udało się nabrać kielczanina na biodro i rzucić na matę. Technika o-goshi została oceniona na waza-ari, a trener skończył walkę zakładając trzymanie. W drugim (z pięciu) pojedynków naprzeciw stanął zawodnik z klubu Kata Guruma Gliwice (Włodzimierz Kowalski). Był to zawodnik początkujący, ale ambitny. Trener całą walkę posiadał przewagę atakując kolejnymi technikami, lecz rywal był dosyć niewygodny na wykończenie techniki w stójce. Po jednej akcji Andrzej zdołał wykluczyć rękę w parterze, po czym odkręcił rywala poddając go dźwignią na łokieć. Do trzeciej walki wyszedł bardzo dobry zawodnik z klubu Legia Warszawa - Roman Janiszewski. Walka przebiegała stosunkowo łagodnie, a ze stylu walki warszawiaka czuć było ogrom doświadczenia. Niestety zawodnik z Legii zaskoczył trenera podcięciem ocenionym na ippon. Po zakończeniu walk w grupie trener Andrzej wyszedł do walk półfinałowych z drugiego miejsca i tym samym musiał walczyć o finał ze zwycięzcą drugiej grupy. Do półfinału stawił się Witold Fijalkowski (Szczecin), który był naprawdę wymagającym rywalem, lecz brakowało mu już kondycji po swoich walkach. Andrzej po kilku próbach, zaatakował na kosoto-gari, które rywal skontrował rzutem uchi-mata. Andrzej upadł na bok, a przeciwnik prowadził już przez waza-ari. Stawiając walkę na jedną kartę Andrzej ponawiał ataki, aż w końcu zaatakował na seoi-nage (przez ramię) wyrównując stan walki. Im dalej rywal się męczył, tym mocniej trener napierał. Pod koniec rozgrywki trafiła się znakomita sytuacja, podczas której szczecinianin chciał rzucić w przód ale Andrzej wyczuł tę intencję i skontrował rywala techniką tani-otoshi zdobywając łączony ippon. Tym sposobem Andrzej dotarł do finału kategorii, gdzie ponownie zmierzył się z zawodnikiem z Warszawy. Ponownie jednak R. Janiszewski był górą i zdołał rzucić naszego trenera niskim podcięciem. Andrzej uplasował się na 2 miejscu zostając wicemistrzem Polski.


Michał Luber - kat. M2 -81 kg. Michał podobnie jak Andrzej miał 6 przeciwników podzielonych na dwie grupy. Michał jednak trafił do grupy z dwoma rywalami. Pierwsza walka niestety nie poszła po jego mysli, gdyż podczas pierwszego ataku został kopnięty przez przeciwnika (R. Sękowski) kolanem w nos. Na skutek tego potrzebna była interwencja lekarza (nie obyło się bez tamowania krwotoku). Michał nieco rozbity popełnił kilka przewinień, które sędzia 3-krotnie ukarał shido, co w końcu zamieniło się w dyskwalifikację z walki. Niestety jego przeciwnik nie wykonywał żadnych ataków tylko walczył na bloku, co również pozostawało dyskusyjne. Do drugiego pojedynku Michał wyszedł w pełni zmobilizowany i nie dał szans przeciwnikowi (M. Bielesz), który poleciał na seoi-nage zakończonym trzymaniem. Po tej wygranej Michał wyszedł z grupy (syst. brukselski) z drugiego miejsca, po czym wyszedł do walki półfinałowej z byłym wicemistrzem świata weteranów (2015) Bartoszem Garszteckim z Gliwic. Ten niestety nie dał Michałowi szans i pokonał go rzucając efektownym rzutem. Tak Michał Luber został brązowym medalistą MP.


Bez wygranych turniej zakończyli Grzegorz Klonek (kat. M2 +100 kg), który niestety podczas pierwszego pojedynku uległ kontuzji kolana i wycofał się z dalszych walk, a także Krzysztof Rusnak (kat. M4 -81 kg), który przegrał dwa pojedynki w grupie eliminacyjnej. Na szczęście organizator wszystkich uczestników zawodów udekorował pamiątkowymi medalami.

ZDANIEM TRENERA
Nasza sekcja dla weteranów i amatorów funkcjonuje od kilku miesięcy, jednak byli wyczynowcy wykonali ciężką pracę i przeszli wyboistą drogę powracając do formy. Pierwszym sprawdzianem był turniej Nastula Cup (skąd przywieźliśmy 1 medal). Do mistrzostw Polski wyciągnęliśmy wnioski i poprawilismy schematy treningów. W międzyczasie nasza sekcja stale się powiększała o nowych zawodników. Ostatnie tygodnie wypełniały treningi szybkościowe oraz sparingi, które wyraźnie poprawiały wydolność naszych judoków. Większość z chłopaków trenuje w klubie 2-3 w tygodniu i wszyscy posiadają niezłą formę. Należy tutaj przypomnieć, że są to osoby, które trenowały wyczynowo judo ponad 20 lat temu. Bardzo się cieszę, że udało mi się nakłonić moich starszych kolegów do powrotu na matę. Kiedyś to ja byłem najmłodszym zawodnikiem w grupie junior/senior, a teraz mam zaszczyt ich trenować. Wszyscy mają ambicje sportowe i jeszcze większy apetyt na zwycięstwa. Nasze trzy medale to naprawdę niezła zdobycz po tak krótkim okresie przygotowawczym (decyzję o startach podjęliśmy zaledwie w marcu). Szkoda trochę Grzegorza, który był i nadal jest znakomitym judoką. Grzegorz przy wadze 103 kg zgodził się na start w "plusie" abyśmy nie musieli walczyć w jednej kategorii. Niestety kontuzja stanęła mu na drodze już w pierwszej walce, a na pewno mielibyśmy o jeden medal więcej. Na turnieju zabrakło dwóch zawodników - zeszłorocznego wicemistrza Polski: Adama Zubrzyckiego, oraz Sebastiana Ciukaja. Zobowiązania zawodowe i rodzinne tym razem były ważniejsze niż start w zawodach, lecz już mamy zapowiedź, że pod uwagę brany jest kolejny turniej - tym razem Puchar Polski w Płocku 9 czerwca.

Co do mojego startu to jestem bardzo zadowolony. Począwszy od stycznia za cenę honoru postawiłem sobie powrót do sportowej formy i narzuciłem sobie reżim 7 treningów w tygodniu. Początkowo nie było łatwo, ponieważ poza treningami w klubie musiałem jeszcze mobilizować samego siebie. Sport nas uczy wytrwałości, a ja nie lubię się poddawać. Pomimo, że po drodze złapałem kontuzję barku, która wlekła się za mną przez trzy miesiące realizowałem kolejne treningi. Przez tę kontuzję nie startowałem w Nastula Cup (choć wolałem jechać z dziećmi do Bytomia); miałem także problem z ćwiczeniami na siłowni. W końcu zwróciłem się o pomoc do naszego klubowego rehabilitanta - firmy Dla Ciebie - gdzie po trzech sesjach ból znacząco ustąpił. Formę zbudowałem na macie, w siłowni oraz biegami w terenie. Przed turniejem byłem naprawdę świetnie przygotowany pod względem wydolności.

Nie chcę nazbyt za dużo pisać o sobie, więc na skróty powiem że medal ten dedykuję moim dzieciom, oraz moim podopiecznym w klubie. Pojechałem na zawody aby Was zainspirować i zmobilizować do ciężkiej, regularnej pracy na treningach. To naprawdę przynosi efekty. Jestem w klubie dla Was i będę Was wspierał do ostatnich sił. Trenujcie pomimo przeciwności losu i pomimo krytyki osób trzecich. Jeśli w sercu nie zrezygnujecie, jeśli nigdy się nie poddacie - nadejdzie taki dzień kiedy będziecie niezwyciężeni.

Dodam jeszcze, iż zapraszam wszystkich na kolejny turniej, w którym będę brał udział. A będą to Mistrzostwa Europy Masters w ju-jitsu. Turniej odbędzie się najprawdopodobniej 3 czerwca na hali sportowej w Gliwicach. Zgłosiłem się do mistrzostw w dwóch konkurencjach: Fighting (walka w stójce z uderzeniami) oraz NeWaza (walka w parterze). To już za trzy tygodnie! Pozdrawiam wszystkich. Do zobaczenia na macie.
ŚLĄSKA LIGA JUDO - PIEKARY ŚLĄSKIE

22.04.18

ŚLĄSKA LIGA JUDO - WYNIKI

 

W sobotę nasi zawodnicy mieli okazję sprawdzić swoje umiejętności na matach Śląskiej Ligi Judo w Piekarach Śląskich. Na turnieju udział wzięło 19 zawodników z naszej drużyny. Aż dziewięcioro z nich stanęło na najwyższym podium. Oto ich wyniki:

 

1 miejsca: Kamil Burczyk, Franciszek Furtok, Julia Biszczanik, Julian Wróbel, Fabian Springer, Maja Warchoł, Maciej Chrostek, Aleksander Celiński, Adam Michalik.

2 miejsca: Bartłomiej Krokosz (!), Karol Gwadera, Oskar Błaszczyk,

3 miejsca: Filip Rzewuski, Patryk Hoffmann, Zuzanna Stopa, Maciej Grabiński, Kamil Machul

 

Poza podium: Maja Marzec, Tymoteusz Kokot.

 


 

ZDANIEM TRENERA:

- Turniej ŚLJ, tak samo jak turniej w Sosnowcu traktujemy jako sprawdzian bieżącej formy oraz okazję do odbicia się po przegranych turniejach o wyższym poziomie trudności. Z kolejnymi turniejami widzę spory postęp zawodników z młodszej grupy, gdzie zaczynają się wyłaniać liderzy poszczególnych kategorii wagowych U9. Dziewieć złotych medali na 19 startujących to znakomity wynik i bardzo się cieszę z kolejnych dzieci przebijających się na prowadzenie. Z młodszej grupy stabilnie walczy Adam Michalik i jego partner klubowy Olek Celiński. Oboje przezentują mocne zacięcie do walki. Do tej dwójki trzeba jeszcze dorzucić Maćka Chrostka oraz Bartka Krokosza. Maciej bez mrugnięcia okiem zwyciężył cały turniej, natomiast Bartek zanotował dwa zwycięstwa i "wygraną" porażkę i zajął drugie miejsce. Niestety nie byłem przy jego pojedynkach, lecz po obejrzeniu materiału wideo (niestety za późno) zobaczyłem, jak Bartek pokonał wszystkich przeciwników bezkonkurencyjnie, a w ostatniej walce młoda sędzina błędnie ocenia techniki Bartka. Jak dla mnie Bartek zdobył dla klubu 10-ty złoty medal. Z młodszego grona wśród złotych medalistów znalazła się również Maja Warchoł (to jej pierwsze złoto w karierze) oraz Fabian Springer - bezkonkurencyjny tego dnia. Bez zaskoczenia złote medale zdobywali nasi starsi zawodnicy Julian Wróbel, Julka Biszczanik, Franek Furtok i Kamil Burczyk. Ten ostatni rzucał przeciwnikami, aż pod "sufit". Pozostali również świetnie walczyli. Tendencję zwyżkową ciąglę obserwuję u Oskara Błaszczyk oraz Karola Gwadery, którzy mocno przedarli się przez turniej zaliczając po jednej porażce i lokując się na drugiej lokacie. Pozostali walczyli nieźle, po wygranej 1-2 walkach zajęli trzecie miejsca.

 

Sobotni turniej zaliczam do bardzo udanych dla tych, którzy wzięli w nim udział. Powołałem na turniej blisko 40 osób, niestety dojechało tylko 19 co trochę mnie rozczarowuje. Wśród nieobecnych są oczywiście osoby usprawiedliwione, jednak bardziej martwią mnie ci, którzy opuszczają treningi ponieważ mamy świetną pogodę. Wśród młodszych zawodników jest wiele talentów, którzy na treningach są niepokonani, lecz nie dojeżdżają na turnieje. Niestety to te turnieje hartują psychikę i nawet po przegranej dostarczają całą masę doświadczeń. W naszych środowisku mówi się wtedy o mistrzach treningu, którzy na zawodach się spalają. Żeby zacząć zwyciężać, należy zaakceptować porażki. Żeby je zaakceptować, należy je przeżyć - a więc brać udział w turniejach. Każdy kto bierze udział w turnieju wygrywa z kimś, kto na niego nie dojechał. Przegrywa się tylko z tymi, z którymi się walczy. Nie chciałbym nikogo zmuszać do startów na zawodach, ale chciałbym przynajmniej wiedzieć kto w klubie wybiera ścieżkę sportową, a kto rekreacyjną. Dzięki temu, będzie mniej problemów z systemem powołań oraz opłatami za starty....


MISTRZ POLSKI JU-JITSU 2018

18.04.18

PATRYK DAŃKOWSKI MISTRZEM POLSKI!

 

Patryk Dańkowski z dwoma medalami Mistrzostw Polski. W sobotę w Sochaczewie odbyły się MP w ju-jitsu, na których startował nasz zawodnik. Patryk spisał się znakomicie zdobywając złoty i brązowy medal w kategorii -55 kg. Patryk walczy w formule Ne-Waza (walka w parterze) w dwóch odmianach (w kimonie i bez). Świetna postawa, kolejny rok i kolejny mistrz Polski w Gwardii!


Patryk jest czołowym polskim zawodnikiem w ju-jitsu sportowym w kategorii juniorów do 55 kg. Gratulujemy!




IJL BYTOM - WYNIKI

7.04.18

NA DWÓCH FRONTACH

 

Sezon wiosenny rozkwitł na dobre, a wraz z nim rozpędzają się kolejne turnieje. W ubiegłą sobotę odbyły się dwa międzynarodowe turnieje z udziałem naszych zawodników. W Budapeszcie na otwartych mistrzostwach Węgier w ju-jitsu startował reprezentant Polski - Patryk Dańkowski, który walczy w formule ne-waza (walka w parterze). Patryk walczył w dwóch konkurencjach i po zakończeniu walk zgarnął dwa medale - złoto i srebro. Patryk to nowy nabytek naszego klubu (de facto trenuje w dwóch klubach jednocześnie) i bardzo zdolny zawodnik. W ubiegłym roku uplasował się na 5 miejscu mistrzostw świata i bardzo cieszymy się, że mamy okazję pomagać mu w drodze na szczyt.
Z kolei w Bytomiu odbyła się trzecia i najmocniejsza jak dotąd edycja International Judo League. Na turniej wystawiliśmy 20 zawodników w tym sporo z młodszego zespołu. Turniej stał na bardzo wysokim poziomie, a zjechało się na niego ponad 800 zawodników z 55 klubów z całej Polski oraz zagranicy. Naszym zawodnikom udało się wywalczyć trzy medale:

1 miejsce: Marcel Fors
3 miejsca: Julia Biszczanik, Łukasz Błaszczyk.

RELACJA Z TURNIEJU
Od rozpoczęcia turnieju na bytomskich matach rywalizowali najmłodsi zawodnicy (U11 roczniki 2008-2010), a wśród nich wielu naszych reprezentantów. Na turniej zabraliśmy zawodników z młodszej grupy, którzy dobrze radzą sobie na turniejach o słabszym poziomie. Była to dobra okazja aby przetestować ich umiejętności w starciu z bardziej wymagającymi rywalami. Niestety nikt nie sprostał wyzwaniu, nikt poza Marcelem Fors, który po raz kolejny udowadnia, że to jego czas. Marcel konsekwentnie wraca z turniejów IJL ze złotymi medalami (to już trzeci z kolei). Na bytomskim turnieju pokonał czterech kolejnych zawodników, dzięki czemu uplasował się na pierwszym miejscu.  Z pozostałych zawodników pojedyncze walki zwyciężyli Adaś Michalik oraz Olek Celiński.
W starszej kategorii U13 (2006-2007) boje toczyli nasi bardziej doświadczeni zawodnicy, a wśród nich Julia Biszczanik, która długo nie mogła zdobyć żadnej lokaty. Zmiana kategorii wagowej była dla niej zdecydowanie sporym wyzwanie. Aż tu nagle taka niespodzianka. Julia na turnieju stoczyła trzy walki z czego wygrała dwie w bardzo dobrym stylu. Jej rywalki jak dawniej fruwału ponad jej głową. To był naprawdę udany dzień dla Julii, tymbardziej że od kilku miesięcy nie umiala zdobyć zadlego medalu. Zmiana kategorii wagowej przyniosła spore wyzwania, przez co Julia miała problemy na turniejach. Liczymy, że to dopiero początek. W tej kategorii wiekowej startowali również Jakub Prędki, Franek Furtok, którzy uplasowali się na miejscach punktowanych (kolejno 5 miejsce oraz 7). Jakub znakomicie sobie radził dochodząc do półfinału kategorii - 31 kg. Tam napotkał na opór zawodnika z Simoradza, któremu uległ pomimo wielu prób obalenia. Następnie Kuba walczył o brązowy medal z rywalem z Rzeszowa i już na koniec walki przy stanie 1:1 sędziowie przerwali turniej w tej kategorii. Okazało się, że walki półfinałowe należy powtórzyć, gdyż nastąpiła pomyłka. I tak Kuba dostał ponownie szansę walki o wejście do finału (tym razem z zawodnikiem z Bielska-Białej). Niestety ten zawodnik okazał się jeszcze silniejszy od poprzedniego, przez co nasz reprezentant spadł ponownie do walki o brąz (z tym samym przeciwnikiem co wcześniej). Tym razem Kuba miał mniej szczęścia i próbując kontrować rywala, upadł na własne plecy. Przez ten pechowy ruch Kuba skończył turniej na 5 miejscu. Franek walczył skutecznie, aż do ćwierćfinału (wcześniej wygrał 2 walki), gdzie uległ przeciwnikowi i spadł do repasaży. Tam zdołał wygrać jedną walkę, lecz w przedostatnim pojedynku przez brązowym finałem uległ kolejnemu rywalowi zajmując 7 miejsce. Wspomnieć należy o znakomitym starcie Michała Dyducha, który zaskoczył nas swoją postawą. Michał również stoczył pięć pojedynków, w których pokazał serce do walki. Po identycznej przeprawie jak Franek, Michał zajął 7 miejsce, lecz w jego przypadku to naprawdę dobry wynik.
Ostatni medal zdobył Łukasz Błaszczyk, który walczył o 20.00 godzinie. Kategoria wiekowa U17 rozpoczęła się późnym wieczorem. Łukasz w kat. - 50 kg miał zaledwie sześciu przeciwników. Pierwsza jego walka zdumiła widownie, gdy wbił rywala w matę lewostronnym osoto-gari już w 3 sekundzie walki. Niestety pozostali zawodnicy udowodnili mu swoją wyższość, a Łukasz musiał się zadowolić 3 lokatą, która nie była tak wymagająca jak pozostałe wyniki naszych zawodników.
Po ogłoszeniu wyników zbiorowych okazało się, że ulokowaliśmy sie drużynowo na 26 miejscu, a więc na średnim poziomie. Cieszy jednak fakt, że jeden medal np. Kuby Prędkiego wyniósłby nas o kilka miejsc wyżej. Ponadto wiele dobrych klubów wróciło do domu z 3-4 krążkami, więc nie jest tak źle. Za nami uplasowały się również mocne kluby. Nie zatrzymujemy się i trenujemy dalej.



MARCEL PODBIJA WARSZAWĘ

27.03.18

MARCEL PO(D)BIJA WARSZAWĘ

 

W ostatni weekend nasi zawodnicy brali udział w dwóch turniejach. W Markach pod Warszawą odbył się międzynarodowy turniej judo, na który udało się trzech naszych zawodników - Julek Żurawski, Franek Furtok oraz Marcel Fors. Dwóch pierwszych niestety walczyło bez powodzenia (Julek uległ w pierwszej walce silnemu zawodnikowi z klubu Lemur W-wa, Franek poległ po dwóch przegranych walkach). Na szczęście Marcel ponownie udowadnia, że ma charaker do walki. Marcel walcząc w grupie zwyciężył dwóch rywali zarówno rzucając, jak i skutecznie kontrolując trzymaniami w parterze. Dzięki dwóm zwycięstwom przed czasem Marcel zdobył złoty medal. Marcel prezentuje w tym sezonie naprawdę znakomitą formę, co bardzo dobrze rokuje na kolejne ważne turnieje.
Poza granicami kraju, a dokładnie w Holandii odbył się Puchar Europy w ju-jitsu U-15, U-18 na który udał się trenujący w Gwardii Patryk Dańkowski. Patryk z trzech pojedynków zwyciężył tylko jeden z reprezentantem Belgii, jednak ulegał zawodnikom ze wschodu (Rosja). Wszystkim gratulujemy postawy oraz godnego reprezentowania klubu. Następnym razem będzie lepiej.



ZAWODY SOSNOWIEC 18.03.18

20.03.18

Udany start w Sosnowcu

 

Znakomicie spisali się nasi zawodnicy podczas niedzielnego sprawdzianu formy na turnieju w Sosnowcu. W zawodach udział wzięło 20 Gwardzistów, którzy w głównej mierze zdominowali swoje kategorie. Zanotowaliśmy 6 złotych, 11 srebrnych oraz tylko 3 brązowe medale. Zawodnicy z młodszej grupy odważnie próbują nowych technik, co świadczy o ich przygotowaniu. Dobra robota! Na dodatkowy medal zasłużyła także Ewcia - siostra Adasia Michalika, która własnoręcznie zrobiła baner dopingujący naszych zawodników. To było naprawdę super - może założymy fan klub Gwardii. Poniżej zestawienie medalowe:

1 miejsca: Jakub Prędki, Juliusz Żurawski, Karol Gwadera, Adam Michalik, Aleksander Celiński, Bartłomiej Krokosz
2 miejsca: Mateusz Losoń, Julian Wróbel, Kamil Burczyk (kontuzja), Szymon Rzepka, Oskar Błaszczyk, Karol Brzostek, Michał Dyduch, Maja Warchoł, Maja Marzec, Tymoteusz Kokot, Patryk Hoffmann
3 miejsca: Kamil Machul, Fabian Springer, Wojciech Derewecki

 

 

ZDANIEM TRENERA

- Nasi zawodnicy pokazali w Sosnowcu pazury i w końcu młodsze pokolenie przeszło do ofensywy. Większość zanotowała bardzo udany start i zaliczyła ładne walki. Najbardziej efektowne pojedynki stoczyli Jakub Prędki (zwłaszcza w pojedynku z klubowym kolegą - Julianem Wróbel), Juliusz Żurawski, którzy stosują już zaawansowane kombinacje rzutów. Z młodszego pokolenia na wyróżnienie zasługują oczywiście zwycięzcy swoich kategorii. Karol Gwadera ponownie wygrał cały turniej, podobnie Olek Celiński. Zauważyłem u nich spory postęp nastawienia do walki, co automatycznie przełożyło się poprawę wyników. Z kolei Adaś Michalik, dosłownie wgniata w matę wszystkich swoich przeciwników. W końcu Bartek Krokosz zdobył swój pierwszy złoty medal i mam nadzieje, że przełamie się na następne wyjazdy. Ci zawodnicy mogą liczyć na powołania na turnieje o wyższym poziomie trudności. Spośród pozostałych medalistów (srebrnych) podobały najbardziej podobały mi się walki Mateusza Losoń, czy Mai Warchoł (oboje młodsza grupa). Maja w końcu zaczęła napierać na rywalki, ulegając tylko jednej z nich. Równie efektownie walczył Oskar Błaszczyk oraz Szymek Rzepka. Oskar ponownie pokazuje, że ma bardzo mocne podcięcia, niestety musiał uznać wyższość jednego zawodnika, który rzucał mocne seoi-nage. Natomiast Szymon na piątkowym treningu najlepiej przyswoił przerabiane przetoczenia do trzymań, co już wprowadzał w swój plan walki. Reszta zawodników walczyła także na poziomie, niektórym zabrakło odrobiny szczęścia, a niektórym motywacji. Na chwilę obecną widzę wyraźny postęp młodszej grupy, która aktualnie przerabia jedną z najmocniejszych technik w judo jaką jest seoi-nage. Tej technice poświęcimy sporo treningów. A że jest to moja koronna technika to zapewniam, że nasi gwardziści będą ją znakomicie stosować. Przed nami kolejny turniej w pierwszy weekend po świętach wielkanocnych - International Judo League w Bytomiu 7-8 kwietnia. Następny turniej judo dla początkujących 21 kwietnia w Piekarach Śląskich lub w Sosnowcu 22 kwietnia.

 


CO ZA WEEKEND!

11.03.18

CO ZA WEEKEND!

 

To było naprawdę dobre zakończenie tygodnia. Tylko w sobotę nasz zespół działał na trzech frontach i wszędzie z sukcesami. W tym jednym dniu walczyliśmy na matach Bytomia, Łomianek k/Warszawy oraz na naszej hali (o warsztatach z psychologami napiszemy w odrębnym newsie).

 

OTWARTE MISTRZOSTWA BYTOMIA 2018 - RUNDA 1

Na bytomski turniej tym razem powołaliśmy zawodników z roczników 2005-2008, a więc 21 osób. Dzięki dotacji z samorządu miejskiego, jesteśmy w stanie wystawić większą liczbę zawodników na dany turniej. Na turniej dojechało 14 zawodników, a oto ich wyniki:

 

1 miejsca: Filip Rzewuski, Kamil Burczyk, Juliusz Żurawski, Franciszek Furtok.

2 miejsce: Marcel Fors.

3 miejsca: Karol Brzostek, Oskar Błaszczyk.

 


 

RELACJA Z TURNIEJU - MŁODSI W NATARCIU

Zawodnicy z roczników 2007-2008 stanowili dziś większość zespołu, a niektórzy byli zmuszeni walczyć między sobą (co raz częściej się to zdarza). Najlepiej z młodszego pokolenia poradził sobie Franek Furtok (-42 kg), który w genialnym stylu pokonał czterech kolejnych przeciwników. W drodze do finału Franek tylko w półfinale napotkał na mocny opór zawodniczki z Bytomia. W zaciętym pojedynku w regulaminowym czasie nie udało się wyłonić zwycięzcy, zatem doszło do dogrywki. W dogrywce Franek został ukarany karą shido i już się wydawało, że pojedynek będzie stracony. Jednak na 2 sekundy do końca walki wykorzystał ostatnią szansę i dosłownie rzutem na taśmę uzyskał notę ippon. Finał był już znacznie mniej wymagający i tak Franek uplasował się na pierwszym miejscu. To nie wszystko. Franek tuż przed turniejem został nagrodzony przez organizatorów wielkim pucharem za zajęcie 3 miejsca w klasyfikacji generalnej ubiegłorocznej edycji OMB. Tym samym Franek dołączył do Kamila, który odebrał tę samą nagrodę w grudniu ubiegłego roku.  Kolejnym finalistą dzisiejszego turnieju w młodszej grupie był Marcel Fors (-46 kg), który stoczył dziś pięć walk. Walcząc w grupie (system brukselski) pokonał trzech przeciwników przez ippon, tym samym wychodząc do półfinału z pierwszej lokaty. W półfinale również nie dał szans przeciwnikowi i dopiero we finale musiał uznać wyższość przeciwnika. Druga lokata jest jednak bardzo dobrym wynikiem. Kolejnymi medalistami zostali: Karol Brzostek oraz Oskar Błaszczyk (oboje brąz). Karol bardzo ładnie zwyciężył dwa pojedynki dochodząc do półfinału, w którym spotkał się z zawodniczką z Bytomia. W tej walce Karol popełnił drobny błąd i potknął się upadając na bok, co zostało ocenione na waza-ari z drobną pomocą (...). Niestety kosztowało go to utratę prawa do walki w finale. Karol jednak zrehabilitował się podczas walki o brązowy medal i na szczęście wrócił z krązkiem. Z kolei start Oskara (-50 kg) był kolejnym zaskoczeniem tego zawodnika. Oskar w grupie napotkał klubowego kolegę - Krystiana Kula, którego pokonał przez ippon. W drugim pojedynku Oskar poległ, lecz zdobyte punkty pozwoliły mu wyść do walk półfinałowych. W półfinale Oskar spotkał się z zawodnikiem z Kęt (laureatem z rankingu i późniejszym zwycięzcom w stopniu 4 kyu). Oskar zaskoczył rywala i rzucił na matę od razu zakładając trzymanie. Niestety szkolny błąd sprawił, że na sekundę przez zwycięstwem przeciwnik uciekł z obchwytu i skontrował własnym trzymaniem. Oskar przerywając walkę w półfinale zajął trzecią lokatę, lecz niewiele brakowało. Co ciekawe w tej samej kategorii walczyła również Julia Biszczanik, która walcząc w drugiej grupie wygrała z tym samym zawodnikiem, lecz uległa innemu. Zbyt mała ilość punktów nie pozwoliła jej wyść z grupy (7 miejsce). Na wzmiankę zasługuje również postawa Juliana Wróbla (7 miejsce), który wygrał dwa pojedynki w eliminacjach, po czym poległ w 1/4, spadając do repasaży. Tam pomimo wygranej uległ w przedostatnim pojedynku przed brązowym finałem. Pozostali zawodnicy - Maja Marzec, Kamil Machul, Szymon Rzepka, Karol Gwadera - polegli w swoich kategoriach na etapie eliminacji.

 

GRUPA STARSZA - POWRÓT RZEWUSKIEGO

W grupie dzieci starszych były już same zwycięstwa. Kamil Burczyk (-50 kg) bez większych problemów poradził sobie z dwoma przeciwnikami - w tym Oskar Związek PM Katowice, którego Kamil wyniósł pięknym rzutem ushiro-goshi. Kamil potwierdza zwyżkową formę, widać że wyróżnienie dla 10 najlepszych zawodników nie było przypadkowe. Juliusz Żurawski (-34 kg) także bezbłędnie odprawił trzech przeciwników, pewnie plasując się na pierwszym miejscu. Największy sukces odniósł dziś Filip Rzewuski, który cały poprzedni sezon zmagał się z nadwagą oraz pasmem porażek. To już przeszłość, ponieważ Filip ciężko pracując, począwszy od zgrupowania kadry zredukował 6 kg i wrócił do dawnej wagi. W kategorii Filipa (-55 kg) sklasyfikowano jeszcze trzech przeciwników, lecz żaden z nich nie był w stanie zatrzymać odmienionego Filipa. Turniej w Bytomiu potwierdza FIlipowi, że ciężka praca zawsze popłaca. Jesteśmy z niego bardzo dumni. Oczywiście z pozostałych zawodników również, jednak najbardziej cieszą nas wewnętrzne zwycięstwa dzieci w walce z własnymi "demonami". Ta walka jest znacznie trudniejsza, niż pojedynki na macie. Dlatego przełamywanie własnych barier zawsze przekłada się na lepsze wyniki sportowe. Tym, którzy przegrali oraz tym nie dojechali na turniej (z powodów innych niż zdrowotne) mówimy tak: Albo masz wymówki, albo masz wyniki... Warto to przemyśleć!

 

II NASTULA CUP - ŁOMIANKI K/WARSZAWY

W centralnej Polsce odbywał się drugi turniej judo dla dorosłych - i amatorów i weteranów. Na ten turniej z naszego klubu wyjechało trzech zawodników, którzy zajęli następujące lokaty:

 

1 miejsce: Michał Luber

4 miejsce: Sebastian Ciukaj

5 miejsce: Marek Zawisza

 

Na turnieju Mastersów zjawiło się ponad 130 zawodników, którzy zostali podzieleni na dwie kategorie: amatorzy i weterani. Nasi seniorzy walczyli oczywiście w kategorii czarnych pasów. Znakomicie poradził sobie Michał Luber (-81 kg), który uplasował się na pierwszym miejscu po dwóch zwycięskich walkach. Sebastian Ciukaj miał więcej rywali, bo musiał walczyć aż czterokrotnie. Sebastian zdołał pokonać tylko jednego przeciwnika, z którym walczył blisko 10 minut, ostatecznie rzucając koreańską wersję seoi-nage (czekamy na wideo). Podobna sytuacja miała miejsce w walkach Marka Zawisza, który również wygrał tylko 1 z 4 pojedynków. Z relacji wiemy jedynie, iż nasi zawodnicy walczyli bardzo ładnie i na równi z przeciwnikami. Pomimo krótkiego przygotowania, a właściwie powrotu do sportu można uznać, że walczą na poziomie i mają jeszcze chęć na więcej. Turniej Nastula Cup, miał na celu ukazanie braków, które będziemy poprawiać na drodze do mistrzostw Polski weteranów. Na turniej miał również jechać trener Andrzej, jednak po namyśle podjęliśmy decyzję o wsparciu naszych dzieci. Jak się okazało była to trafna decyja.

 

Wszystkim zwycięzcom składamy serdeczne gratulacje. Jesteście wielcy a my jesteśmy z Was dumni. Wszystkim życzymy dalszych sukcesów. Pozdrawiamy.

 

 

ZDANIEM TRENERA:

To była bardzo udana sobota. Nasi zawodnicy stanęli na wysokości zadania pokazując, że należy się z nimi liczyć nie tylko na Śląsku. Aktualnie zauważam zwyżkową formę naszych judoków i jestem święcie przekonany, że jest to pierwszy efekt poprawy warunków treningowych jakie mają nasi zawodnicy. To wszystko oczywiście zasługa nowej hali treningowej oraz wyposażenia, które i tak będziemy zwiększać. Najważniejsze dla mnie w chwili obecnej jest budowanie silnych zawodników, którzy będą w przyszłości stanowić filar naszego klubu. Liczę, że za kilka lat spośród najlepszych wyłonią się kadrowicze i medaliści MP. Na szczęście mamy z czego wybierać, bo już od września w klubie będzie ok. 80 regularnych zawodników gotowych do startów na turniejach, a w środy będziemy organizować nie jedno, a dwa treningi randori. Bardzo cieszy mnie również powrót do sportu weteranów z naszego dawnego klubu. Chłopaki trenują z prawdziwym entuzjazmem, a starty w turniejach dla mastersów tylko dodatkowo ich motywują. Aktualnie posiadamy 10-12 zawodników w tej grupie, z czego większość z czarnymi pasami. Będziemy rozwijać ten projekt. Wkrótce ogłosimy pełny nabór do grupy dla dorosłych.

 


PO FERIACH

12.02.18

FERIE ZIMOWE ZA NAMI

 

Za nami dwa tygodnie ferii zimowych, podczas których odbywały się przede wszystkim zajęcia "Rodzinki na macie". To już drugi rok kiedy organizujemy wspólne treningi dzieci z rodzicami. W ubiegłym roku ten projekt spotkał się z miłym odzewem, więc uznaliśmy że należy go kontynuować. W drugim tygodniu ferii przeprowadziliśmy łącznie 8 zajęć z udziałem rodziców, a nawet całych rodzin. W trakcie trenigów rodzice mieli okazję przekonać się w jakich warunkach trenują ich pociechy, a także poczuć na własnej skórze, co znaczy trening judo (na poziomie dziecięcym).

RODZINKA NA MACIE
Wszystkie zajęcia rozpoczynała rozgrzewka w parze z dziećmi, podczas której nie brakowało elementów współpracy oraz zabawy. Następnie wprowadzenie w ćwiczenia ogólnorozwojowe oraz szybki przegląd figur gimnastycznych czy nauki upadania. Tutaj zwróciliśmy szczególną uwagę dla rodziców, ponieważ judo jest jedynym sportem który uczy bezpiecznego upadania. Po ćwiczeniach fizycznych poluzowaliśmy trochę tempo aby wprowadzić nieco zabawy w zajęcia. Śmiechu po pachy było podczas polowania na pachołki czy gry w biegane kółko i krzyżyk. Były nawet sytuacje, że dzieci ogrywały rodziców. Na koniec wszyscy mieli okazję zmierzyć swoje siły podczas przeciągania liny czy spróbować toru przeszkód jakie pokonują dzieciaki. To były naprawdę zabawne zajęcia i z przyjemnością je dla Was zorganizowaliśmy. Po treningach możecie Państwo przekonać się jak wyczerpujące są zajęcia judo, a co za tym idzie przekonać się jaką formę mają dzieci "robiące przewroty". Dziękujemy wszystkim, którzy przyjęli nasze zaproszenie. W przyszłym roku liczymy na większą frekwencję. Na zdjęciu ostatnia grupa "Rodzinki na macie". Więcej zdjęć i film zamieścimy na naszym profilu na Facebooku (czwartek).

GRUPY SPORTOWE
Nasi zawodnicy nie mieli luzów podczas ferii. Czwórka naszych judoków szlifowała formę na ciężkim zgrupowaniu kadry wojewódzkiej w Żywcu. W tym roku zawodnicy mieli okazję przez jeden tydzień czerpać wiedzę od trenera kadry narodowej juniorów - japończyka Kotaro Sasaki. Z relacji trenerów prowadzących kadrę poznaliśmy jego umiejętności oraz pęd do pracy. Nasi judocy zdobyli wiele doświadczenia podczas zgrupowania, a z pewnością poprawili i tak dobrą formę fizyczną. Pozostali mieli okres krótkiego roztrenowania, ponieważ frekwencja podczas ferii nie pozwalała nam na prowadzenie treningów technicznych. W związku z tym postawiliśmy na poprawę zdolności akrobatycznych. Jak się okazało był to strzał w dziesiątkę. Zawodnicy bardzo chętnie uczą się nowych figur, a najlepsi opanowali w ciągu jednego tygodnia fiflaki skakane przez przeszkodę.


WETERANI/MASTERS
Jak już wiecie w naszym klubie rozrasta się grupa dla weteranów. Większość z nich najlepsze lata ma za sobą ponieważ są to zawodnicy uprawiający judo w latach 80-90, jeszcze przed trenerem Andrzejem (o Dawidzie nie wspominając). Pomimo, że nasi weterani trenowali przez wiele lat, to pomimo tytułów mistrzów Polski nie dopełnili formalności związanych z uzyskaniem stopnia mistrzowskiego. Postanowiliśmy to zmienić. Dobrze się złożyło ponieważ nasi trenerzy przed 3 laty zdawali egzaminy na 1 DAN i właśnie upłynął regulaminowy czas na wyższy stopień. Po krótkiej namowie, weterani zgodzili się przystąpić do egzaminu. Przed feriami wysłaliśmy do przewodniczącego regionalnej komisji DAN prośbę o przeprowadzenie egzaminów na wyższe stopnie mistrzowskie (czarne pasy). Otrzymaliśmy odpowiedź, że na egzamin wyznaczono termin 9 lutego. Podczas ferii zimowych praktycznie codziennie ćwiczyliśmy techniki z zakresu Nage-No-Kata (demonstracja 3 rzutów z każdej grupy, a więc perfekcyjne techniki 9-15 rzutów). Początki były ciężkie, ale z każdym dniem było coraz lepiej. Po treningach niejeden miał siniaki na nogach wielkości całego uda. Ból fizyczny to jedno, ale stresu też nie brakowało. Na szczęście podczas egzaminu wszystko poszło po naszej myśli i wszyscy zaliczyli. Żeby tradycji stało się zadość, rzucał nami nasz stary trener Ryszard Dziewulski, któremu nadal nie brakuje pary w rękach. Na stopnie mistrzowskie 1 DAN zdali - Michał Luber, Sebastian Ciukaj oraz Marek Zawisza. Nasi trenerzy - Andrzej i Dawid - osiągnęli stopień 2 DAN. Dla ciekawych wiedzy - w judo zdawać na wyższe stopnie można do poziomu 5 DAN. Stopnie 6-10 są nadawane za zasługi dla judo i z reguły otrzymują je zawodnicy/trenerzy którzy mieli kwalifikacje olimpijskie lub ich wychowankowie osiągają światowe wyniki. Przed nami więc jeszcze sporo pracy.



FUNNY JUDO

2.02.18

NOWY NABÓR FUNNY JUDO 3

 

Zapraszamy przedszkolaki na zajęcia ogólnorozwojowe Funny Judo. Już wkrótce otwieramy trzecią grupę dla dzieci w wieku 3-5 lat. Zajęcia prowadzi 11-krotny medalista mistrzostw Polski w judo - Jakub Bułka, wieloletni członek kadry narodowej oraz doświadczony trener. Treningi odbywać się będą na terenie siłowni Fit-Spot w Tychach przy ul. Wejchertów 20 w każdy poniedziałek i środę o g. 18.00-18.30. Pierwszy trening GRATIS!

W Gwardii Twoje dziecko może liczyć na:

Równomierny rozwój psychomotoryczny
Opiekę wykwalifikowanych trenerów
Znakomitą zabawę i mnóstwo uśmiechu.
Dodatkowo dzieci uczęszczające na zajęcia Funny Judo, mogą liczyć na pierwszeństwo podczas rekrutacji do klubu w nowym sezonie.

Dołącz do największego klubu judo w Tychach. Liczba miejsc ograniczona! Zarezerwuj miejsce wysyłając e-mail na adres rekrutacja@gwardia-tychy.pl


NOWE PRZEPISY JUDO

30.01.18

NOWE PRZEPISY - BROSZURA

 

W załączniku zamieszczamy nowe regulacje w walce sportowej judo. Jest to kolejna lista obwarowań jakie będą obowiązywać przez najbliższe dwa lata. Co będzie później, ciężko powiedzieć. Światowa Federacja Judo od kilku lat eksperymentuje z przepisami, w celu uproszczenia walk dla widza. Zainteresowanych prosimy o zapoznanie.


MISTRZOSTWA POLSKI MASTERS

17.12.17

ADAM ZUBRZYCKI WICEMISTRZEM POLSKI!

 

W minioną sobotę w Oleśnicy odbyły się XVII Otwarte Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Masters w Judo. Organizatorem turnieju był Polski Związek Judo i Dolnośląski Związek Judo. MP Masters to turniej dla zawodników, którzy ukończyli 30 lat (oraz nie startowali w regularnych rozgrywkach przez min. 2 lata). Mistrzostwa przyciągnęły 170 zawodników z 4 krajów, w tym tyszanina reprezentującego barwy Gwardii Tychy.

 

Adam Zubrzycki - bo o nim mowa - to zawodnik starszego pokolenia, który rozpoczął naukę w naszym dawnym klubie K.S. Gwardia/PKS Katowice. "Zuber" trenował w Gwardii począwszy od schyłku lat 80-tych, a zakończył karierę w 2001 roku, po rozpadku naszego klubu. Adam to utytułowany zawodnik, który sięgał po medale mistrzostw Polski w kategoriach młodzików oraz juniorów w judo i ju-jitsu. Przez wiele lat był także członkiem kadry narodowej judo i ju-jitsu. Do najważniejszych wyników Adama należy brązowy medal mistrzostw Europy w ju-jitsu w 1997 roku (Szwecja).

 

Po blisko 17 latach przerwy, Adam powrócił na tatami żeby zmierzyć swoje siły podczas mistrzostw Polski weteranów. W jego kategorii -81 kg (kat. wiekowa M3 40-44 lata) sklasfikowano 9 zawodników. Jako, że Adam pracuje za granicą i musiał wcześnie rano wyjechać nie mamy pełnej relacji z jego walk. Adam stoczył aż pięć pojedynków, więc walcząc systemem brukselskim w grupie 4 osób. Adam wygrał wszystkie walki wychodząc z grupy z pierwszego miejsca, a następnie zwyciężył w półfinale. Dopiero we finale kategorii Adam napotkał opór ze strony zawodnika z GKS "Czarni" Bytom, któremu niestety uległ. Adam stwierdził jednak, że "niewiele brakowało" do zwycięstwa.

 

Jesteśmy niezmiernie dumni z postawy Adama, który godnie reprezentował nową Gwardię zdobywając tytuł WICEMISTRZA POLSKI w judo. Liczymy na kolejne starty oraz na kolejnych zawodników starszego pokolenia, którzy chcą wznowić treningi. Kilku zawodników ze starej Gwardii czynnie trenuje w naszym klubie dlatego zapraszamy wszystkich na treningi do grupy Masters.



WIDEORELACJA Z WIZYTY ŚW.MIKOŁAJA

13.12.17

WIZYTA MIKOŁAJA - RELACJA WIDEO

 

Zapraszamy do obejrzenia wideorelacji (autorstwa p. Krokosz) z wizyty św. Mikołaja w naszym klubie. Poniżej film.

 



WIDEORELACJA Z OTWARCIA HALI

15.09.17

WIDEORELACJA Z OTWARCIA HALI


Zapraszamy do oglądania filmu relacjonującego otwarcie naszej nowej hali sportowej. Kto nie mógł nas w tym dniu odwiedzić koniecznie musi obejrzeć film. Podaj dalej i podziel się wrażeniami.

 




WIELKIE OTWARCIE NOWEJ HALI

 

WIELKIE OTWARCIE NOWEJ HALI

 

Udało się! W miniony piątek dokonaliśmy rzeczy niesamowitej - oddaliśmy do użytku profesjonalną halę sportową do treningów judo. Jest to pierwsza taka hala sportowa w historii miasta Tychy. Inwestycja została zrealizowana we współpracy ze Szkołą Mistrzostwa Sportowego oraz siłownią Fit Spot (właścicielem obiektu). Na uroczystości otwarcia nowego obiektu sportowego zjawiło się wielu gości oraz osób zainteresowanych naszą ofertą. Wśród gości nie zabrakło naszych sponsorów - w tym Piotra Meresińskiego, naszego sponsora strategicznego z firmy MERA, Dariusza Białożyta z firmy GASTROMAX, która dodatkowo przygotowała catering i poczęstunek czy też państwa Dryniaków z firmy SMLS (naszego reklamodawcę w social mediach). Na otwarciu nowej hali zjawili się również byli zawodnicy "starej" Gwardii, więszkość to byli mistrzowie Polski w judo, a także dwóch olimpijczyków: Piotr Kamrowski oraz Janusz Wojnarowicz. Oczywiście nie mogło także zabraknąć trenera dawnego klubu - Ryszarda Dziewulskiego, który szkolił tyszan prowadząc Gwardię w latach 1984-2002. Zaszczycili nas swoją obecnością także przedstawiciele tyskich mediów oraz rodzice wraz z dziećmi.

 

  

 

Po powitaniu gości nastąpiło uroczyste przecięcie wstęgi przez prezesa klubu Andrzeja Borowca, Ryszarda Dziewulskiego oraz Sebastiana Hałatek - prezesa Akademii Piłki Nożnej w Tychach. Trener Dziewulski pogratulował trenerowi Andrzejowi i wręczył pamiątkę z okazji otwarcia hali. Tym samym dawny trener symbolicznie przekazał opiekę nad tyskimi judokami własnemu wychowankowi. Kto chciałby zapoznać się bliżej z historią klubu, może przeczytać ją TUTAJ.

 

Po części oficjalnej zawodnicy klubu zaprezentowali swoje umiejętności podczas pokazu judo. Wsród zawodników biorących udział w pokazie znalazło się wielu medalistów turniejów dziecięcych, a także najmłodsza zawodniczka Liliana 4-latka, która zaprezentowała rzuty judo w parze z 10-letnią Julią. Następnie hala została udostępniona do zwiedzania, a dzieci zaprosiliśmy do udziału w zabawach. Na dzieci czekały kolorowanki o tematyce judo, tor przeszkód z wykorzystaniem nowych kształtek gimnastycznych, dmuchaniec od APN, a także słodki poczęstunek. 

 

   

 

Gdy impreza dobiegła końca, władze klubu zaprosiły gości na uroczystą kolację w restauracji Kołdun i Kluska, zlokalizowanej na tyłach klubu. Podczas kolacji dawni zawodnicy oraz mistrzowie judo mogli odświeżyć kontakty i podzielić się wrażeniami po otwarciu nowej hali. Duże wrażenie zrobił na gościach okolicznościowy tort w barwach klubowych.

 

     

 

Za naszym sukcesem leży wiele miesięcy ciężkiej pracy, począwszy od znalezienia odpowiedniego lokalu, projektu modernizacji obiektu, przygotowania dokumentacji, po remont i wyposażenie. Ostatnie 6 miesięcy było dla nas naprawdę intensywnym i ciężkim okresem. Na szczęście udało się i teraz już wszyscy będziemy mogli cieszyć się z nowego miejsca dla tyskiego judo i profesjonalnych warunków jakie oferuje hala. Wkrótce zdamy Wam bliższą relację z remontu i przebiegu modernizacji hali sportowej. Czekajcie również na wideorelację z otwarcia nowej lokalizacji klubu.